
Marcin Mrowicki już rozpoczął prace nad odtworzeniem muralu sprzed pół wieku. Proces powstawania każdego miejskiego malowidła to przedsięwzięcie wymagające ogromnego nakładu pracy, czasu i zaangażowania. Jak przyznają sami organizatorzy festiwalu, dziś nie mają już wątpliwości, że oleśniczanie z nie
dzisiaj o 19:47 | KK

Marcin Mrowicki już rozpoczął prace nad odtworzeniem muralu sprzed pół wieku.
To, co początkowo było jedynie skromnym dodatkiem do bogatego programu festiwalu cyrkowo-artystycznego OFCA, z czasem stało się jedną z najbardziej wyczekiwanych inicjatyw w mieście. Marcin Mrowicki, oleśnicki artysta, wszedł już na rusztowania, by stworzyć dzieło o niespotykanej dotąd skali. Tym razem będzie to niezwykła podróż w czasie, hołd dla powojennych twórców i odtworzenie kompozycji sprzed pół wieku.
Proces powstawania każdego miejskiego malowidła to przedsięwzięcie wymagające ogromnego nakładu pracy, czasu i zaangażowania. Jak przyznają sami organizatorzy festiwalu, dziś nie mają już wątpliwości, że oleśniczanie z niecierpliwością wypatrują informacji o kolejnych realizacjach. Widząc ten entuzjazm, w tym roku ekipa festiwalowa postanowiła zawiesić poprzeczkę jeszcze wyżej.
– Nie ukrywamy, że to projekt wyjątkowo bliski naszemu sercu. Wymaga ogromu czasu, energii i rozmów, ale pozostawia nas z poczuciem wielkiej satysfakcji. A liczba Waszych reakcji i pozytywnych komentarzy na wieść o nowym muralu tylko potwierdza, że warto – przekazali w oficjalnym komunikacie organizatorzy OFCY.
Tegoroczna edycja przyniesie projekt o imponującym rozmachu. Artyści nie ograniczą się tym razem do jednej powierzchni – pomalowane zostaną aż cztery ściany!
Co znajdzie się na elewacjach? Historyczny malunek sprzed 50 lat ponownie ozdobi mury kamienicy zlokalizowanej w ścisłym centrum miasta – u zbiegu ulic Kościelnej, Rycerskiej i Rynku.
Aby projekt był jak najbardziej autentyczny, wielki powrót muralu jest realizowany z niezwykłą dbałością o historyczne detale. Kompozycja zostanie precyzyjnie odtworzona na podstawie zachowanych, archiwalnych fotografii. Celem jest jak najwierniejsze oddanie oryginalnego pomysłu, którego autorami byli Ryszard Gachowski oraz Ryszard Sokół. Za fizyczne wykonanie i przeniesienie projektu na ściany kamienicy po raz kolejny odpowiada Marcin Mrowicki. Artysta rozpoczął prace już w ubiegłym tygodniu i każdego dnia można go spotkać na rusztowaniu.
Mrowicki traktuje ten projekt nie tylko jako wyzwanie malarskie, ale przede wszystkim jako misję historyczną: – Pomyślałem, że dobrze by było przywrócić pamięć o ludziach, którzy przed laty, w powojennej Polsce, tworzyli murale w Oleśnicy, chcąc przybliżyć przybyłym na Ziemie Odzyskane dzieje tych ziem, to m.in. że kiedyś były one ziemiami piastowskimi – mówi artysta w rozmowie z OlesnicaInfo.pl – Było mi żal, że te dawne murale, ale i pamięć o nich zniknęły.
Chcąc zgłębić historię dawnych malowideł, Mrowicki wraz z Remigiuszem Szczuraszkiem spotkali się niedawno z córką Ryszarda Sokoła, Anną Sokół-Ossowicz. Było to niezwykle miłe i wzruszające spotkanie. Kobieta przekazała gościom z Oleśnicy część projektów, które jej mama tworzyła dla oleśnickiego zamku. – Mamy nadzieję, że zdobyte materiały trafią wkrótce na honorowe miejsce w naszym mieście – mówi Marcin Mrowicki, podkreślają, czy czynione są też starania, by spotkać się z synem Ryszarda Gachowskiego.
W ramach upamiętniania tamtych czasów, powstaje również film opowiadający historię obu powojennych twórców oraz dokumentujący obecne prace przy odtwarzaniu ich dzieła. Niestety, z oryginalnych prac duetu przetrwały do dziś w Oleśnicy zaledwie dwie. Pierwsza znajduje się w okolicach fontann na ul. 3 Maja. Druga jest obecnie szczelnie przykryta reklamami na kamienicy przy szkole specjalnej.
Pomysłodawcą odtwarzania historycznych murali jest dyrektor festiwalu Tomasz Czyżewski. Koncepcja ta zrodziła się już kilka lat temu, jednak realizacja musiała poczekać, aż wybrana kamienica w centrum doczeka się niezbędnego ocieplenia. Udało się to zrealizować w tym roku, otwierając drogę dla artystów.
Organizatorzy OFCY już zapowiadają, że na pewno powrócą w przyszłości do idei odtwarzania starych murali. Tymczasem Marcin Mrowicki w pocie czoła kontynuuje prace na wysokościach. Zapytany o postępy, odpowiada krótko i z uśmiechem: – Zrobię wszystko, żeby zdążyć do festiwalu.
Mieszkańcom Oleśnicy pozostaje więc trzymać kciuki za sprzyjającą pogodę i z niecierpliwością obserwować, jak na rogu Rynku historia na nowo nabiera barw.
Udostępnij:
Źródło: olesnicainfo.pl