
29 maja 2026 12:38
To był wyjątkowy wieczór na tarasach Zamku Książ! Po latach marzeń, miesiącach intensywnej pracy i setkach inspirujących rozmów z mieszkańcami, światło dzienne ujrzała publikacja "Smaki Wałbrzyskie". To pierwsza w historii książka kucharska Aglomeracji Wałbrzyskiej, która okazuje się być czymś znacznie więcej niż tylko zbiorem receptur - to wzruszająca opowieść o ludziach, ich rodzinnych korzeniach i niezwykłej tożsamości naszego regionu.
Marzenie z szuflady, które łączy pokolenia
Pomysł na tę unikatową publikację musiał przejść długą drogę, zanim trafił w ręce pierwszych czytelników. Jak zdradza Mateusz Mykytyszyn, prezes Fundacji Księżnej Daisy von Pless, inicjatywa kiełkowała w sercach pomysłodawców przez długie lata:
– Ten pomysł na książkę kucharską Wałbrzycha, Wałbrzyszan, narodził się 15 lat temu, na samym początku działalności naszej fundacji. On trafił do szuflady, ale w ubiegłym roku udało nam się pozyskać pieniądze z Ministerstwa Edukacji Narodowej i dzięki temu powstała książka, ale także strona internetowa Smaki Wałbrzyskie – wspomina z uśmiechem Mateusz Mykytyszyn.
::attachment{"type":"image","item_id":"840569", "alt":"zdjęcie", "title":"", "longSide":"800"}
Projekt „Smaki Wałbrzyskie – Ocalenie i Promocja Dziedzictwa Kulinarnego Aglomeracji Wałbrzyskiej” błyskawicznie zyskał uznanie na szczeblu ogólnokrajowym. Spośród aż 938 zgłoszonych wniosków, ministerialne dofinansowanie otrzymało jedynie 151, a propozycja wałbrzyskiej fundacji uplasowała się w pierwszej dwudziestce najwyżej ocenionych inicjatyw w Polsce.
Dzięki temu sukcesowi udało się stworzyć dzieło, które w uroczy sposób splata tradycję z nowoczesnością. Choć limitowany papierowy nakład 500 egzemplarzy rozszedł się błyskawicznie, to dopiero początek przygody. Wszystkie przepisy oraz unikatowe materiały archiwalne będą stale dostępne na powstającej stronie internetowej smakiwalbrzyskie.com
::attachment{"type":"image","item_id":"840572", "alt":"zdjęcie", "title":"", "longSide":"800"}
Wielokulturowy tygiel smaków i rodzinnych opowieści
Wałbrzych to miasto o unikalnej, powojennej historii. To prawdziwy tygiel kulturowy, w którym po 1945 roku zamieszkali ludzie z najróżniejszych stron świata. Na kartach publikacji spotykają się tradycje Polaków przybyłych z Kresów Wschodnich, centralnej i południowej Polski, a także przedstawicieli społeczności niemieckiej, greckiej, żydowskiej, romskiej czy francuskiej.
W książce znalazło się aż 170 przepisów przekazanych przez ponad 100 autorów – mieszkańców Wałbrzycha i okolic. Każdy przepis to osobna historia ocalona od zapomnienia.
– Odnajdziemy tutaj przepisy wszystkich grup stanowiących dzisiaj społeczność wałbrzyską. Czyli są tutaj i kresowiacy, i warszawiacy, i autochtoni, i grecy, i frankofoni. Także każda kuchnia jest reprezentowana, ale przede wszystkim udało nam się ocalić historie rodzinne. Najważniejsze jest to, że osoby, które przekazały przepisy opowiedziały także o osobach ważnych w ich życiu, o miejscach, z których pochodzą, no i o tym, co tworzy naszą mozaikę wałbrzyską – podkreśla Mateusz Mykytyszyn.
Wśród receptur znajdziemy zarówno tradycyjne potrawy domowe, jak i dania niezwykle wyszukane. Publikacja została podzielona na cztery intuicyjne sekcje: dania codzienne (obiadowe), dania świąteczne, sałatki i przekąski oraz wypieki i desery.
::attachment{"type":"image","item_id":"840575", "alt":"zdjęcie", "title":"", "longSide":"800"}
Od „Basi” Joanny Bator po grecką zupę i śląski kruszyniec
Co dokładnie kryje w sobie ten kulinarny skarbiec? Rozpiętość dań jest imponująca. Czytelnicy znajdą tu m.in. słynną „Basię” autorstwa znakomitej pisarki Joanny Bator, tatar poszukiwacza Złotego Pociągu Piotra Kopra czy delikatnego pstrąga sudeckiego przyrządzonego według wskazówek samej prawnuczki księżnej Daisy.
Nie brakuje też słodkich akcentów, takich jak naleśniki z jabłkami Marka Krajewskiego, kultowa Pomylona Kutia Babci Misi czy tradycyjny śląski kruszyniec. Dla miłośników kuchni międzynarodowej przygotowano grecką zupę cytrynową, spanakopitę oraz francuską zupę passée . Z kolei zwolennicy tradycji odnajdą tu takie klasyki jak prażucha, hałuszki, tarciaki czy kultowe śląskie hekele Dorothei Stempowskiej.
