
Na lotnisku Aeroklubu Ziemi Pilskiej rozegrano 91. Mistrzostwa Polski Juniorów w klasach F1A, F1B, F1P i F1Q oraz Mistrzostwa Polski Modeli Swobodnie Latających w klasach F1A, F1B, F1C i F1Q standard, które organizowała Komisja Modelarska Aeroklubu Polskiego przy pomocy Pilskiego Stowarzyszenia Mode
Na lotnisku Aeroklubu Ziemi Pilskiej rozegrano 91. Mistrzostwa Polski Juniorów w klasach F1A, F1B, F1P i F1Q oraz Mistrzostwa Polski Modeli Swobodnie Latających w klasach F1A, F1B, F1C i F1Q standard, które organizowała Komisja Modelarska Aeroklubu Polskiego przy pomocy Pilskiego Stowarzyszenia Modelarzy Lotniczych. W mistrzostwach Polski juniorów w klasie F1A (modele szybowców klasy mistrzowskiej) wystartowało łącznie 16 zawodników z 5 klubów sportowych, w tym mieszkaniec Świdnicy – Franciszek Halicki aktualnie Aeroklub Ziemi Pilskiej) oraz wszyscy pozostali członkowie kadry narodowej Aeroklubu Polskiego i reprezentanci na tegoroczne mistrzostwa świata juniorów.

Mistrzowskie zawody rozpoczęto punktualnie o godz. 8.00 rywalizacją juniorów. Maksymalny czas lotu pierwszej kolejki konkursowej wyznaczono tylko na 180 sek., co spowodowane było niekorzystnym kierunkiem wiatru, który kierował modele na pobliskie zabudowania (były wojskowy domek pilotów) oraz zalesiony i obwałowany teren będący płytą postojową stacjonujących tu przed laty samolotów myśliwsko–szturmowych. W tej kolejce lotów maksymalny czas lotu udało się uzyskać 6 zawodnikom, w tym 5 zawodnikom z kadry narodowej, a przede wszystkim całej trójce zawodników, którzy będą reprezentować Polskę na tegorocznych mistrzostwach świata juniorów. Z powodu utrzymywania się niekorzystnego kierunku wiatru i zwiększającej się jego prędkości w pozostałych czterech kolejkach konkursowych maksymalny czas lotu ustalono na poziomie 120 sek. Tego niskiego limitu nie uzyskał jednak jeden z czołowych polskich juniorów – Tymon Niezborała w Aeroklubu Ziemi Pilskiej (aktualny reprezentant Polski), zaliczając dwie poważne wpadki (118 i 26 sek.), co wyeliminowało go z finałowej dogrywki.
– Franciszek Halicki latał tego dnia poprawnie choć i z dużym szczęściem, gdyż w jednej z kolejek jego model wylatał tylko 128 sek., a więc tylko 8 sek ponad limit maksa. W końcowym rezultacie do finałowej dogrywki mistrzostw juniorów zakwalifikowało się tylko trzech zawodników: Mikołaj Gołubowski z Aeroklubu Białostockiego (ubiegłoroczny mistrz Polski), Marek Mandziak z Aeroklubu Poznańskiego i oczywiście Świdniczanin – Franciszek Halicki reprezentujący Aeroklubu Ziemi Pilskiej. Po lotach zasadniczych w mistrzostwach juniorów i przerwie obiadowej o godz. 16.00 do współzawodnictwa przystąpili zawodnicy w klasach standard, natomiast loty dogrywkowe juniorów zaplanowano pierwotnie na godz. 18.00, a ostatecznie start dogrywek przesunięto na godz. 20.00 – relacjonuje Ryszard Halicki.

W trakcie przerwy Franek dokonał korekty ustawień lotu swobodnego swoich trzech najlepszych modeli do panujących wówczas warunków termicznych, a temperatura powietrza osiągnęła wówczas ponad 35 stopni i zauważalna stała się tendencja malejącej prędkości wiatru. W wyniku tych intensywnych prób Świdniczanin do lotu dogrywkowego ostatecznie wybrał węglowego flapera (całkowicie węglowy model o zmiennym profilu płata), którym Franek nigdy wcześniej nie latał na zawodach w kolejkach zasadniczych lub dogrywkach.
– Organizatorzy mistrzostw warunki dogrywki juniorów w klasie F1A ustalili następująco: czas startowy 7 minut, czas lotu swobodnego 240 sek. oraz RCDT i wskazanie altimetru. Czas startowy to czas, w którym zawodnik musi uwolnić model do lotu z holu, a realizuje się to w ten sposób, że zawodnik zwykle krąży modelem szukając noszenia, a następnie rozpędza go i „strzela” nim pionowo w górę dla osiągnięcia jak najwyższej wysokości rozpoczęcia przez model lotu swobodnego. Po około trzech minutach krążenia Franek rozpędził swój model i wystrzelił go prawie pionowo, a model – uzyskując zenit lotu pionowego poprawnie przeszedł w lot swobodny, co zostało skwitowane oklaskami grupy seniorów startujących tego dnia w klasach standard. Prawie w ostatniej minucie czasu startowego wystartowali pozostali dogrywający się juniorzy, którzy również poprawnie – z marszu tj. bez krążenia wystrzelili swoje modele do lotu dogrywkowego. Obserwując loty dogrywkowe dogrywających się juniorów w czwartej minucie lotu dogrywkowego można było już zauważyć, że model Franka był znacznie wyżej od modeli konkurencji, a przecież jego model rozpoczął lot swobodny znacznie wcześniej. Po wylądowaniu modeli i odczycie danych z altimetru okazało się, ze model Franciszka Halickiego po 240 sek. locie był na wysokości 40 m, model Mikołaja Gołubowskiego na wysokości 17 m, a model Marka Mandziaka nie wylatał maksa i wylądował po 237 sek. lotu dogrywkowego – dodaje Ryszard Halicki.
W ten oto sposób ukształtował się skład osobowy podium 91. Mistrzostw Polski Juniorów w klasie F1A, z Świdniczaninem Franciszkiem Halickim na najwyższym jego stopniu. Przed Frankiem jeszcze kilka ważnych treningów na gościnnych łąkach opodal Mieroszowa, gdzie będzie ćwiczył przede wszystkim elementy strzału, a 25 lipca wyjazd do Macedonii Północnej na mistrzostwa świata.
/MDvR/
Źródło: Swidnica24.pl