
Przewodniczący Andrzej Grondys zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury wobec dyrektor Szkoły Podstawowej w Prusach Katarzyny Olędzkiej. Spór dotyczy listu otwartego dyrektor, który był reakcją na wcześniejsze publiczne wypowiedzi przewodniczącego, kwestionujące jej pracę i zarządzanie szkołą.
Podczas sesji Rady Gminy Kondratowice, która odbyła się w środę, 24 czerwca, przewodniczący Andrzej Grondys poinformował radnych, że do biura rady wpłynął list otwarty dyrektor Szkoły Podstawowej im. Bohaterów Armii Krajowej w Prusach Katarzyny Olędzkiej. – Zachęcam państwa do przeczytania tego, piękna pisownia, i w związku z tym informuję państwa, że do dnia dzisiejszego zebrałem sobie materiały i przystępuję do sporządzenia pisma do prokuratury o przypuszczeniu popełnienia przestępstwa przez panią dyrektor wobec funkcjonariusza publicznego, tj. przewodniczącego Rady Gminy Kondratowice – mówił przewodniczący Andrzej Grondys.
W tym miejscu należy wyjaśnić, że wspomniane pismo zostało także opublikowane na łamach naszej gazety. W liście dyrektor Katarzyna Olędzka zwraca się bezpośrednio do przewodniczącego Andrzeja Grondysa. Na wstępie podkreśla, że wykorzystuje formę listu otwartego, aby odnieść się do zarzutów sformułowanych przez przewodniczącego Rady Gminy Kondratowice podczas obrad XXVIII sesji wobec braku zgody przewodniczącego na zabranie przez nią głosu na kolejnym posiedzeniu. W swoim liście dyrektor Katarzyna Olędzka odniosła się do słów wypowiedzianych pod jej adresem przez przewodniczącego Andrzeja Grondysa w kontekście wydarzeń związanych z odmową nadania imienia majora Józefa Oleksiewicza izbie pamięci w Szkole Podstawowej w Prusach.
Wobec lakonicznej wypowiedzi przewodniczącego Andrzeja Grondysa podczas sesji, aby poznać jego stanowisko w sprawie, skontaktowaliśmy się z Urzędem Gminy w Kondratowicach i poprosiliśmy o udostępnienie numeru telefonu lub adresu mailowego przewodniczącego Rady Gminy Kondratowice. Otrzymaliśmy jednak informację, że przewodniczący Andrzej Grondys nie wyraża na to zgody. W związku z tym pytania wysłaliśmy na adres mailowy urzędu z prośbą o przekazanie wiadomości przewodniczącemu Rady Gminy Kondratowice.
Poniżej publikujemy pytania, jakie skierowaliśmy do przewodniczącego Andrzeja Grondysa.
Jakie konkretnie fragmenty listu uważa Pan za noszące znamiona przestępstwa?
Na jaki przepis prawa karnego zamierza Pan się powołać w zawiadomieniu do prokuratury?
Czy zawiadomienie zostało już złożone, czy jest dopiero przygotowywane?
Czy uważa Pan, że krytyka przewodniczącego rady gminy przez kierowników jednostek organizacyjnych może stanowić przestępstwo? Jeśli tak, w jakich okolicznościach?
Podczas sesji powiedział Pan, że „zebrał materiały”. Jakiego rodzaju materiały ma Pan na myśli?
Czy przed publiczną zapowiedzią złożenia zawiadomienia do prokuratury zwrócił się Pan do pani dyrektor o wyjaśnienia lub próbował wyjaśnić sporne kwestie w inny sposób?
Czy uważa Pan, że taki spór powinien być rozstrzygany na drodze dialogu czy postępowania karnego?
Czy nie obawia się Pan, że zapowiedź skierowania sprawy do prokuratury może zostać odebrana jako próba zastraszenia i ograniczenia krytyki osób pełniących funkcje publiczne?
Czy nadal podtrzymuje Pan wszystkie wypowiedzi, do których pani dyrektor odniosła się w swoim liście?
Czy zgadza się Pan z decyzją o niewyrażeniu zgody na zabranie głosu przez panią dyrektor podczas sesji? Czy z perspektywy czasu postąpiłby Pan tak samo?
Odpowiedzi na powyższe pytania do czasu zamknięcia tego numeru gazety niestety nie otrzymaliśmy.
Zapowiedź skierowania sprawy do prokuratury przez przewodniczącego Andrzeja Grondysa trudno traktować inaczej niż jako element eskalacji sporu. List otwarty dyrektor Katarzyny Olędzkiej to przede wszystkim polemika z wcześniejszymi publicznymi wypowiedziami przewodniczącego, który podczas sesji kwestionował kompetencje dyrektor, mówiąc m.in., że „nie panuje nad prowadzeniem szkoły” i poddając w wątpliwość prawidłowość wykonywania przez nią obowiązków. W tym kontekście odpowiedź dyrektor Katarzyny Olędzkiej stanowi reakcję na publiczną krytykę, a nie bezpodstawny atak. W demokratycznym państwie osoby pełniące funkcje publiczne, w tym Przewodniczący Rady Gminy Kondratowice, muszą liczyć się z ostrzejszą oceną swoich działań niż osoby prywatne. Sama krytyka, nawet stanowcza, nie jest przestępstwem. Z tego względu zapowiedź zawiadomienia prokuratury sprawia wrażenie bardziej próby wywołania efektu mrożącego wobec krytycznych głosów niż działania znajdującego wyraźne oparcie w przepisach prawa.
O komentarz poprosiliśmy również dyrektor Katarzynę Olędzką, która podkreśliła, że podtrzymuje wszystkie zawarte w liście otwartym stwierdzenia. Jak zaznaczyła, zdecydowała się go opublikować, ponieważ uznała, że musi stanąć w obronie dobrego imienia szkoły oraz własnego.
Źródło: Słowo Regionu (Strzelin)