
Tomasz Smok Jurak
Dzisiaj, 12:10
Przetargowe starcie i nowy operator
Gmina Węgliniec oficjalnie zmieniła podmiot odpowiedzialny za wywóz nieczystości. W połowie lipca samorząd zawarł umowę z nowym wykonawcą, który rozpocznie pracę 1 sierpnia 2026 roku. Wybór padł na konsorcjum, na którego czele stoi RekoLogis Sp. z o.o. z Gromadki, a partneruje mu Grupa Kosz Sp. z o.o. ze Stawca. Zakład Gospodarki i Usług Komunalnych w Lubaniu starał się o utrzymanie tego zlecenia, proponując kwotę ponad 1,7 mln zł. Nowe konsorcjum wyceniło swoje usługi na niespełna 1,54 mln zł przy cenie jednostkowej 548,37 zł za tonę odpadów.
17 lipca Burmistrz Węglińca poinformował o podpisaniu umowy na świadczenie usługi odbioru odpadów komunalnych z nieruchomości zamieszkałych i niezamieszkałych. Jednocześnie zapewniając mieszkańców o płynnym przejściu pomiędzy firmami.
Zmiana operatora została przygotowana tak, aby przebiegła sprawnie i bez żadnych utrudnień dla mieszkańców. Umowa będzie obowiązywać od 1 sierpnia 2026 r. przez okres 12 miesięcy. - przekazali przedstawiciele urzędu. Znajome twarze na zdjęciu
Uwagę przykuwa fotografia dokumentująca zawarcie porozumienia w Węglińcu. Obok samorządowców z Węglińca przy stole siedzą reprezentanci nowego operatora, którzy w przeszłości pełnili kluczowe funkcje w lubańskim ZGiUK. Jacek Baran, będący obecnie członkiem zarządu zwycięskiej spółki, to były prezes komunalnego przedsiębiorstwa z Lubania. Towarzyszyła mu Edyta Dziechciarz, pełniąca w przeszłości funkcję głównej księgowej ZGiUK Lubań, a obecnie występująca w roli wspólnika u nowego operatora.
Erozja dawnego monopolu i potężna broń konkurencji
Utrata Węglińca wpisuje się w szerszy proces kurczenia się terytorium obsługiwanego przez lubańską spółkę. Wcześniej ZGiUK pożegnał się z wyłącznością na odbiór odpadów zmieszanych w Gminie Leśna, a w 2025 roku stracił rozległy rynek Gminy Wiejskiej Zgorzelec na rzecz zgorzelecko-jaworskiego konsorcjum.
Nawet tam, gdzie zakładowi udaje się utrzymać zlecenia, negocjacje przypominają twardą walkę. Dobitnym przykładem jest Nowogrodziec. Choć na początku 2026 roku sfinalizowano tam umowę gwarantującą dalszą obsługę, operacja ta wiązała się z poważnymi perturbacjami.
Największym zagrożeniem dla lubańskiego przedsiębiorstwa okazuje się jednak konkurencja wyrosła na jego własnym podwórku. Fakt, że węgliniecki kontrakt przejęli dawni szefowie ZGiUK-u, uderza w podstawy funkcjonowania spółki. To osoby, które od podszewki znają strukturę kosztów, politykę kadrową oraz wszelkie słabe punkty swojego byłego pracodawcy, a obecnie konkurenta. Wiedzą dokładnie, przy jakich stawkach lubański zakład traci rentowność, co pozwala im precyzyjnie kalkulować oferty w przetargach i punktować lubańską spółkę tam, gdzie jest ona najbardziej ociężała i bezbronna. Jakie będą zatem kolejne kroki obecnego zarządu i jaka przyszłość czeka ZGiUK w obliczu tak agresywnej, uzbrojonej w "wewnętrzną" wiedzę konkurencji na kurczącym się rynku? Naturalnie pojawia się też pytanie, czy słabsze wyniki spółki przełożą się na podwyżkę dla mieszkańców?
PRZECZYTAJ WIĘCEJ
Napisz komentarz
Źródło: eLuban.pl