
Bogatynia, 13 lipca 2026 r. – Na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej w Bogatyni radni zatwierdzili roczne sprawozdanie finansowe oraz ocenę sytuacji ekonomiczno-finansowej Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej. Dokumenty malują obraz głębokiego kryzysu, z którego szpitalowi coraz trudniej się wydostać.
Fot. archiwum
Na temat sytuacji szpitala napisaliśmy tydzień temu: Dramatyczna sytuacja szpitala w Bogatyni. Raport ujawnia skalę problemów finansowych. Szpital zamknął 2025 rok stratą netto sięgającą 12,68 mln zł. Skumulowane straty z poprzednich lat przekroczyły już 29 mln zł, co spowodowało, że kapitał własny spadł do poziomu minus 27,46 mln zł. Całkowite aktywa placówki wynoszą zaledwie 9,83 mln zł, podczas gdy zobowiązania przekraczają 37 mln zł. Biegły rewident w swojej opinii wyraźnie zaznaczył istotną niepewność co do dalszej kontynuacji działalności, podkreślając chroniczne problemy z regulowaniem zobowiązań, zwłaszcza wobec ZUS i Urzędu Skarbowego.
Szczególną uwagę w dokumentach poświęcono zatrudnieniu i kosztom pracy – kwestii, która od lat jest gorącym tematem ogólnopolskiej debaty o finansowaniu ochrony zdrowia. Średnioroczne zatrudnienie w SP ZOZ wyniosło 160,86 etatu. Na koniec roku na umowach o pracę pracowało 167 osób (154,83 etatu w przeliczeniu), w tym zaledwie 2,95 etatu lekarzy. Placówka korzysta dodatkowo z usług 48 lekarzy i 61 osób personelu medycznego na umowach cywilnoprawnych.
Wydatki na wynagrodzenia wyniosły 22,34 mln zł, a razem ze składkami i ubezpieczeniami społecznymi koszty osobowe przekroczyły 26,55 mln zł. Oznacza to, że aż 50,63 proc. wszystkich kosztów operacyjnych szpitala pochłaniają właśnie wydatki na personel. W Polsce toczy się żywa dyskusja, czy tak wysoki udział kosztów pracy w budżetach szpitali jest zrównoważony – zwłaszcza przy niedofinansowaniu kontraktów NFZ i rosnących oczekiwaniach płacowych.
Mimo trudnej sytuacji placówka zanotowała pewne poprawki w wskaźnikach operacyjnych, m.in. skróciła rotację zobowiązań. Dzięki wsparciu gminy (pokrycie straty za 2024 rok) oraz zaciągniętej pożyczce udało się opanować część najpilniejszych problemów komorniczych. Jednak bez systemowych zmian i realnej wyceny świadczeń ze strony NFZ szpital może być zmuszony do kolejnych kredytów, by utrzymać płynność.
Radni przyjęli dokumenty jednogłośnie, formalnie zatwierdzając sprawozdanie i ocenę sytuacji. Uchwały weszły w życie z dniem podjęcia.
Sytuacja bogatyńskiego szpitala nie jest niestety odosobniona, ale staje się symbolem szerszych problemów polskiego systemu ochrony zdrowia. Pytanie, czy w obecnej strukturze i przy obecnych nakładach placówka przetrwa kolejne lata, pozostaje otwarte.
Źródło: Bogatynia.info.pl