
Audio Czytaj na głos Utrzymane wysokości odszkodowań za co najmniej trzygodzinne opóźnienia lotu, przejrzysta cena biletu z bagażem podręcznym, zniesienie zasady „no-show" czy bezpłatny przydział miejsc dla dzieci obok opiekunów. To tylko niektóre z przyjętych przez instytucje unijne przepisów, kt
Koniec z "nabijaniem w butelkę". Pasażerowie linii lotniczych w UE z nowymi prawami
Utrzymane wysokości odszkodowań za co najmniej trzygodzinne opóźnienia lotu, przejrzysta cena biletu z bagażem podręcznym, zniesienie zasady „no-show" czy bezpłatny przydział miejsc dla dzieci obok opiekunów. To tylko niektóre z przyjętych przez instytucje unijne przepisów, które w większym stopniu mają chronić prawa pasażerów linii lotniczych. Prace nad nowymi regulacjami rozpoczęły się kilkanaście lat temu i towarzyszyły im duże różnice zdań.
– Jednym z największych sukcesów jest to, że Parlament Europejski od początku do końca stał po stronie pasażerów. To, że do końca nie wiadomo było, czy uda się osiągnąć kompromis z Radą, pokazuje, jak duże były emocje i napięcia – mówi agencji Newseria Elżbieta Łukacijewska, posłanka do Parlamentu Europejskiego z Koalicji Obywatelskiej, członkini Europejskiej Partii Ludowej.
7 lipca br. posłowie do Parlamentu Europejskiego przyjęli zmiany w przepisach dotyczące praw pasażerów linii lotniczych, a w poniedziałek 13 lipca zostały one także zatwierdzone przez Radę UE. Przez wiele lat państwa członkowskie nie mogły uzgodnić wspólnego stanowiska w tej sprawie. Udało się to dopiero w 2025 roku. Ze względu na duże różnice zdań między instytucjami unijnymi dopiero w czerwcu 2026 roku wypracowano kompromisowe rozwiązanie. Wcześniej rządy państw członkowskich proponowały wydłużenie okresu opóźnienia do czterech godzin w przypadku krótszych tras oraz do sześciu godzin w przypadku dłuższych podróży.
– Udało nam się obronić trzygodzinny czas opóźnienia lotu i związane z tym odszkodowania w zależności od długości trasy. Walczyliśmy o to, żeby kwoty były zwaloryzowane, ponieważ od dawna nie były zmienione. Tutaj nie udało się osiągnąć porozumienia, więc staraliśmy się o to, żeby nie przeszła propozycja Rady, czyli ujednolicenia odszkodowania dla wszystkich odcinków – podkreśla europosłanka.
W świetle nowych przepisów pasażerowie nadal będą mogli dochodzić odszkodowania za opóźnienia przekraczające trzy godziny, a także wtedy, gdy lot został odwołany z wyprzedzeniem krótszym niż 14 dni lub gdy pasażerowi odmówiono przyjęcia na pokład. Kwoty odszkodowania w przypadku opóźnienia lub odwołania lotu się nie zmieniają. Ich wysokość jest uzależniona od długości trasy. Jest to 250 euro dla podróży do 1,5 tys. km, 400 euro w przypadku podróży wewnątrzunijnych powyżej 1,5 tys. km i innych podróży na odległość od 1,5 tys. km do 3,5 tys. km. Kwota 600 euro przysługuje dla wszystkich innych dłuższych podróży.
– Jeżeli popatrzymy na wartość 250 czy 400 euro na przestrzeni kilkunastu lat, kiedy był wprowadzony ten limit odszkodowania, to teraz siła nabywcza jest inna. Jeśli jednak zestawimy to z tym, że po wejściu tych przepisów pasażer będzie mógł sam wystąpić o odszkodowanie, rekompensatę, to cała ta kwota zostanie mu w kieszeni – mówi Elżbieta Łukacijewska.
Tę możliwość ma mu zapewnić uproszczenie procesu ubiegania się o odszkodowanie, o co walczyli europosłowie. Pasażerowie, którzy napotkają zakłócenia w podróży, w ciągu czterech dni od jej zakończenia dostaną od przewoźnika jasne instrukcje, jak złożyć wniosek o odszkodowanie. Nie będą zobowiązani do posiadania w tym celu konta użytkownika ani specjalnej aplikacji. Pasażerowie będą mieli dziewięć miesięcy na złożenie wniosku o odszkodowanie, a linie lotnicze 30 dni na to, aby je wypłacić, powołać się na nadzwyczajne okoliczności lub wyjaśnić, dlaczego odszkodowanie nie zostanie przyznane, oraz poinformować pasażerów, jak mogą złożyć skargę.
– Pasażer nie będzie musiał sięgać po jakąś organizację czy instytucję, która w jego imieniu będzie występowała o odszkodowania i za którą będzie musiał zapłacić – zaznacza europosłanka. – Per saldo jest to absolutnie z korzyścią dla pasażerów, co nie znaczy, że w przyszłości nie wrócimy do tematu waloryzacji kwot. Nie chcieliśmy nadmiernie naciskać na rządy krajów członkowskich, obawiając się, że wynegocjowanie na przykład 50 euro więcej potem odbije się na cenie biletu.
Przewoźnicy lotniczy nadal będą mieli obowiązek dochowania należytej staranności wobec osób, których lot jest opóźniony. Chodzi m.in. o obowiązek zapewnienia posiłku po trzech godzinach oczekiwania oraz noclegu w razie dużych opóźnień.
Przyjęte przepisy obejmują również wzmocnienie praw dla osób o szczególnych potrzebach. W ich świetle rodziny z dziećmi nie będą rozdzielane podczas przydziału miejsc. Przewoźnicy będą musieli umieszczać osoby towarzyszące dziecku poniżej 14. roku życia na sąsiednim siedzeniu bez dodatkowej opłaty.
– Kolejny sukces to zasada „no-show”. Do tej pory jeżeli nie wykonaliśmy jednego odcinka lotu, mając bilet na przykład tam i z powrotem, to linie automatycznie anulowały odcinek powrotny czy dalszą podróż. Teraz nie mogą tego robić. Pieniądze zostają nam w kieszeni, bo mamy możliwość realizacji powrotu czy kolejnego odcinka – tłumaczy Elżbieta Łukacijewska. – Są też uproszczenia dla podróżnych z niepełnosprawnościami i kobiet z dziećmi – na przykład overbooking, czyli to, że ktoś nie wejdzie na pokład, ponieważ linie lotnicze sprzedały więcej biletów, nie może absolutnie dotyczyć osób z niepełnosprawnościami i dzieci.
Pasażerowie lotniczy nie będą obciążani dodatkowymi opłatami za poprawianie błędów w pisowni imion i nazwisk lub za drukowaną wersję karty pokładowej, jeżeli dokonali już odprawy. Posłowie zabezpieczyli również prawo pasażerów do uzyskania cyfrowych kart pokładowych przy odprawie bez żadnego dodatkowego wniosku ani obowiązku posiadania konta użytkownika lub specjalnej aplikacji.
Nowe przepisy zawierają otwarty wykaz sytuacji nadzwyczajnych. Zaliczają się do nich m.in. katastrofy naturalne, wojna, warunki pogodowe, zakłócanie porządku przez pasażerów, a także strajki pracowników lotnisk, kontroli lotów i obsługi naziemnej.
– Linie lotnicze i państwa członkowskie chciały rozszerzyć katalog sytuacji nadzwyczajnych, kiedy nie moglibyśmy się zwracać o wypłatę odszkodowania. Chcieli, aby taką sytuacją była choroba członka załogi albo usterka samolotu. Gdyby to przeszło, to praktycznie żaden podróżny nie otrzymałby rekompensaty. Nie zgodziliśmy się na to. Jest wyraźna wykładnia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, co oznacza sytuacja nadzwyczajna – zaznacza europosłanka.
Aby zwiększyć przejrzystość i porównywalność taryf lotniczych, posłowie nalegali, aby zobowiązać linie lotnicze, pośredników i portale wyszukiwania do podawania cen biletu wraz z bagażem podręcznym od początku procesu rezerwacji.
– Ten przepis bardziej dotyczy tanich linii lotniczych, gdzie ceny bagażu często były ukryte. Bilet był tani, a potem się okazywało, że z bagażem cena biletu była podobna do podróży rejsowym lotem. Przy zakupie biletu musi być przedstawiona informacja, ile on kosztuje z bagażem i bez niego, żeby pasażer nie był zaskakiwany niewyobrażalnie wysoką ceną, często wielokrotnie przewyższającą cenę biletu – wyjaśnia Elżbieta Łukacijewska.
Zaktualizowane przepisy wejdą w życie rok i 20 dni po ich opublikowaniu w Dzienniku Urzędowym.
Źródło: Świdniczka.com