
Nowa metoda szacowania liczby mieszkańców opiera się na identyfikacji "śladów życia" - czyli aktywności odnotowanej w bazach administracyjnych. Obrazuje też, ilu jest we Wrocławiu cudzoziemców. - Samorządy od wielu lat funkcjonowały w rzeczywistości, w której statystyki nie oddawały w pełni prawdzi



Nowa metoda szacowania liczby mieszkańców opiera się na identyfikacji "śladów życia" - czyli aktywności odnotowanej w bazach administracyjnych. Obrazuje też, ilu jest we Wrocławiu cudzoziemców.
- Samorządy od wielu lat funkcjonowały w rzeczywistości, w której statystyki nie oddawały w pełni prawdziwej liczby mieszkańców. Za każdą dodatkową osobą, którą pokazują nowe dane, stoi pasażer komunikacji miejskiej, uczeń, pacjent czy podatnik. Nowe dane GUS pozwalają lepiej zobaczyć, ilu ludzi faktycznie mieszka w naszych miastach - podkreśla Marcin Wojdat, dyrektor Centrum Analiz i Badań Unii Metropolii Polskich (UMP).
To właśnie w największych polskich miastach widać największe rozbieżności między oficjalnymi statystykami ludności a rzeczywistą liczbą mieszkańców. Nowe dane pokazują, ile osób faktycznie mieszka w metropoliach.
Źródło: Unia Metropolii Polskich

Źródło: wroclife.pl