
To mógł być po prostu zawał, ale...
Dyrektor Federalnego Biura Śledczego (FBI) Kash Patel powiedział w niedzielę, że jego służba wspomaga lokalne władze i "udostępnia im wszelkie zasoby" w sprawie śmierci wpływowego senatora Lindseya Grahama. Do śledztwa w sprawie nawołują niektórzy publicyści.
"Senator Lindsey Graham był oddanym sługą publicznym, zagorzałym obrońcą naszego narodu i prawdziwym patriotą, który poświęcił swoje życie mieszkańcom Karoliny Południowej i Stanów Zjednoczonych. FBI pomaga lokalnym władzom i udostępniło wszelkie niezbędne zasoby" - napisał Patel we wpisie na platformie X.
Szef Biura nie rozwinął swojej wypowiedzi. Jak dotąd żaden przedstawiciel administracji USA nie sugerował, by śmierć 71-letniego senatora i bliskiego sojusznika prezydenta USA Donalda Trumpa była podejrzana, lecz szereg komentatorów wezwało do dokładnego zbadania okoliczności zgonu.
"Całkowicie możliwe, że po prostu miał zawał serca. Ale to nie jest teoria spiskowa, by sugerować, że w grę wchodzi coś innego. Putin otruł i zamordował wielu swoich przeciwników, a Graham właśnie był w Kijowie, gdzie z pewnością działają agenci FSB. Powinna zostać przeprowadzona pełna sekcja zwłok i toksykologia, aby wykluczyć udział osób trzecich" - napisał publicysta "Washington Post" i były speechwriter George'a W. Busha Marc Thiessen.
Podobnego zdania jest zaangażowana w pomoc Ukrainie Meaghan Mobbs, córka byłego wysłannika prezydenta Trumpa na Ukrainę gen. Keitha Kellogga.
"Biorąc pod uwagę zagrożenie, tożsamość przeciwników Ameryki i znaczącą rolę senatora Grahama w konfrontacji z nimi, naród amerykański zasługuje na pewność. Oznacza to pełną sekcję zwłok, zabezpieczenie wszystkich istotnych próbek biologicznych, kompleksowe badania toksykologiczne i histologiczne oraz konsultacje z federalnymi organami ścigania i kontrwywiadem" - oznajmiła na X.
Graham umarł niedługo po tym, jak wrócił z wizyty w Kijowie, gdzie spotkał się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. W Kijowie ogłosił też, że zawarł z Białym Domem - po ponad roku impasu - porozumienie w sprawie projektu nowej ustawy sankcyjnej przeciwko Rosji. Współautorka projektu, Demokratka Jeanne Shaheen wezwała w niedzielę do szybkiego przyjęcia ustawy jako najlepszego sposobu uczczenia pamięci o polityku.
Obok orędownictwa przeciwko Rosji, Graham był też największym zwolennikiem w Senacie wojny z Iranem i wielokrotnie namawiał prezydenta do uderzenia w ten kraj. Niecały tydzień przed śmiercią senator zamieścił na X fotografię, na której demonstranci w Iranie trzymali znak z jego zdjęciem w celowniku z napisem "prędzej czy później, wasze głowy polecą".
Jednym z ostatnich rozmówców Grahama był Trump, który w wywiadach dla NBC i CNN twierdził, że rozmawiał z nim telefonicznie kilkadziesiąt minut przed tym, jak do jego domu przyjechały służby ratunkowe. Trump mówił, że Graham czuł się zmęczony po podróży z Kijowa, ale poza tym nie uskarżał się na nic, dodając, że zwykle gdy źle się czuł, nie wahał się o tym mówić.
Według NBC, służby ratunkowe zostały wezwane do domu Grahama w związku z zatrzymaniem akcji serca. Biuro senatora podało w oświadczeniu, że zmarł po "nagłej i krótkiej chorobie".
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ zm/