
Eksperymentalne badanie GUS pokazuje, gdzie mieszka najwięcej cudzoziemców. Dolny Śląsk zajmuje pierwsze miejsce w Polsce pod względem udziału obcokrajowców w populacji województwa, a Wrocław wyraźnie wyprzedza wszystkie największe miasta kraju. W skrócie Dolny Śląsk ma najwyższy udział cudzoziemc
Powoli Polska staje się coraz bardziej zróżnicowanym krajem pod względem narodowościowym. Z najnowszego eksperymentalnego badania Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że pod koniec 2025 roku w kraju przebywało około 2,3 mln cudzoziemców, czyli niemal 6 proc. wszystkich osób przebywających w Polsce. Co szczególnie istotne dla Dolnego Śląska – to właśnie ten region okazał się najbardziej atrakcyjnym miejscem osiedlania się cudzoziemców, a Wrocław osiągnął najwyższy udział obcokrajowców spośród największych polskich miast.
Według danych GUS cudzoziemcy stanowili na Dolnym Śląsku 9,8 proc. populacji, co jest najwyższym wynikiem spośród wszystkich województw. Niewiele niższy udział odnotowano jedynie w województwie mazowieckim – 9,3 proc.
Na przeciwległym biegunie znalazły się województwa:
Oznacza to, że udział cudzoziemców na Dolnym Śląsku jest niemal pięciokrotnie wyższy niż w regionach o najmniejszej liczbie obcokrajowców.
Równie imponująco wygląda liczba obywateli Ukrainy. W województwie dolnośląskim przebywało ich około 237,3 tys., co daje regionowi drugie miejsce w Polsce. Więcej obywateli Ukrainy mieszkało jedynie na Mazowszu (346,1 tys.). Ogółem Ukraińcy stanowili aż 73 proc. wszystkich cudzoziemców przebywających w Polsce.
Jeszcze ciekawiej prezentuje się porównanie największych polskich miast.
Wśród metropolii wojewódzkich to właśnie Wrocław osiągnął najwyższy udział cudzoziemców w populacji mieszkańców.
Oznacza to, że niemal co piąta osoba przebywająca we Wrocławiu nie posiada polskiego obywatelstwa.
Jednocześnie warto zwrócić uwagę na różnicę między udziałem a liczbą bezwzględną. Warszawa pozostaje miastem z największą liczbą cudzoziemców, co wynika przede wszystkim z wielkości samej metropolii. Jednak pod względem udziału obcokrajowców w populacji zdecydowanym liderem jest Wrocław.
Choć badanie GUS nie analizuje przyczyn migracji, rozmieszczenie cudzoziemców wyraźnie wskazuje pewne prawidłowości.
Największe skupiska obcokrajowców występują:
To właśnie taki profil posiada Dolny Śląsk. Region od lat należy do liderów pod względem inwestycji zagranicznych, rozwoju nowoczesnych usług biznesowych, centrów logistycznych oraz przemysłu. W efekcie zapotrzebowanie na pracowników z zagranicy pozostaje bardzo wysokie.
GUS wskazuje również, że wyraźne skupiska cudzoziemców występują właśnie na Dolnym Śląsku oraz w zachodniej części kraju, gdzie udział obcokrajowców w wielu gminach przekracza 10 proc.
Najwyższe udziały cudzoziemców nie dotyczą jednak największych miast.
Według GUS odsetek wynoszący 26–30 proc. odnotowano m.in. w:
W przypadku Jelcza-Laskowic znaczącą rolę odgrywa rozwinięty przemysł i duże zakłady produkcyjne zatrudniające pracowników z zagranicy.
Najniższe udziały cudzoziemców – często poniżej 1–2 proc. – występują natomiast we wschodniej i północno-wschodniej części Polski.
Eksperymentalne badanie pokazuje również skalę zmian zachodzących w ostatnich latach. Na koniec 2025 roku w Polsce przebywało około 38,8 mln osób, czyli o blisko 40 tys. więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie liczba cudzoziemców zwiększyła się o około 215 tys. osób.
Oznacza to, że wzrost liczby mieszkańców kraju był w dużej mierze związany właśnie z napływem osób posiadających obce obywatelstwo.
Opisywane dane nie pochodzą z tradycyjnego spisu ludności. GUS zastosował eksperymentalną metodę określaną jako „ślady życia”, której celem jest możliwie dokładne ustalenie, kto faktycznie przebywa w Polsce.
Badanie objęło osoby posiadające numer PESEL, czyli zarówno obywateli Polski, jak i cudzoziemców, których obecność została potwierdzona aktywnością w co najmniej jednym dodatkowym rejestrze administracyjnym. W praktyce analizowane są informacje pochodzące m.in. z systemów ZUS, NFZ, Ministerstwa Finansów, KRUS, Urzędu do Spraw Cudzoziemców czy systemów edukacyjnych.
GUS wykorzystuje również specjalny algorytm ustalania miejsca pobytu. W pierwszej kolejności analizowany jest adres zamieszkania, a jeśli nie można go jednoznacznie ustalić, wykorzystywane są informacje o meldunku lub innych adresach znajdujących się w rejestrach administracyjnych.
Jednocześnie urząd wyraźnie zaznacza, że wyniki mają charakter eksperymentalny i nie stanowią oficjalnych statystyk ludności. Metoda nie uwzględnia bowiem długości pobytu ani czasowych wyjazdów z kraju, dlatego danych tych nie należy bezpośrednio porównywać z oficjalnymi szacunkami demograficznymi publikowanymi przez GUS.
Źródło: wroclife.pl