RAK
    Burza po słowach Skolima. Majka Jeżowska nie wytrzymała

    Burza po słowach Skolima. Majka Jeżowska nie wytrzymała

    1104 odsłon
    Burza po słowach Skolima. Majka Jeżowska nie wytrzymała

    Burza po słowach Skolima Skolim w mocnych słowach skomentował rządowy projekt dopłat do składek dla najmniej zarabiających twórców. Jego zdaniem pieniądze z budżetu państwa powinny trafiać przede wszystkim na potrzeby dzieci i infrastruktury, a nie na wsparcie środowisk artystycznych. Skolim nie pr

    Burza po słowach Skolima

    Skolim w mocnych słowach skomentował rządowy projekt dopłat do składek dla najmniej zarabiających twórców. Jego zdaniem pieniądze z budżetu państwa powinny trafiać przede wszystkim na potrzeby dzieci i infrastruktury, a nie na wsparcie środowisk artystycznych. Skolim nie przebierał w słowach, twierdząc, że wielu artystów „przechlało” swoją karierę, a inni tworzą muzykę niskiej jakości.

    Majka Jeżowska odniosła się do słów Skolima: „To boli wszystkich artystów”

    Na te słowa natychmiast zareagowała Majka Jeżowska, ikona polskiej sceny muzycznej, która w rozmowie z Plotkiem nie kryła rozczarowania i żalu. „Prawdopodobnie te słowa nie były przemyślane. Były w jakiejś tam chwili wypowiedziane i wiem, że absolutnie to wszystkich zabolało. To jest wrzucanie do jednego wora, kategoryzowanie” – podkreśliła artystka. „To tak jakby powiedzieć, że wszyscy disco-polowcy nie potrafią śpiewać. Nieprawda. Często to są wykształceni muzycy i świetni wokaliści”. 

    Mówienie o artystach w taki sposób, uwłaczający, brzydki bardzo, wulgarny wręcz, zabolało. 

    „Ja się czuję artystką od wielu lat, tak jestem nazywana – studia muzyczne, wieloletnia edukacja muzyczna i doświadczenie prawie 50 lat na scenie. Ja nie proszę o nic. To w ogóle nie chodziło o nas, o tych, którzy są na scenie i na topie, tylko o tych niewidzialnych, niesłyszalnych ludzi. Ludzie, którzy grają w filharmonii przez lata i zarabiają tak małe pieniądze. A żeby grać w orkiestrze w filharmonii trzeba mieć najlepsze wykształcenie. Więc to jest niesprawiedliwe” – dodała.

    Półplayback kontra muzyka na żywo – spór o jakość koncertów

    W odpowiedzi na krytykę Skolima, część internautów zwróciła uwagę na fakt, że sam artysta korzysta z gminnych budżetów, grając liczne koncerty – nierzadko nawet trzy dziennie. Pojawiły się pytania o jakość takich występów, zwłaszcza gdy artysta decyduje się na śpiewanie z półplaybacku. Majka Jeżowska nie kryje, że dla niej liczy się autentyczność i profesjonalizm: – „Ja występuję z zespołem, z muzykami. Gramy na żywo, nie z półplaybackiem. To się wiąże z tym, że musimy mieć swojego realizatora dźwięku, swojego oświetleniowca i to się robi bardzo duża ekipa. I każdy musi zarobić. Jeżeli ktoś przyjeżdża i ma na scenie jednego muzyka, czy dwóch, a słychać, że gra cały band, to wiadomo, że to jest półplayback”.

    Jeżowska podkreśla, że wybór półplaybacku to nie tylko kwestia biznesowa, ale także wpływ na odbiór koncertu przez publiczność. – „W dzisiejszym świecie wymagania rosną, ale nie wszyscy tak chcą i nie wszyscy tak lubią, więc każdy robi to, co musi i jak potrafi” – przyznała wokalistka.

    Apel o solidarność i zrozumienie w środowisku artystycznym

    W obliczu narastających podziałów w środowisku artystycznym Majka Jeżowska apeluje o większą empatię i unikanie pochopnych ocen. Jej zdaniem, zamiast dzielić artystów, warto szukać wspólnych mianowników i wzajemnego wsparcia. „Trzeba unikać wypowiadania słów pod wpływem emocji, w dodatku bez zrozumienia tematu. Tym bardziej, że i tak jesteśmy dosyć podzieleni. Trzeba szukać wspólnych mianowników, a nie dzielić ludzi” – podkreśliła Jeżowska.


    Źródło: RMF FM (Grupa RMF, siedziba Kraków)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?