RAK
    Praca w upałach. Nowe przepisy startują… zimą

    Praca w upałach. Nowe przepisy startują… zimą

    597 odsłon
    Praca w upałach. Nowe przepisy startują… zimą

    Zgodnie z nowymi regulacjami, w Polsce zmieniają się zasady pracy w upały. Gdy temperatura w miejscu pracy przekroczy 35 °C, pracodawca będzie zobowiązany do podjęcia działań naprawczych, a w sytuacji, gdy nie uda się zapewnić bezpiecznych warunków – do czasowego wstrzymania pracy. Nowe przepisy na

    Jarosław Buzarewicz przed chwilą 2 min. czytania

    Zgodnie z nowymi regulacjami, w Polsce zmieniają się zasady pracy w upały. Gdy temperatura w miejscu pracy przekroczy 35 °C, pracodawca będzie zobowiązany do podjęcia działań naprawczych, a w sytuacji, gdy nie uda się zapewnić bezpiecznych warunków – do czasowego wstrzymania pracy.

    Nowe przepisy nakładają na pracodawców szereg obowiązków: monitorowanie temperatury w pomieszczeniach, dokumentowanie warunków mikroklimatu, wprowadzanie zmian organizacyjnych (np. przesunięcie godzin pracy) oraz technicznych (klimatyzacja, wentylacja, przerwy, dostęp do wody). Jeśli te działania nie przyniosą efektu, a temperatura nadal będzie przekraczała 35 °C, pracownicy mogą zostać zwolnieni z obowiązku świadczenia pracy.

    Nowe przepisy przewidują również szczególne zasady dla pracowników zatrudnionych na zewnątrz – w tym m.in. w budownictwie, transporcie, służbach komunalnych, ochronie środowiska czy rolnictwie. W przypadku prac wykonywanych na wolnym powietrzu kluczowe są nie tylko temperatura powietrza, ale również nasłonecznienie, wilgotność. Gdy temperatura na zewnątrz sięgnie 32 °C, a warunki atmosferyczne stwarzają zagrożenie dla zdrowia lub życia, pracodawca będzie zobowiązany do dostosowania organizacji pracy – np. poprzez przesunięcie godzin wykonywania najcięższych prac na wczesne godziny poranne lub wieczorne, zapewnienie częstszych przerw, miejsc zacienionych i dostępu do wody – a w skrajnych sytuacjach do czasowego wstrzymania prac na zewnątrz.

    Szczególnie komentowana jest data wejścia w życie rozporządzenia – przypada na miesiące zimowe. W praktyce oznacza to, że przepisy „na upały” będą obowiązywać wtedy, gdy w Polsce najczęściej narzeka się na mróz, nieszczelne okna i kaloryfery, które „ledwo grzeją”, a nie na przegrzane pomieszczenia. Trudno o lepszą ilustrację specyfiki prawodawczej: problemy lata rozwiązuje się zimą, gdy temat wydaje się odległy.

    Eksperci zwracają uwagę, że zmiany wpisują się w szerszy trend dostosowania prawa pracy do realiów coraz cieplejszego klimatu. Jednocześnie podkreślają, że w Polsce wciąż widoczna jest wyraźna różnica mentalna w porównaniu z mieszkańcami południa Europy. Polacy z natury narzekają: zimą jest za zimno, latem za gorąco – i każdy sezon przynosi nowy powód do dyskusji o warunkach pracy. Dla jednostek sektora publicznego, w tym urzędów i placówek samorządowych, oznacza to konieczność weryfikacji procedur BHP, wyposażenia pomieszczeń oraz przygotowania planów awaryjnych na okresy wysokich temperatur – mimo, że formalnie przepisy startują w sezonie, gdy największym wyzwaniem jest raczej dogrzanie, a nie schłodzenie biur.


    Źródło: Kamiennogorska.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?