RAK
    Katastrofa ekologiczna na Jeziorze Pilchowickim i szokujące słowa Tauron Ekoenergii

    Katastrofa ekologiczna na Jeziorze Pilchowickim i szokujące słowa Tauron Ekoenergii

    978 odsłon
    Dolnośląskie

    Kilkanaście ton martwych ryb. Zanieczyszczona rzeka Bóbr. Zakaz zbliżania się do wody. Największa katastrofa ekologiczna w regionie i słowa Tauron Ekoenergii, które porażają.   Katastrofa ekologiczna na Jeziorze Pilchowickim wywołała falę oburzenia. Po śmierci kilkunastu ton ryb oraz zanieczyszczeniu rzeki, do Pilchowic przyjeżdżają politycy, dziennikarze i aktywiści domagający się wyjaśnienia okoliczności zdarzenia i wskazania osób odpowiedzialnych, bo tragedia nie była skutkiem sił natury, lecz konsekwencją decyzji podejmowanych przez człowieka. Według różnych szacunków z jeziora wydobyto od około 10 do nawet 23 ton śniętych ryb, a wraz z wodą do Bobru przedostały się znaczne ilości osadów dennych, powodując pogorszenie jej jakości na wielu kilometrach rzeki. Minister klimatu w mediach społecznościowych przyznawała, że Tauron Ekoenergia, jako inwestor miał obowiązek odłowienia wszystkich zwierząt, czego nie uczynił. Co więcej Paulina Hennig-Kloska wskazuje , że wydane postanowienie jasno określało także poziom ilości zawiesiny w spuszczanej wodzie w wysokości maksymalnie do 80 mg/l oraz konieczność przerwania prac przy przekroczeniu tego parametru. Jak podaje pani minister, według badań zleconych przez WIOŚ we Wrocławiu, 1 lipca ilość zawiesiny przekroczyła 10 tysięcy mg/l, czyli 12500 procent!

    (adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({});

    Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu w odpowiedzi na pytania redakcji Lwówecki.info wskazuje, że o katastrofie ekologicznej na Jeziorze Pilchowickim dowiedział się dopiero w momencie apogeum, gdy dno jeziora pokrywały tysiące martwych ryb, a korytem rzeki Bóbr płynął szlam i gdy aktywiści w czynie społecznym starali się ratować resztki istnień. „Do dnia 29 czerwca 2026 r. do WIOŚ we Wrocławiu nie wpłynęło żadne zgłoszenie ani sygnał dotyczący nieprawidłowości związanych z pracami na zbiorniku Pilchowickim, co nie dawało podstaw do podjęcia czynności kontrolnych w tym okresie. Nadzór nad warunkami i przebiegiem prac modernizacyjnych zbiornika oraz eksploatacją Elektrowni Wodnej Pilchowice I należy do kompetencji innych organów, w związku z czym WIOŚ nie posiada w tym zakresie własnych ustaleń ani decyzji.” – wskazuje Karolina Madera-Bielawska z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu.

    (adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({});

    Jak tłumaczą inspektorzy, dopiero w dniu 29 czerwca 2026 r. WIOŚ we Wrocławiu otrzymał zgłoszenie od Kierownika Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Lwówku Śląskim o występowaniu śniętych ryb w rzece Bóbr w miejscowości Pilchowice. To jednak nie zmotywowało instytucji do natychmiastowych działań. Dopiero kolejnego dnia inspektorat delegował pracowników, którzy podczas oględzin stwierdzili obecność znacznej liczby śniętych ryb oraz zmienioną barwę i zmętnienie wody na obserwowanym odcinku rzeki. Tego dnia pobrane zostały także pierwsze próbki wody do badań. – „WIOŚ traktuje zdarzenie jako mające istotny wpływ na ekosystem rzeki Bóbr i prowadzi codzienną ocenę jego stanu, w tym warunków tlenowych i zasięgu zanieczyszczenia.” – wskazuje Karolina Madera-Bielawska i dodaje: – „ Dotychczasowe wyniki wskazują na obniżoną zawartość tlenu rozpuszczonego w wodzie w kilku punktach na odcinku poniżej zapory. Pełne, systematycznie aktualizowane wyniki badań publikowane są na bieżąco na stronie WIOŚ we Wrocławiu”.

    (adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({});

    Urzędnicy przyznają przy tym, że obserwują występowanie zanieczyszczenia na odcinku od Zapory Pilchowickiej aż do ujścia Jeziora Rakowickiego I. Cały czas obowiązuje zakaz zbliżania się do rzeki, zakaz uprawiania sportów wodnych, rekreacji, kąpania się, czy pojenia zwierząt. Z całego zakresu odpowiedzi udzielonej naszej redakcji przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu, najbardziej szokuje zdanie dotyczące korespondencji WIOŚ-u i Tauron Ekoenergii, która to spółka w trakcie apogeum katastrofy ekologicznej stwierdziła, że sytuacja była przewidywana i ma charakter odwracalny.

    (adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({});

    „ W dniu 29 czerwca 2026 r. TAURON Ekoenergia Sp. z o.o. poinformowała, że „obecna sytuacja jest trudna, jednak była przewidywana i ma charakter odwracalny , będąc jednym z etapów opróżniania Zbiornika Pilchowickiego przed rozpoczęciem prac remontowych”.” – przyznaje w odpowiedzi na pytania Lwówecki.info Karolina Madera- Bielawska z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu. Przewidywany, czyli zarząd Taurona Ekoenergia dobrze wiedział, co się stanie?! W naszej ocenie natychmiastowy i nieodwracalny charakter powinna mieć też reakcja Państwa Polskiego wobec każdej z osób, które do tego dopuściły, przez które ucierpiała przyroda i cierpią ludzie. Zgadzacie się? Artykuł Katastrofa ekologiczna na Jeziorze Pilchowickim i szokujące słowa Tauron Ekoenergii pochodzi z serwisu Lwówecki.info .


    Źródło: Lwówecki.info

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?