Potężna ulewa z burzą przeszła nad regionem świętokrzyskim. Po nawalnym deszczu w wielu miejscach doszło do lokalnych podtopień, wichura łamała konary drzew. W związku z gwałtownymi zjawiskami pogodowymi świętokrzyscy strażacy mieli pełne ręce roboty. Najwięcej zgłoszeń od mieszkańców regionu dotyczyło wiatrołomów, było ich 29 – poinformował st. kpt. Marcin Bajur, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach. – Pozytywną informacją jest fakt, że nikt w tych zdarzeniach nie ucierpiał, nie było osób poszkodowanych. Między innymi w powiecie ostrowieckim doszło do pożaru dachu na budynku mieszkalnym na skutek wyładowania atmosferycznego. Dodatkowo, w powiecie jędrzejowskim doszło do dwóch uszkodzeń dachów. W jednym przypadku na dach spadł wiatrołom, uszkadzając jego konstrukcję – relacjonował Marcin Bajur. Rzecznik świętokrzyskich strażaków dodał, że w naszym regionie, w porównaniu do sąsiednich było stosunkowo spokojnie. Do godz. 20:30 strażacy odnotowali 52 zdarzenia meteorologiczne. Najczęściej wzywano ich w powiecie staszowskim – do 16 zgłoszeń, w kazimierskim – do 8, a w sandomierskim interweniowali 6 razy.