
FOT. KMP w Wałbrzychu W sobotni poranek 39-latek zaatakował zaparkowany samochód na wałbrzyskim Białym Kamieniu. Policjanci zatrzymali go po pieszym pościgu, zaledwie kilkadziesiąt sekund po zgłoszeniu. Badanie wykazało, że mężczyzna miał w organizmie 2,46 promila alkoholu. Przed godziną 11 dyżurn
FOT. KMP w Wałbrzychu
W sobotni poranek 39-latek zaatakował zaparkowany samochód na wałbrzyskim Białym Kamieniu. Policjanci zatrzymali go po pieszym pościgu, zaledwie kilkadziesiąt sekund po zgłoszeniu. Badanie wykazało, że mężczyzna miał w organizmie 2,46 promila alkoholu.
Przed godziną 11 dyżurny Komisariatu Policji I w Wałbrzychu otrzymał informację o uszkodzeniu samochodu osobowego zaparkowanego przy ulicy Andersa. Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce, ruszyli za sprawcą. Zatrzymali go w rejonie ulicy Pięknej po kilkudziesięciu sekundach pościgu pieszego.
Od 39-latka wyczuwalna była silna woń alkoholu. Alkomat wskazał 2,46 promila. Samochód należał do 43-letniego mężczyzny, a wstępnie oszacowane straty wyniosły około 3 tysięcy złotych. Z tego powodu czyn zakwalifikowano jako przestępstwo.
Wałbrzyszanin trafił do policyjnej celi. Po wytrzeźwieniu tłumaczył funkcjonariuszom, że wypił zbyt dużo alkoholu, a jego działanie miała wywołać agresja.
O dalszym losie mężczyzny zdecyduje sąd. Za uszkodzenie mienia, zgodnie z art. 288 § 1 Kodeksu karnego, grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Sąd rozstrzygnie także o wymierzonej karze oraz obowiązku naprawienia szkody.
Ta sprawa pokazuje, jak szybko alkohol może zamienić pozornie przypadkowy spacer w przestępstwo, którego skutki finansowe i prawne będą dla sprawcy znacznie poważniejsze niż kilka minut agresji na ulicy.
na podstawie: KMP w Wałbrzychu.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KMP w Wałbrzychu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.