The article poses a direct question about who officially represents and speaks on behalf of the Legnica 'City Hall,' highlighting potential ambiguity in its public communications.
Dodaj komentarz
Urząd odpowiada na nasz tekst, ale nikt nie podpisuje oświadczenia
Po naszej publikacji dotyczącej ustaleń kontroli Regionalnej Izby Obrachunkowej legnicki urząd opublikował swoje stanowisko. Nie wiadomo jednak, kto je przygotował, kto zatwierdził jego treść i kto bierze odpowiedzialność za zawarte w nim oceny.
Zamiast nazwiska konkretnej osoby mieszkańcy po raz kolejny dostali komunikat sygnowany przez anonimowy „Ratusz”. Urząd przemawia więc, ale żaden urzędnik ani przedstawiciel kierownictwa miasta nie chce podpisać się pod jego słowami.
::news{"type":"see-also","item":"133466"}
Nie jest to wyłącznie kwestia formalna. Za każdym oficjalnym stanowiskiem stoją konkretne osoby, które dobierają argumenty, formułują tezy i decydują o publikacji. Jeżeli magistrat odpowiada na materiał prasowy i odnosi się do poważnych ustaleń kontroli, powinien jasno wskazać, kto wypowiada się w jego imieniu.
Ukrywanie autora za ogólnym określeniem „Ratusz” staje się w Legnicy stałą praktyką. Łatwiej przemówić jako bezimienna instytucja, niż podpisać się pod stanowiskiem i wziąć za nie publiczną odpowiedzialność.
RIO wytyka nieprawidłowości, a urząd wskazuje na poprzedników
W opublikowanym po naszym tekście stanowisku urząd przekonuje, że znaczna część nieprawidłowości wskazanych przez kontrolerów dotyczy poprzedniej kadencji. Według tej narracji obecne kierownictwo miasta odpowiada jedynie za część uchybień, natomiast zasadniczy ciężar ustaleń RIO obciąża wcześniejsze władze.
To wygodna linia obrony, ale nie zastępuje konkretnych odpowiedzi. Mieszkańcy powinni otrzymać dokładne zestawienie: które nieprawidłowości dotyczą kadencji Tadeusza Krzakowskiego, które okresu sprawowania urzędu przez Macieja Kupaja, kiedy powstały oraz kto odpowiadał za poszczególne decyzje i zaniedbania.
Samo wskazanie poprzedników nie wyjaśnia również, czy błędy zostały naprawione, kiedy je usunięto i jakie działania podjęto, aby podobne sytuacje nie powtórzyły się w przyszłości.
Jeżeli urząd twierdzi, że część ustaleń nie obciąża obecnych władz, powinien przedstawić konkretne daty, dokumenty i nazwiska. Ogólne zapewnienia nie pozwalają mieszkańcom samodzielnie ocenić, kto rzeczywiście odpowiada za opisane przez RIO nieprawidłowości. Poprosiliśmy więc o dokkładne dane, które przekażemy czytelnikom natychmuast po otrzymaniu ich z urzędu miasta.
Urząd mówi o jawności, ale sam nie publikuje protokołu w BIP
Magistrat przypomina, że protokół kontroli RIO od miesięcy jest dostępny w internecie i każdy zainteresowany może się z nim zapoznać. Jednocześnie dokumentu nie opublikowano w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miasta Legnicy.
To pokazuje, jak wybiórczo urząd podchodzi do transparentności. Z jednej strony poucza mieszkańców i media, że dokument jest jawny i dostępny. Z drugiej sam nie zamieszcza go w miejscu, w którym powinny znajdować się najważniejsze materiały dotyczące działalności miasta.
Jawność nie powinna polegać na tym, że mieszkaniec musi sam szukać protokołu na stronach innych instytucji. Jeżeli kontrola dotyczy Urzędu Miasta Legnicy, pełny dokument powinien być łatwo dostępny również w miejskim BIP, razem ze stanowiskiem urzędu i podpisem osoby odpowiedzialnej za jego treść.
Na razie mieszkańcy otrzymali anonimowe oświadczenie opublikowane po naszym tekście, próbę przerzucenia odpowiedzialności na poprzedników oraz lekcję transparentności od instytucji, która sama nie udostępniła pełnego protokołu na własnej stronie.
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: LCA.pl (Legnica)