
W samolocie Ryanair lecącym z greckich Salonik do niemieckiego Memmingen doszło do dramatycznych chwil. W trakcie wznoszenia na wysokości ponad 6 km wypadło jedno z okien, a siedzący przy nim pasażer został częściowo wyssany na zewnątrz. Do zdarzenia doszło w piątek, 10 lipca, tuż po starcie z Salo
Jarosław Buzarewicz przed chwilą 2 min. czytania
W samolocie Ryanair lecącym z greckich Salonik do niemieckiego Memmingen doszło do dramatycznych chwil. W trakcie wznoszenia na wysokości ponad 6 km wypadło jedno z okien, a siedzący przy nim pasażer został częściowo wyssany na zewnątrz.
Do zdarzenia doszło w piątek, 10 lipca, tuż po starcie z Salonik. Maszyna, Boeing 737-800, wznosiła się rutynowo, gdy osoby na pokładzie usłyszały głośny huk – wtedy właśnie wypadło okno. Dramat trwał kilka minut, zanim żonie poszkodowanego przy pomocy innych pasażerów udało się wciągnąć go z powrotem do kabiny. Doszło do dekompresji, wypadły maski tlenowe, a samolot zawrócił na lotnisko w Salonikach. Jak przekazał rzecznik Ryanair, poszkodowany to 61-letni obywatel Serbii, który doznał obrażeń szyi, otarć i oparzeń.

Uratowały go zapięte pasy
Świadkowie zdarzenia są zgodni – poszkodowanego uratował jeden szczegół: nie odpiął pasów bezpieczeństwa, mimo, że lot trwał już od pewnego czasu. Gdyby tego nie zrobił, siła dekompresji mogłaby wyrzucić go z samolotu całkowicie.
To przypomnienie, dlaczego linie lotnicze i eksperci lotnictwa zalecają jedną prostą zasadę: pasy bezpieczeństwa warto trzymać zapięte przez cały lot, nie tylko podczas startu i lądowania, gdy świeci się odpowiedni znak. Nagła dekompresja, silne turbulencje czy inne niespodziewane zdarzenie mogą wystąpić na każdej wysokości, w każdym momencie lotu i na dowolnej trasie – bez ostrzeżenia.
Warto też pamiętać: w razie spadku ciśnienia maska tlenowa spada automatycznie – należy założyć ją sobie w pierwszej kolejności, zanim pomożemy innym, nawet krótkie odpięcie pasów, np. by wstać, warto ograniczać do minimum, polecenia załogi dotyczące pasów należy traktować poważnie, niezależnie od tego, ile razy się już leciało.
Ryanair potwierdził zdarzenie w rozmowie z brytyjskimi mediami, informując o zawróceniu maszyny do Salonik krótko po starcie.
Źródło: Daily Mail, informacje własne
Źródło: Kamiennogorska.pl