
W internecie prawdziwą furorę robi film nagrany na Dolnym Śląsku. Jeden z mieszkańców gminy Jemielno sfilmował w Odrze fokę, która znalazła się setki kilometrów od Bałtyku. Skąd takie zwierzę wzięło się w rzece i co należy zrobić, spotykając je na swojej drodze?
Zdumiewające informacje napłynęły z Dolnego Śląska. Na terenie gminy Jemielno, a dokładniej w okolicach wsi Smolne, w wodach Odry zauważono nietypowego gościa. Mieszkaniec sfilmował fokę, która pływała w rzece, znajdując się tym samym ponad 600 kilometrów od wód Morza Bałtyckiego. Udostępnione nagranie bardzo szybko zyskało ogromną popularność w internecie. Sytuacja wprawiła w osłupienie władze, a przedstawiciele Sołectwa Jemielno z wielkim entuzjazmem odnieśli się do niej w mediach społecznościowych.
- Bociany, żurawie, jelenie, sarny, dziki, wilki, lisy, zające, bobry, wydry, czaple, kormorany, a czasem nawet majestatyczny bielik… Myśleliśmy, że przyroda w naszej gminie nie jest w stanie nas już zaskoczyć, a jednak! Jeden z naszych mieszkańców uchwycił na nagraniu fokę pływającą w Odrze w Sołectwo Smolne gmina Jemielno. Tak, dobrze czytacie fokę w Odrze!
- taki wpis pojawił się na profilu Sołectwa Jemielno.
Miejscowi samorządowcy zwracają uwagę, że takie zjawiska świadczą o niezwykłym charakterze ich małej ojczyzny.
- To niezwykła ciekawostka i kolejny dowód na to, że lato w gminie Jemielno potrafi być naprawdę wyjątkowe. Mamy piękne lasy, bezkresne pola, Odrę, piękne widoki, dziką przyrodę i takie niespodzianki, których nie znajdziecie w żadnym folderze reklamowym. Lato w gminie Jemielno? Serdecznie zapraszamy! Tu natura potrafi zaskoczyć bardziej niż niejeden wakacyjny kurort
- zaznaczono w komunikacie.
Mimo że foka przebywająca tak daleko od wybrzeża wydaje się niezwykłym fenomenem, specjaliści uspokajają. Według informacji przekazanych przez serwis National Geographic Polska takie sytuacje należą do rzadkości, ale stanowią zjawisko całkowicie naturalne. Foki świetnie czują się w wodzie, a pływanie w środowisku rzecznym, w wodzie słodkiej, nie stanowi dla nich żadnej przeszkody. Powodem takich wypraw jest zazwyczaj chęć zwiedzania nowych terytoriów lub poszukiwanie ryb stanowiących pożywienie fok. Zwierzę, które znalazło się w rzece, zazwyczaj wcale nie zabłądziło i nie potrzebuje ratunku.
Jak się okazuje, foki były już wcześniej widziane w Odrze. Niemal identyczna sytuacja miała miejsce jesienią 2016 roku, kiedy to podobnego zwierzaka obserwowano w pobliżu Brzegu Dolnego.
Polecany artykuł:
- Tamtego osobnika sfotografowano wtedy z dorodnym karpiem w pysku, a więc świetnie radził sobie w rzece
- podaje National Geographic Polska.
Wiele wskazuje na to, że zwierzę zaobserwowane obecnie na Dolnym Śląsku to ten sam osobnik. Wcześniej donoszono bowiem o zauważeniu foki w pobliżu Wałów Śląskich i Malczyc.
Biorąc pod uwagę gatunki zamieszkujące Bałtyk, w grę wchodzą tylko trzy opcje:
Eksperci z National Geographic Polska sugerują, że skoro na polskim wybrzeżu dominuje foka szara, to najprawdopodobniej to właśnie ten gatunek gości obecnie na Dolnym Śląsku.
Zarówno znawcy zwierząt, jak i władze lokalne proszą o zachowanie ostrożności w przypadku napotkania foki. Ważne jest, by pamiętać o tym, że mamy do czynienia z dzikim stworzeniem, w związku z czym absolutnie konieczne jest zachowanie od niego bezpiecznej odległości.
- Pamiętajmy tylko , foka to dzikie zwierzę. Jeśli ktoś ją zauważy, obserwujemy z daleka, nie płoszymy, nie podchodzimy i nie próbujemy pomagać na własną rękę
- to apel Sołectwa Jemielno.
Oto kluczowe zasady postępowania:
Polecany artykuł:
Źródło: Super Express Wroclaw