
Po dniach niepewności i pracy wielu służb wszystko jest już jasne. Zwierzę, które miało przypominać pumę i wywołało niepokój wśród mieszkańców, nie okazało się groźnym drapieżnikiem. Tak wynika z oficjalnego komunikatu starosty głogowskiego.
Od soboty działała Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego, które analizowało zgłoszenia mieszkańców oraz materiały zdjęciowe i filmowe. W działania zaangażowano służby, naukowców, pracowników ogrodu zoologicznego oraz Powiatowego Lekarza Weterynarii. Kluczową rolę odegrała również opinia prof. dr. hab. Rafała Kowalczyka.
Wnioski są jednoznaczne – zwierzę widoczne na przekazanych materiałach nie jest pumą.
Specjaliści ustalili, że to znacznie mniejszy przedstawiciel rodziny kotowatych. Nie potwierdzono więc obecności pumy, o której od soboty mówiło się w regionie.
To jednak nie oznacza końca działań. Starosta apeluje do mieszkańców o zachowanie rozsądnej ostrożności podczas przebywania w lasach i na terenach zielonych oraz o zgłaszanie wyłącznie wiarygodnych obserwacji odpowiednim służbom.
Sytuacja nadal jest monitorowana. W lasach pozostaną fotopułapki, a jeśli pojawią się nowe, potwierdzone informacje, mieszkańcy zostaną o nich niezwłocznie poinformowani.
Na zakończenie starosta podziękował mieszkańcom za zachowanie spokoju oraz stosowanie się do komunikatów wydawanych przez służby.
Źródło: Puls Legnicy