RAK
    Ponad 5 mln zł na przebudowę zapory w Pilchowicach

    Ponad 5 mln zł na przebudowę zapory w Pilchowicach

    1838 odsłon
    Dolnośląskie

    Ponad 5 mln zł na przebudowę zapory w Pilchowicach

    Screenshot Ponad 5 mln zł na przebudowę zapory w Pilchowicach. Ma poprawić ochronę przeciwpowodziową, ale pytania o skutki środowiskowe pozostają

    Ponad 5 mln zł z budżetu Województwa Dolnośląskiego trafi na wkład własny do przebudowy zapory w Pilchowicach. Dzięki tej decyzji możliwa będzie realizacja części inwestycji związanej z ochroną przeciwpowodziową. O szczegółach poinformowano podczas konferencji prasowej z udziałem marszałka województwa dolnośląskiego Pawła Gancarza, wicewojewody dolnośląskiego Artura Jurkowskiego, burmistrza Wlenia Artura Zycha, radnych Sejmiku Województwa Dolnośląskiego oraz przedstawicieli powiatu lwóweckiego.

    Marszałek Paweł Gancarz przypomniał, że decyzja o zabezpieczeniu środków została podjęta podczas ubiegłotygodniowej sesji Sejmiku Województwa Dolnośląskiego.

    Jak wyjaśnił, ponad 5 mln zł stanowi 20-procentowy wkład własny do części przeciwpowodziowej inwestycji. Pozostałe 80 proc. pochodzi z budżetu państwa za pośrednictwem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Łączna wartość tego etapu prac wynosi około 25 mln zł .

    Inwestorem części przeciwpowodziowej została gmina Wleń. Takie rozwiązanie pozwoliło na sprawną realizację przedsięwzięcia równolegle z prowadzonym już remontem części energetycznej zapory wykonywanym przez Tauron.

    Marszałek przypomniał również, że zapora ucierpiała podczas powodzi w 2024 roku, a obiekt projektowany ponad sto lat temu nie był przystosowany do zjawisk pogodowych, z jakimi region mierzy się obecnie. Modernizacja ma zwiększyć możliwości bezpiecznego przeprowadzenia znacznie większych ilości wody.

    Wicewojewoda dolnośląski Artur Jurkowski poinformował, że z budżetu państwa zabezpieczono na ten cel ponad 20 mln zł .

    Planowane prace obejmą rozbudowę urządzeń przelewowych zapory, co pozwoli zwiększyć jej przepustowość o około 180 m³ wody na sekundę . Dzięki temu możliwe będzie skuteczniejsze sterowanie poziomem wody w zbiorniku i poprawa ochrony przeciwpowodziowej terenów położonych w dolinie Bobru.

    Burmistrz Wlenia Artur Zych podziękował za szybkie wsparcie finansowe.

    Jak podkreślił, gmina Wleń została inwestorem, ponieważ trudno było znaleźć inną formułę organizacyjną pozwalającą na realizację przedsięwzięcia. Dodał również, że według ekspertów zwiększenie przepustowości zapory powinno znacząco ograniczyć zagrożenie powodziowe na tym terenie.

    Podczas konferencji zabrakło odpowiedzi na pytania dotyczące skutków spuszczenia wody

    Choć konferencja dotyczyła przyszłości zapory i bezpieczeństwa przeciwpowodziowego, nie odniesiono się do problemów, które pojawiły się po opróżnieniu zbiornika Pilchowice.

    Nie padły informacje dotyczące transportu ogromnych ilości mułu i osadów, które wraz z nurtem Bobru przemieszczają się na kolejne odcinki rzeki. Pominięto również kwestie wpływu tych osadów na środowisko oraz odpowiedzi na pytania, czy podczas przygotowania inwestycji przewidziano rozwiązania ograniczające ich przedostawanie się do rzeki.

    Pojawiają się również pytania, czy na etapie planowania prac analizowano możliwość zastosowania zabezpieczeń chroniących ekosystem Bobru oraz dlaczego nie wykorzystano rozwiązań mogących ograniczyć transport osadów podczas spuszczania wody.

    Andrzej Kredkowski apeluje o usunięcie osadów i publikację wyników badań

    Do sprawy od dłuższego czasu odnosi się radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego Andrzej Kredkowski , który podczas swojej wypowiedzi ponownie zwrócił uwagę na stan dna zbiornika oraz wygląd wody płynącej Bobrem po intensywnych opadach.

    Jak mówił, kolor wody i unoszącego się szlamu budzi poważne obawy, a osady przemieszczają się z nurtem rzeki w kierunku Wlenia, Lwówka Śląskiego, Rakowic i dalej w stronę Bolesławca.

    Radny zaapelował do rządu o wykorzystanie prowadzonych obecnie prac przy zaporze do usunięcia zalegających od wielu lat osadów ze zbiornika. Jego zdaniem byłby to najlepszy moment na przeprowadzenie takich działań, co nie tylko zwiększyłoby pojemność retencyjną zbiornika, ale również pozwoliłoby ograniczyć ryzyko związane z zalegającym materiałem.

    Andrzej Kredkowski poinformował także, że oczekuje na wyniki badań próbek osadów pobranych podczas prowadzonych prac. Wyraził nadzieję, że zostaną one w całości upublicznione, niezależnie od ich wyników.

    Radny podkreślił, że mieszkańcy mają prawo wiedzieć, jaki jest skład osadów gromadzonych na dnie zbiornika przez dziesięciolecia.

    Na chwilę obecną wyniki tych badań nie zostały jeszcze przedstawione publicznie. Ostateczna ocena wpływu osadów na środowisko będzie możliwa po ich opublikowaniu przez właściwe instytucje.

    Pełną konferencję prasową publikujemy w materiale wideo.

    Nowe kompetencje, nowe perspektywy...

    Ostatnio dodane

    Ostatnie komentarze


    Źródło: Portal24.tv (dawniej Portalik24.pl)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era