RAK
    Prognozy straszyły. Narodowa zagrała przy pełnym dziedzińcu

    Prognozy straszyły. Narodowa zagrała przy pełnym dziedzińcu

    806 odsłon
    Prognozy straszyły. Narodowa zagrała przy pełnym dziedzińcu

    Burze, ulewy i silny wiatr – taki scenariusz od rana zapowiadały prognozy pogody. Wieczorem okazało się jednak, że największą siłę miała… muzyka. Dziedziniec Narodowej Orkiestry Dętej po raz kolejny wypełnił się do ostatniego miejsca, a publiczność udowodniła, że dobrego koncertu nie przestraszy naw

    Burze, ulewy i silny wiatr – taki scenariusz od rana zapowiadały prognozy pogody. Wieczorem okazało się jednak, że największą siłę miała… muzyka. Dziedziniec Narodowej Orkiestry Dętej po raz kolejny wypełnił się do ostatniego miejsca, a publiczność udowodniła, że dobrego koncertu nie przestraszy nawet deszcz.

    Kilka kropel spadło, ale chmury tylko na chwilę przysłoniły niebo. Leżaków szybko zabrakło i trzeba było dostawiać kolejne. Tak wyglądał drugi tegoroczny „Wieczorek z Narodową”, którego gwiazdą była Paulina Gołębiowska.

    Ale… koncert otworzyła Oliwia Stefanowska, której przy fortepianie towarzyszył Jakub Szwed. Tegoroczna maturzystka od lat związana jest z Narodową Orkiestrą Dętą – śpiewała w jej chórze i występowała podczas najważniejszych koncertów orkiestry. Jest laureatką wielu konkursów wokalnych, w tym Grand Prix konkursów poświęconych twórczości Agnieszki Osieckiej i Grzegorza Ciechowskiego.

    – „Wieczorki z Narodową” to nie tylko koncerty znanych artystów. To także doskonała okazja, by przedstawić publiczności naszych chórzystów i młodych muzyków z Lubina. Mamy się kim chwalić – to utalentowani artyści, którzy każdego dnia rozwijają swoje umiejętności i z powodzeniem odnajdują się na profesjonalnej scenie. Jesteśmy z nich naprawdę dumni – mówi Urszula Kozon, dyrektor Narodowej Orkiestry Dętej.

    Później scena należała już do Pauliny Gołębiowskiej. Artystka, która wychowała się w Lubinie, zaprezentowała materiał zapowiadający jej debiutancki album. Było energetycznie, nowocześnie, ale nie zabrakło również bardziej nastrojowych utworów.

    – Ta płyta będzie bardzo różnorodna. Znajdą się na niej zarówno energetyczne kompozycje, jak i utwory skłaniające do refleksji i wyciszenia. Mam nadzieję, że każdy odnajdzie na niej coś dla siebie – powiedziała wokalistka.

    Powrót do rodzinnego miasta miał dla Pauliny Gołębiowskiej szczególny wymiar.

    – Jestem bardzo szczęśliwa i wdzięczna za to zaproszenie. Choć dziś mieszkam we Wrocławiu, to właśnie w Lubinie spędziłam pierwsze lata życia i zawsze z ogromną radością tutaj wracam – podkreśliła.

    W składzie zespołu wystąpił również doskonale znany lubińskiej publiczności saksofonista Narodowej Orkiestry Dętej Seweryn Graniasty.

    – To muzycy z najwyższej półki. Znamy się od lat, ale pierwszy raz miałem okazję zagrać z nimi właśnie w projekcie Pauli. To była ogromna przyjemność i świetna muzyczna energia – mówił po koncercie.

    Komplet publiczności był najlepszym dowodem na to, że „Wieczorki z Narodową” mają wiernych fanów.

    – Mimo zapowiadanych burz znów mieliśmy komplet publiczności. To pokazuje, że ludzie przychodzą tu nie tylko na koncert, ale także dla atmosfery – mówi Urszula Kozon.

    Przed publicznością jeszcze jeden koncert tegorocznego cyklu „Wieczorków z Narodową”. 21 sierpnia na dziedzińcu Narodowej Orkiestry Dętej wystąpi zespół Bubliczki, jedna z najbardziej rozpoznawalnych formacji folkowych w Polsce. Grupa słynie z żywiołowych koncertów i charakterystycznego brzmienia, w którym spotykają się bałkańskie rytmy, muzyka klezmerska, cygańska energia oraz kaszubskie korzenie. To właśnie Bubliczki zakończą tegoroczne „Wieczorki z Narodową”, a wieczór będzie pełen tańca, dobrej energii i muzyki, przy której trudno usiedzieć w miejscu.

    AUTOR: Majka Grohman

    FOT. P. Dziurman


    Źródło: Lubin Portal Miasta (lubin.pl)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era