RAK
    Partia Razem poparła inicjatywę referendalną w Kłodzku

    Partia Razem poparła inicjatywę referendalną w Kłodzku

    1823 odsłon
    Partia Razem poparła inicjatywę referendalną w Kłodzku

    W środę, 8 lipca br. przedstawiciele struktur partii Razem z okręgu wałbrzyskiego ogłosili, że popierają inicjatywę referendalną w Kłodzku o odwołanie burmistrza Kłodzka Michała Piszko. Podczas zorganizowanej konferencji w kłodzkim rynku wsparła ich posłanka Marta Stożek z Wrocławia. Niestety, konferencję zakłóciła jedna z sympatyzujących z akcją referendalną osób, szturchając lokalnego dziennikarza i pokrzykując w kierunku drugiego.

    Zanim przejdziemy do sedna konferencji, zaczniemy jednak tym razem od końca, czyli incydentu, który nie powinien się w ogóle wydarzyć podczas konferencji zorganizowanej dla prasy. Podczas jej trwania doszło do nieprzyjemnego i zdecydowanie złego incydentu: na wydarzenie, które – jak wynikało z zaproszenia – miało być dla prasy, przyszedł jeden z sympatyków akcji referendalnej – pan Andrzej Krawczyk i zaczął poszturchiwać jednego z lokalnych dziennikarzy i pokrzykiwać w kierunku drugiego. Standardy mówiące o szacunku do innych – o czym ostatnimi czasy mówi się w Kłodzku często i dużo – jak widać nie każdego obowiązują. Organizator konferencji starał się sytuację łagodzić, pozostało jednak otwarte pytanie o bezpieczeństwo uczestników tego typu przyszłych wydarzeń.

    Konferencja, którą 8 lipca br. zorganizowała partia Razem dotyczyła ogłoszenia poparcia tej partii dla referendum w Kłodzku. Jak powiedziała posłanka Marta Stożek , Kłodzko to jedno z miast, gdzie rozpoczęła się inicjatywa referendalna niezadowolonych mieszkańców: – Jestem dzisiaj w Kłodzku dlatego, bo to jest to miasto jedno z kilku takich miejsc w Polsce, gdzie mieszkańcy nie są zadowoleni z włodarza. Dlatego powstał komitet referendalny, dlatego mieszkańcy zdecydowali się zbierać podpisy pod inicjatywą referendalną, żeby odwołać włodarza, pokazać żółtą czy nawet czerwoną nawet kartkę i wywalczyć zmianę dla Kłodzka.

    Jak wyjaśniła posłanka, Partia Razem wspiera tego typu inicjatywy, bo zależy im na zmianie polityki, zaczynając od samorządów: – My zawsze będziemy wspierać takie inicjatywy, bo naprawdę zależy nam na zmienieniu polityki – ta polityka zaczyna się od samorządów i żeby zmienić większe rzeczy, trzeba zmienić to, jak my się tutaj na poziomie samorządowym traktujemy, jak ze sobą rozmawiamy i jak podejmujemy próby rozwiązywania naszych problemów. Dlatego ja tutaj jestem – mówiła M. Stożek. – Zdecydowanie widzimy trend, którym jest koniec zgody mieszkańców, na to, żeby urzędy miejskie, burmistrzowie, a nawet prezydenci miast budowali sobie twierdze nie do zdobycia odcinając się o swoich mieszkańców, nie interesując się ich problemami, nie interesując się potrzebami, które mają. To jest czas, żeby to zakończyć, bo my zawsze uważaliśmy, że polityka – również samorządowa, może zwłaszcza samorządowa – jest dla ludzi i o ludziach. To jest miejsce, to jest burmistrz, który jest przykładem tego, że nie daje mieszkańcom swojego miasta, swoim wyborcom takiej pewności, że są wysłuchani, nie daje im odpowiedniej uwagi, nie zajmuje się ich sprawami – mówiła o Kłodzku M. Stożek.

    Partia Razem zdecydowała się poprzeć inicjatywę referendalną w Kłodzku, a o przyczynach powiedział Łukasz Pietraś z Kłodzka: – W czasie ostatniej kadencji burmistrza jest wiele spraw, z którymi ciężko jest się zgodzić, przejść obojętnie, a przynajmniej dają one liczne wątpliwości. Zarówno sprawy związane z cenzurowaniem mieszkańców, blokowanie ich w social mediach pana burmistrza, jednoczesne zastraszanie części mieszkańców w wiadomościach prywatnych czy próby pozbawienia ich pracy, ja stało się to w moim przypadku – powiedział Ł. Pietraś, który uważa, że stracił pracę przewodnika w Twierdzy Kłodzko za głośne wyrażanie swoich poglądów. Na pytanie, czy nie jest to jego prywatna wendeta, odpowiedział, że nie: – W gruncie rzeczy jako partia Razem już wcześniej rozważaliśmy dołączyć się do referendum, ponieważ wiele niedociągnięć, o których rozmawialiśmy, przewijało się w czasie naszych spotkań. Przyznam, że faktem jest, że aktualnie w tym momencie jednym z bodźców zapalnych było zwolnienie mnie, jednak to też sprawa związana z zarządzaniem naszym miastem i służbami miejskimi. Ł. Pietraś przypomniał o nagraniach komendanta Straży Miejskiej i burmistrza, które wyciekły do sieci, powiedział o wątpliwościach dotyczących powodzi, które znalazły się w wystąpieniu pokontrolnym NIK, o braku kontaktu mieszkańców z burmistrzem, o blokowaniu ich na fb czy próbach zastraszania: – Jako partia lewicowa chcielibyśmy zaznaczyć, że nie podoba nam się to, co burmistrz naszego miasta aktualnie robi, jakie działania podejmuje.

    Członek zarządu partii Razem z Wałbrzycha Maciej Szlinder podsumował decyzję poparcia dla referendum: – Kłodzko to nie jest prywatny folwark burmistrza Piszki, a zdaje się on tego nie rozumieć. Kłodzko to własność jego mieszkańców, a burmistrz uważa, że może wymuszać zwolnienia pracowników instytucji miejskich, że może traktować straż miejską jako swoją własną prywatną służbę, że może wyprzedawać majątek Kłodzczan np. tj. mieszkania komunalne. To jest majątek wszystkich Kłodzczan, tak jak całe miasto, a nie prywatny folwark burmistrza Piszki, dlatego opowiadamy się za referendum i za rozważeniem głosowania „przeciw”.

    Jak powiedziała posłanka M. Stożek, sama inicjatywa referendalna to duże wyzwanie, które nie zawsze kończy się sukcesem, ale jeśli dojdzie do skutku, to partia Razem będzie się angażować w wybory i popierać swojego kandydata lub kandydatkę.

    Do tej pory inicjatywę referendalną w Kłodzku wsparły też Konfederacja, o gotowości poparcia w razie zawiązania się takiej inicjatywy mówili także niedawno posłowie Prawa i Sprawiedliwości, jednak do tej pory oficjalnie tego nie ogłoszono.

    Joanna Żabska


    Źródło: 24klodzko.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era