
Groźny poranny wypadek w jednej z miejscowości gminy Ząbkowice Śląskie zakończył się hospitalizacją 22-latka i jego 16-letniej pasażerki . Jak ustalają policjanci, mężczyzna prowadził auto mimo braku prawa jazdy, a dodatkowo samochód nie miał ważnych badań technicznych. Do zdarzenia doszło około 4:
MW
Marek Wyrzykowski 21 lipca 2026
1 godzin temu SAMORZĄD
Groźny poranny wypadek w jednej z miejscowości gminy Ząbkowice Śląskie zakończył się hospitalizacją 22-latka i jego 16-letniej pasażerki. Jak ustalają policjanci, mężczyzna prowadził auto mimo braku prawa jazdy, a dodatkowo samochód nie miał ważnych badań technicznych.
Do zdarzenia doszło około 4:00, gdy kierujący Seatem Leonem rozpoczął manewr wyprzedzania Forda Mondeo. Chwilę później stracił panowanie nad pojazdem, doprowadził do zderzenia z wyprzedzanym autem i uderzył w przydrożne drzewo.
Według wstępnych ustaleń policji Seat Leon prowadzony przez 22-latka wyprzedzał Forda Mondeo, którym jechała 44-letnia kobieta. W trakcie tego manewru kierowca stracił kontrolę nad samochodem, co doprowadziło do kolizji z drugim pojazdem, a następnie do silnego uderzenia w drzewo.
Siła zderzenia była na tyle duża, że na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. To właśnie nim ciężko ranny kierowca został przetransportowany do szpitala. Ranna została także jego 16-letnia pasażerka.
W Seacie podróżował również 20-letni mężczyzna, który nie odniósł obrażeń. Bez szwanku z wypadku wyszła także kierująca Fordem Mondeo oraz dwoje pasażerów tego auta - 17-latków.
To oznacza, że mimo poważnie wyglądającego zdarzenia najciężej poszkodowana została tylko część uczestników. Policja podkreśla jednak, że sam przebieg wypadku mógł mieć znacznie tragiczniejsze skutki.
Funkcjonariusze z Ząbkowic Śląskich wskazują, że sprawca wypadku nie powinien w ogóle znaleźć się za kierownicą. Wstępne ustalenia mówią jasno: 22-latek nie posiadał uprawnień do kierowania, a samochód nie był dopuszczony do ruchu z powodu braku aktualnych badań technicznych.
Wstępne ustalenia wskazują, że 22-latek nie posiadał uprawnień do kierowania, a pojazd nie był dopuszczony do ruchu z uwagi na brak aktualnych badań technicznych
Komenda Powiatowa Policji w Ząbkowicach Śląskich
Śledczy prowadzą teraz szczegółowe czynności, które mają dokładnie wyjaśnić okoliczności zdarzenia. Policjanci ponownie apelują o rozsądek i przypominają, że brak uprawnień oraz niesprawny technicznie pojazd mogą stworzyć zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu.
Tego typu zdarzenia pokazują, jak szybko nieodpowiedzialna decyzja na drodze może przerodzić się w sytuację zagrażającą życiu i zdrowiu kilku osób. Dla lokalnej społeczności to ważny sygnał, że kontrole uprawnień kierowców i stanu technicznego aut mają bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo na drogach w regionie.
Wypadek przypomina też, że do tragedii może dojść nie tylko przez nadmierną prędkość, ale również przez lekceważenie podstawowych obowiązków kierowcy. Brak prawa jazdy i brak badań technicznych to nie formalność - to realne ryzyko.
Policja nadal wyjaśnia dokładny przebieg wypadku i zabezpiecza materiał potrzebny do dalszych ustaleń. Od wyników tych czynności zależeć będzie ocena odpowiedzialności kierującego.
Na ten moment pewne jest jedno: sprawa ma swój początek w brawurze i złamaniu podstawowych przepisów, a finał okazał się bardzo groźny dla kilku osób podróżujących obiema samochodami. Informacje przekazała Komenda Powiatowa Policji w Ząbkowicach Śląskich.
Źródło: 24walbrzych.pl