
Intensywna ulewa sprawiła, że służby miały wyjątkowo intensywny poranek.
Od wczorajszego popołudnia do godz. 10:00 dzisiaj (15 lipca) wrocławscy strażacy dostali około 80 zgłoszeń, od rana ok. 50.
Pierwsze zgłoszenia dostaliśmy już wczoraj po południu, ale naprawdę intensywnie zrobiło się dzisiaj o około 5 rano. Najwięcej z zgłoszeń dotyczyło zalanych pomieszczeń poniżej poziomu gruntu, a więc głównie piwnic i garaży. Strażacy usuwali też odłamane gałęzie, które spadły i blokowały drogi albo zwisały, stwarzając zagrożenie. Pracowały wszystkie jednostki i zastępy, pomagała też Ochotnicza Straż Pożarna. Równolegle trwała zwykła codzienna praca, a więc strażacy jeździli wszędzie tam, gdzie byli potrzebni, głównie do pożarów i wypadków drogowych.
Strażacy zostali wezwani m.in. do przedszkola przy ul. Ignuta 30, gdzie odpompowywali wodę (ok. 30 cm). Nie było konieczności ewakuacji, a sytuacja nie stwarzała zagrożenia.
5 interwencji dotyczących zalanych jezdni, wiaduktów i torowisk w rejonie ul. Reymonta, ul. Pułaskiego (wiadukt jest już przejezdny), ul. Bardzkiej, ul. Dokerskiej oraz ul. św. Jadwigi.
Jak informuje MPWiK blisko 70 pracowników nieprzerwanie czuwało nad drożnością systemu odwodnienia Wrocławia.
- W terenie pracuje 19 brygad, które kontrolują wpusty i studzienki kanalizacyjne, usuwają zanieczyszczenia oraz na bieżąco udrażniają elementy sieci tam, gdzie intensywne opady utrudniają odpływ wody - informuje MPWiK. - To działania prowadzone nie tylko podczas ulew. Na co dzień regularnie czyścimy i kontrolujemy ok. 29 tysięcy wpustów deszczowych znajdujących się na terenie miasta. Przed prognozowanymi opadami dodatkowo sprawdzamy ich przepustowość i wykonujemy prace porządkowe w miejscach szczególnie narażonych na gromadzenie się wody.
MPWiK podkreśla, że to nie były zwykłe opady.
- Dziś rano w ciągu 3,5 godziny spadło 37 mm deszczu - informuje. - Oznacza to, że w ciągu kilkudziesięciu godzin nad miastem spadła już ponad połowa wieloletniej średniej sumy opadów dla całego lipca, która wynosi 93 mm!
Podczas wyjątkowo intensywnych, nawalnych opadów nawet najlepiej utrzymany system odwodnienia ma swoje ograniczenia. Woda może napływać do kanalizacji szybciej, niż jest ona w stanie ją odprowadzić. To zjawisko występuje nie tylko we Wrocławiu - systemy kanalizacji deszczowej na całym świecie nie są projektowane na przyjmowanie ekstremalnych ilości deszczu spadających w bardzo krótkim czasie. Budowa sieci zdolnych do odprowadzenia każdej możliwej ulewy wymagałaby ogromnych nakładów finansowych i nie miałaby uzasadnienia ekonomicznego.
MPWiK
14 interwencji. Około 350 mieszkańców pozostaje bez energii elektrycznej w rejonie ul. Wejherowskiej, ul. Popowickiej oraz ul. Bernardyńskiej.
5 zgłoszeń dotyczących skutków intensywnych opadów
Dyżurni Centrum Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego Wrocławia na bieżąco monitorują sytuację w mieście i pozostają w stałym kontakcie ze służbami.
Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia
Źródło: Wrocław (miasto na prawach powiatu) – Urząd Miejski Wrocławia