::attachment{"type":"image","item_id":"840578", "alt":"zdjęcie", "title":"", "longSide":"800"}
Emocje, wspomnienia i rodzinne smaki
Obecny na premierze Prezydent Miasta Wałbrzycha, Roman Szełemej, nie krył wzruszenia i podziwu dla tej nowatorskiej inicjatywy. Sam również podzielił się z twórcami przepisem na danie, które kojarzy mu się z ciepłem rodzinnego domu – barszczem wigilijnym.
– Jest to pierwsza książka kucharska wałbrzyska. Więc inicjatywa była nowatorska i pewnie można tam znaleźć elementy, które w następnej edycji poprawimy. Choć nie wiem, czy takowe są. Ale na pewno jest wiele emocji prawdziwych, szczerych od autorów tych przepisów, czyli Wałbrzyszan. (...) Ta książka pokazuje, jak jesteśmy różnorodni. Mówi o wałbrzyszanach, pochodzeniu, z różnych również generacji, tych senioralnych, jak i tych najmłodszych” – mówił podczas uroczystości prezydent Roman Szełemej.
::attachment{"type":"image","item_id":"840581", "alt":"zdjęcie", "title":"", "longSide":"800"}
Prezydent z uśmiechem wspominał także swoje młodzieńcze podróże, które ukształtowały jego kulinarne horyzonty:
– Kojarzy mi się kuchnia lat licealnych, głównie z Eintopfem, jak byłem na obozach w okolicach Rizy oraz gdzieś indziej, więc to były wspomnienia, tak bym powiedział, pracowite. (...) Myślę, że ta książka będzie miała swoje nowe edycje. W kolejnej edycji pewnie będą te smaki, które nie zostały z jakichś powodów ujęte. Nie ma faworków na przykład! – zażartował prezydent, gratulując fundacji i mieszkańcom.
::attachment{"type":"image","item_id":"840584", "alt":"zdjęcie", "title":"", "longSide":"800"}
Nowa marka turystyczna i kulinarne podboje
Premiera na zamkowych tarasach zgromadziła autorów przepisów, pasjonatów historii, seniorów, młodzież i przedstawicieli wielu kultur. Wspólne świętowanie otworzyło zupełnie nowy rozdział w promocji regionu. Prezeska Zamku Książ i Lokalnej Organizacji Turystycznej, Dorota Karolewska, wskazuje na olbrzymi potencjał wizerunkowy projektu:
– Dziękuję Mateuszowi, że stworzył nowy produkt promocji regionu, te nasze wałbrzyskie smaki, które promujemy bardzo mocno. Mamy wiele niezwykłych gastronomii, mamy niezwykłe smaki, jesteśmy bardzo różnorodni i to jest też nasza wałbrzyska tożsamość, więc ta publikacja jest wyjątkowa, jest wyjątkowo ważna. Cieszę się bardzo, że wspólnie to stworzyliśmy i mam nadzieję, że będziemy to promować, przede wszystkim w kuchni. Gotujmy, smakujmy, oddawajmy się tym wszystkiemu i przede wszystkim spróbujmy zrealizować wszystkie te przepisy, bo podejrzewam, że są wyjątkowe, unikalne i na pewno wzbogacą naszą kuchnię” – zachęcała Dorota Karolewska.
::attachment{"type":"image","item_id":"840587", "alt":"zdjęcie", "title":"", "longSide":"800"}
Co ciekawe, projekt na samej teorii się nie skończy! Już od lipca wybrane receptury z książki wejdą na stałe do menu Restauracji Książęcej. Goście odwiedzający zamek będą mogli spróbować leguminy księżnej Daisy według przepisu Grzegorza Dudy oraz ryżu zapiekanego z jabłkami według rodzinnej receptury Doroty Karolewskiej.
Wyjątkowy prezent na 600-lecie Wałbrzycha
„Smaki Wałbrzyskie” nie mogły ukazać się w lepszym momencie. Książka ujrzała światło dzienne w jubileuszowym roku 600-lecia Wałbrzycha. Stanowi piękny, namacalny dowód pamięci o wszystkich tych, którzy po burzliwych latach wojny odnaleźli tu swój nowy dom, przynieśli ze sobą swoje tradycje i wspólnie, krok po kroku, ulepili współczesne oblicze miasta. To prawdziwy „skarb wałbrzyszanina” – dowód na to, że niezależnie od pochodzenia, wspólny stół potrafi połączyć wszystkich.
::attachment{"type":"image","item_id":"840590", "alt":"zdjęcie", "title":"", "longSide":"800"}
::attachment{"type":"image","item_id":"840593", "alt":"zdjęcie", "title":"", "longSide":"800"}
::attachment{"type":"image","item_id":"840596", "alt":"zdjęcie", "title":"", "longSide":"800"}
P.Tokarski foto: P.Tokarski [email protected]
Co sądzisz na ten temat?
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu walbrzych24.com. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu . Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Źródło: walbrzych24.com