
Produkty Skolima: parówki, kabanosy, kiełbasy Od pewnego czasu Skolim , czyli Konrad Skolimowski podbija nie tylko polską scenę muzyczną. Gwiazdor disco-polo, juror w programie „Disco star” i autor takich hitów, jak „Daj mi Jedno Słowo”, „Temperatura” czy „Nie dzwoń do mnie mała” ma także własne pe
W sklepach możemy teraz dostać rozmaite produkty mięsne, które reklamowane są przez gwiazdora muzyki disco-polo – Skolima. Mężczyzna promuje między innymi parówki, które mają nawet specjalną nazwę – „Skolimki”. Czy takie opcje są zdrowym wyborem? To sprawdził dietetyk Patryk Chmielarz, a wnioski zamieścił w sieci.

Dietetyk ocenia parówki (fot. Facebook) od Skolima, źródło: AKPA
Od pewnego czasu Skolim, czyli Konrad Skolimowski podbija nie tylko polską scenę muzyczną. Gwiazdor disco-polo, juror w programie „Disco star” i autor takich hitów, jak „Daj mi Jedno Słowo”, „Temperatura” czy „Nie dzwoń do mnie mała” ma także własne perfumy oraz stację paliw. Niedawno mężczyzna zaczął promować również swoje jedzenie, a w tym konkretnym przypadku – kiełbasy, kabanosy i parówki o nazwie „Skolimki”. W ofercie znajdują się tradycyjne produkty, a także nieco bardziej oryginalne smaki, na przykład innowacyjna kiełbaska „mac and cheese”, która reklamowana jest jako „połączenie soczystej kiełbasy, makaronu i intensywnego sera cheddar”.
Parówkom, do których zakupu zachęca wokalista, postanowił przyjrzeć się dietetyk Patryk Chmielarz. Mężczyzna zamieścił w swoich mediach społecznościowych poświęcony produktom Skolima post.
Te parówki mają serio okej skład – zaczął wpis specjalista.
Jak się okazuje, w 100 g znajdziemy: 196 kcal; 14g tłuszczu; 3,1 g węglowodanów; 14 g białka; 1,9 g soli. W składzie mamy za to: mięso z kurczaka 90%, woda, skrobia ziemniaczana, sól, aromaty, przyprawy.
Całkiem sporo białka, niedużo kalorii jak na parówki (jedne z niższych wartości), mogą być wygodnym dodatkiem do śniadania lub kolacji, lepszy wybór niż wiele parówek – wymienia plusy dietetyk.
W produkcie znalazło się jednak też kilka minusów. Przede wszystkim, jest w nim sporo soli, co jest „klasyczne dla parówek”, a całość jest wysoko przetworzona.
– Moja ocena? Na rynku parówek takie 8/10. Znajdziemy takie z lepszym składem np. od Pikoka czy Tarczyńskiego, ale te mają juz dobry skład. Jednak jako produkt spożywczy to daje maks 3/10. Jak już lubisz parówki i na pewno będziesz po nie sięgać, to obowiązkowo dodaj do nich dużą pęcie warzyw – podsumował Patryk Chmielarz.
tematy: