
Dwa dni, dwóch skrajnie nieodpowiedzialnych kierowców i zdecydowana reakcja jeleniogórskich mundurowych. Przełęcz Jakuszycka stała się areną dla niebezpiecznych popisów motocyklisty, z kolei nastolatek na skuterze próbował swoich sił w ucieczce przed policyjnym patrolem. Obaj słono zapłacą za swoją
Dwa dni, dwóch skrajnie nieodpowiedzialnych kierowców i zdecydowana reakcja jeleniogórskich mundurowych. Przełęcz Jakuszycka stała się areną dla niebezpiecznych popisów motocyklisty, z kolei nastolatek na skuterze próbował swoich sił w ucieczce przed policyjnym patrolem. Obaj słono zapłacą za swoją brawurę.
Jeleniogórscy policjanci w miniony weekend podjęli dwie dynamiczne interwencje wobec osób, które za nic miały bezpieczeństwo własne oraz innych uczestników ruchu.
Do pierwszego zdarzenia doszło w piątek, 10 lipca, na karkonoskim odcinku drogi krajowej nr 3 łączącym Szklarską Porębę z Jakuszycami. Funkcjonariusze z wydziału ruchu drogowego zauważyli tam 30-letniego mężczyznę, który poruszał się motocyklem elektrycznym.
Kierowca postanowił zaprezentować swoje „umiejętności” i jechał na jednym kole. Mundurowi błyskawicznie ukrócili ten niebezpieczny pokaz. Konsekwencje okazały się wyjątkowo bolesne:
Dzień później, 11 lipca, policjanci z pionu prewencji musieli ruszyć w pościg. Ich uwagę zwrócił skuter poruszający się bez tablic rejestracyjnych. Siedzący za kierownicą jednośladu młody człowiek, zamiast zatrzymać się na wezwanie do kontroli, gwałtownie przyspieszył i podjął próbę ucieczki.
Po krótkim pościgu uciekinier został zatrzymany. Szybko wyjaśniło się, dlaczego chłopak bał się spotkania ze stróżami prawa:
Pojazd nastolatka został natychmiast odholowany na policyjny parking, a sprawą młodego kierowcy zajmie się teraz Sąd Rodzinny i Nieletnich.
Oba te przypadki idealnie pokazują, z jak różnymi, ale równie niebezpiecznymi problemami mierzą się w sezonie letnim jeleniogórscy policjanci. Droga w kierunku Jakuszyc to piękna, widowiskowa trasa, która niestety zbyt często przyciąga amatorów „popisów”, mylących drogę publiczną z zamkniętym torem kaskaderskim. Kara dla 30-latka jest surowa, ale adekwatna – trzymiesięczny spacer i 1500 zł uszczerbku w portfelu powinny skutecznie ostudzić jego zapał do jazdy na jednym kole.
Znacznie bardziej niepokojący jest jednak przypadek 16-latka. Ucieczka przed policją to przestępstwo, które nawet dla dorosłego wiąże się z widmem więzienia. Fakt, że nastolatek decyduje się na taki krok na skuterze bez tablic i ubezpieczenia, obnaża kompletną porażkę edukacyjną i brak nadzoru ze strony rodziców. Oprócz konsekwencji przed sądem rodzinnym, na opiekunów prawnych spadnie teraz gigantyczna kara finansowa z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego za brak OC pojazdu, która w 2026 roku wynosi tysiące złotych. Oby ta finansowa i prawna lekcja dała młodym fanom adrenaliny do myślenia, zanim dojdzie do tragedii na drodze.
Foto:Policja


Źródło: Jelonka24 (jelonka24.pl)