Zarząd Powiatu Strzelińskiego po raz kolejny nie otrzymał wotum zaufania i absolutorium z tytułu wykonania budżetu za 2025 rok. Radni większością głosów nie zaakceptowali także sprawozdania finansowego. Przedstawionymi przez radnych opozycyjnych argumentami za tą decyzją był brak komunikacji pomiędzy zarządem a radnymi, brak działań w związku ze szpitalem oraz zatwierdzenie nierzetelnie wykonanego audytu w szkołach. Do tych kwestii odniosła się starosta Magdalena Krupa.
Co sądzi Pani o wyniku głosowania w sprawie absolutorium, sprawozdania finansowego i wotum zaufania?
- Wynik każdego głosowania radnych jest zagadką. Komisja Rewizyjna składa wniosek o pozytywną opinię dotyczącą wykonania budżetu. Wszyscy jej członkowie stwierdzili w głosowaniu, że budżet został wykonany prawidłowo, a na sesji głosują przeciwko własnemu wnioskowi. Myślę, że członkowie komisji, którzy złożyli ten wniosek, powinni się zastanowić nad czym głosują i jakie jest ich stanowisko – czy dobrze został ten budżet wykonany, czy w ich ocenie nie. To stanowisko się zmienia z tygodnia na tydzień. Tu jest pewien rodzaj pokazu siły i postawy takiej: „bo mogę”. Oczywiście jesteśmy w kontakcie z Regionalną Izbą Obrachunkową i uważam, że jeśli chodzi o obronę swojego stanowiska, to RIO stanie po stronie zarządu. Nie ma w tej chwili żadnej uchwały w obrocie prawnym. W mojej ocenie powinna być, natomiast pan przewodniczący nie przygotował tak zwanej uchwały przeciwnej, czyli jeżeli czegoś nie przyjmujemy to znaczy, że przyjmujemy stanowisko odwrotne. Pan przewodniczący stosuje trochę inne metody, czasem dwie uchwały w jednej sprawie. Różnie tutaj u nas bywa. Myślę, że można się doktoryzować na tym, jak obrady są prowadzone i w jaki sposób to wygląda. Powinno powstać coś, co nazywamy fikcją prawną, czyli nieprzyjęcie jednej uchwały skutkuje tym, że powstaje druga uchwała. Na razie takiej uchwały pan przewodniczący nie przygotował. Jeżeli powstanie, to będziemy ją zaskarżać do RIO. W roku ubiegłym Regionalna Izba Obrachunkowa przychyliła się do wniosku zarządu.
Czy argumenty przedstawione przez radnych opozycyjnych są - Pani zdaniem - uzasadnione w kontekście braku zatwierdzenia przez radnych sprawozdania finansowego i braku udzielenia absolutorium zarządowi?
- Widziałam już wiele samorządów, wiele głosowań i teraz jest jakaś moda na nieudzielanie absolutorium. Natomiast nie zdarzają się samorządy, w których nie przyjmuje się sprawozdania finansowego, bo sprawozdanie finansowe jest po prostu tabelą, w której są wprowadzone zadania i rozliczenie roku budżetowego. Przypominam, że grupa radnych dysponującą większością w radzie, ma realny wpływ na kształt budżetu. Natomiast nieprzyjmowanie absolutorium jest jakimś rodzajem praktyki, która jest coraz częściej stosowana, żeby wyrazić swoje niezadowolenie w dowolnej sprawie. Ja podtrzymuję swoje stanowisko z sesji – dla nas finanse powiatu są bardzo ważne i podejmujemy wszelkie kroki, żeby zabezpieczyć je w sposób jak najwłaściwszy. Jednym z tych działań podjętych w ubiegłym roku były rozmowy zakończone z sukcesem z Bankiem Gospodarstwa Krajowego i obniżenie wartości długu, który pozostał po szpitalu o 2,4 mln złotych, czego radni oczywiście nie byli chętni zauważyć. Jest to też fakt, że zamiast planowanego deficytu okazało się, że jesteśmy na plusie, to też nie jest dla radnych powodem, żeby dać absolutorium. Była też możliwość, żebyśmy wzięli obligacje, a my nie zakredytowaliśmy się nawet o złotówkę w ubiegłym roku, co na przykład robią niektóre okoliczne samorządy.
Cały wywiad zamieściliśmy w 26 (1311 ) wydaniu papierowym Słowa Regionu.
Źródło: Słowo Regionu (Strzelin)