
16 lipca 2026 16:05
Holland, Tokarczuk, Ostaszewska, Zieloni i inni aktywiści chcą zmienić prawo łowieckie. Myśliwi z Wałbrzycha: „To katastrofa dla rolnictwa i przyrody”. Zarząd Okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego w Wałbrzychu zwrócił się do lokalnych mediów z prośbą o publikację stanowiska Zrzeszenia w sprawie obywatelskiej inicjatywy nowelizacji ustawy Prawo łowieckie. Myśliwi z regionu przyłączają się do ostrzeżeń centrali – ich zdaniem projekt w praktyce sparaliżuje gospodarkę łowiecką na większości terytorium Polski.
Podczas konferencji prasowej w siedzibie Zarządu Głównego PZŁ w Warszawie 15 lipca Łowczy Krajowy Eugeniusz Grzeszczak podkreślił, że propozycje zmian opierają się na emocjach, a nie na rzetelnych analizach skutków ekonomicznych i społecznych.– Projekt zawiera przepisy, które w sposób rażący naruszają konstytucyjne prawa obywateli – powiedział Grzeszczak. Według PZŁ takie rozwiązania nie mają precedensu w innych demokracjach.
Główne zarzuty PZŁ
Zdaniem myśliwych projekt w obecnym kształcie: Wyłączy możliwość wykonywania polowań na ok. 3/4 terytorium kraju. Uniemożliwi skuteczne odstrzały redukcyjne i sanitarne oraz zarządzanie populacjami zwierząt. Przerzuci pełną odpowiedzialność za szkody w uprawach rolnych na państwo (czyli podatników). W praktyce zablokuje szkolenie nowych kandydatów na myśliwych. Stworzy liczne luki prawne i chaos legislacyjny.
Zarząd Okręgowy w Wałbrzychu, podobnie jak cała organizacja, uruchamia działania informacyjne w ramach kampanii „Fakty Łączą, Mity Dzielą” i apeluje do lokalnych mediów o rzetelne przedstawienie konsekwencji proponowanych zmian.
Kontekst inicjatywy obywatelskiej
Projekt „Uwaga Polowanie! Zmieńmy prawo łowieckie. Na dobre” przygotowały organizacje pozarządowe wraz z Zielonymi. Wśród jego ambasadorów są m.in. Olga Tokarczuk, Agnieszka Holland i Maja Ostaszewska. Inicjatywa zakłada m.in. zakaz nęcenia zwierząt, ograniczenie polowań komercyjnych, większą odległość polowań od zabudowań oraz większą kontrolę społeczną nad łowiectwem.
Trwa zbiórka 100 tys. podpisów.
Myśliwi podkreślają, że nie są przeciwni wszelkim zmianom, ale domagają się merytorycznej dyskusji opartej na faktach i analizach skutków, a nie na uproszczonych hasłach. Kontrowersje wokół projektu trwają. Zwolennicy mówią o poprawie bezpieczeństwa i ochrony przyrody, przeciwnicy ostrzegają przed poważnymi konsekwencjami dla rolnictwa, leśnictwa i finansów publicznych.
Całe oświadczenie znajdziesz tutaj
foto: ilustracyjne AI
Co sądzisz na ten temat?
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu walbrzych24.com. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu . Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Źródło: walbrzych24.com