
Dziś 00:00 GN 27/2026 Liturgia Dziewczynka nie umarła, tylko śpi. A oni wyśmiewali Go. Mt 9,24 Gdy Jezus mówił do uczniów, oto przyszedł do Niego pewien zwierzchnik synagogi i oddając Mu pokłon, prosił: «Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i połóż na nią rękę, a żyć będzie». Jezus w
Dziś 00:00 GN 27/2026 Liturgia
Dziewczynka nie umarła, tylko śpi. A oni wyśmiewali Go. Mt 9,24
Gdy Jezus mówił do uczniów, oto przyszedł do Niego pewien zwierzchnik synagogi i oddając Mu pokłon, prosił: «Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i połóż na nią rękę, a żyć będzie». Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim.
Wtem jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza. Mówiła bowiem sobie: «Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa». Jezus obrócił się i widząc ją, rzekł: «Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła». I od tej chwili kobieta była zdrowa.
Gdy Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i zobaczył fletnistów oraz tłum zgiełkliwy, rzekł: «Odsuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi». A oni wyśmiewali Go.
Skoro jednak usunięto tłum, wszedł i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała. Wieść o tym rozeszła się po całej tamtejszej okolicy.
Mt 9, 18-26
Jezus, mówiąc, że dziewczynka nie umarła, tylko śpi, nie osłabia efektu cudu, lecz go wzmacnia. Można by bowiem uznać, że wybudzenie ze snu jest mniej efektowne niż wskrzeszenie. Jezus ukazuje jednak, że jest Panem śmierci. Śmierć jest dla Niego zaledwie snem. Świadkowie cudu tego nie rozumieli, więc wyśmiali Nauczyciela. A Jezus przypieczętował tę prawdę własnym zmartwychwstaniem. Człowiek boi się śmierci. Szuka sposobów, jak sobie z nią poradzić. Tworzy systemy myślowe, w których przekonuje sam siebie, że najnowsze technologie zapewnią mu długowieczność, a może nieśmiertelność. Utopia staje się źródłem nadziei.
A wystarczy mocno związać się z Jezusem, przez wiarę, modlitwę i sakramenty. Dla mistyków zjednoczonych z Jezusem śmierć była jedynie zerwaniem zasłony. Im bardziej będziemy w łączności z Panem, tym cieńsza okaże się ta zasłona. Oto nadzieja realna.