
Na korytarzu Świętokrzyskiego Centrum Matki i Noworodka w Kielcach zakończył się ważny etap rodzinnej historii. Zoja, Mia i Liwia są już wystarczająco silne, by pożegnać szpital i rozpocząć życie w domu w Złotej Wodzie. Na rodziców czeka tam także siedmioletnia Blanka, która zyskała aż trzy młodsze
Na korytarzu Świętokrzyskiego Centrum Matki i Noworodka w Kielcach zakończył się ważny etap rodzinnej historii. Zoja, Mia i Liwia są już wystarczająco silne, by pożegnać szpital i rozpocząć życie w domu w Złotej Wodzie. Na rodziców czeka tam także siedmioletnia Blanka, która zyskała aż trzy młodsze siostry.
Dziewczynki urodziły się 8 czerwca, po godzinie 11.20, w 32. tygodniu ciąży. W przypadku trojaczków taki moment porodu uznawany jest za dobry wynik, ponieważ ciąże mnogie często kończą się wcześniej i wymagają intensywnej opieki neonatologicznej.
Po narodzinach Zoja, Mia i Liwia spędziły w szpitalu 36 dni. W tym czasie każda z nich przybrała ponad kilogram, a lekarze ocenili, że rozwijają się prawidłowo i mogą bezpiecznie opuścić placówkę.
– Dziewczynki wyglądają ślicznie, są odpowiednio rozwinięte i gotowe, by rozpocząć nowy etap życia – mówiła lek. Julia Kordys.
Ciążę prowadziła dr n. med. Anna Janowicz Grelewska, a rodzina korzystała z opieki Poradni Ciąż Mnogich działającej przy Świętokrzyskim Centrum Matki i Noworodka. Mama dziewczynek wspomina, że pierwsza wizyta u lekarki była dla niej ogromnym zaskoczeniem. Wcześniej państwo Rej nie spodziewali się, że ich rodzina powiększy się od razu o troje dzieci.
– 8 czerwca urodziły się nasze dziewczynki: najpierw Zoja, potem Mia, a na końcu Liwia. Jestem bardzo szczęśliwa – powiedziała Katarzyna Rej.
Rodzice przyznają, że stres towarzyszył im do końca ciąży. W szpitalu spędzili około pięciu tygodni, korzystając z opieki lekarzy, położnych i personelu oddziałów zajmujących się patologią ciąży oraz neonatologią. Po powrocie do domu mama będzie mogła liczyć na pomoc męża, własnej mamy i starszej córki.
Dla Szymona Reja pierwsze dni po porodzie były także nauką rozpoznawania córek. Początkowo trudno było mu odróżnić trojaczki, ale z czasem, gdy dziewczynki podrosły, przestało to być problemem.
– Zoja jest najbardziej ruchliwa, Liwia spokojna i ułożona, a Mia uwielbia pogaworzyć. Nasza rodzina powiększyła się o trzy gwiazdy – opowiadał ojciec.
W domu w Złotej Wodzie, w gminie Łagów, na siostry czeka Blanka. Dziewczynki dzieli od niej siedem lat. Rodzice niedawno wybudowali dom i, jak mówią, dla wszystkich dzieci przygotowano w nim wystarczająco dużo miejsca. Siedmiolatka jest zachwycona, że zyskała trzy młodsze siostry.
Powrót całej rodziny oznacza teraz dużą zmianę organizacyjną. Rodzice będą opiekować się jednocześnie trzema niemowlętami, a wsparcie bliskich w pierwszych tygodniach może ułatwić przejście z rytmu szpitalnego do codzienności w domu.
Cesarskie cięcie wykonali dr n. med. Mariusz Malmur i lek. Mateusz Posłowski. Dzieci odebrały położne Patrycja Strózik i Anna Słabowska. Bezpośrednio po narodzinach trojaczki trafiły pod opiekę neonatologów: lek. Moniki Kozłowskiej Kubarskiej, Przemysława Sękowskiego, Olgi Mejzner i Vasyla Bilana.
Kierująca Kliniką Neonatologii lek. Monika Kozłowska Kubarska podkreśliła, że wybór szpitala przez rodzinę był wyrazem zaufania. Złożyła rodzicom życzenia zdrowia, spokoju i wielu wspólnych chwil.
– To dowód zaufania, który jest dla nas niezwykle ważny – powiedziała.
Gratulacje Katarzynie i Szymonowi Rejom złożył wicestarosta Tomasz Dulny. Życzył dziewczynkom zdrowia, miłości i szczęścia, a rodzicom siły w nowym, wymagającym etapie życia. Podziękował również lekarzom, położnym i pielęgniarkom za opiekę nad matką i dziećmi.
Dyrektor ŚCMiN Rafał Szpak podkreślił zaangażowanie całego personelu i podziękował rodzicom za zaufanie. Teraz trojaczki są już z rodziną, a szpitalny etap ich historii dobiegł końca.
na podstawie: Powiat Kielecki.
Źródło: KielceInfo.pl