
Na co choruje Marcin Wrona ? Marcin Wrona od dłuższego czasu walczył z poważnymi problemami zdrowotnymi , które znacznie utrudniały mu codzienne funkcjonowanie. Jak sam przyznał, przez ostatnie dwa lata każdy krok sprawiał mu ogromny ból. Od dwóch lat kuleję, utykam, każdy krok to ból i podobno wy
Marcin Wrona, dziennikarz i korespondent w USA, jest w szpitalu. Po dwóch latach życia z bólem zdecydował się na zabieg, by odzyskać sprawność. 57-latek przeszedł operację w Stanach Zjednoczonych, a o szczegółach poinformował na Instagramie. „Bardzo się cieszę, że wiele osób się odezwało” - przyznał.
Marcin Wrona od dłuższego czasu walczył z poważnymi problemami zdrowotnymi, które znacznie utrudniały mu codzienne funkcjonowanie. Jak sam przyznał, przez ostatnie dwa lata każdy krok sprawiał mu ogromny ból.
Od dwóch lat kuleję, utykam, każdy krok to ból i podobno wymiana stawu kolanowego to nic wielkiego
– wyznał w poniedziałek. Dziennikarz przed operacją opublikował specjalne nagranie na Instagramie. Przyznał w nim, że wymiana stawu kolanowego stała się dla niego jedyną szansą na powrót do normalności i aktywnego życia.
Marcin Wrona przed operacją otwarcie mówił o swoich obawach i stresie, jaki towarzyszył mu w szpitalu. Zdobył się na szczere wyznanie, mówiąc: „Nie będę oszukiwał ani siebie, ani państwa. Boję się. Strach jest, ale właśnie lekarz chirurg powiedział, że gdybym się nie bał, to znaczy, że coś by tutaj było nie tak. Chcę wreszcie normalnie chodzić”.
Wrona zdecydował się na zabieg w Stanach Zjednoczonych, gdzie przeprowadzono u niego operację typu „total knee replacement” (całkowita endoprotezoplastyka stawu kolanowego). Już dwie godziny po operacji rozpoczął pierwsze ćwiczenia rehabilitacyjne, o czym poinformował swoich obserwatorów na Instagramie. „Operacja za mną. Wymiana stawu kolanowego ponoć się udała. A już dwie godziny po operacji zaczęło się chodzenie i pierwsze ćwiczenia rehabilitacyjne” – relacjonował. W odpowiedzi na pytania internautów wyjaśnił: „Znieczulenie do kręgosłupa działa 3 godziny. Operacja godzina. I zostają dwie godziny. Czyli chodzi się po 2 godzinach od operacji”.