RAK
    Sezon trwa cztery miesiące, a buskie pensjonaty i firmy usługowe zarządzają finansami przez dwanaście. Jak to robią?

    Sezon trwa cztery miesiące, a buskie pensjonaty i firmy usługowe zarządzają finansami przez dwanaście. Jak to robią?

    3080 odsłon
    Sezon trwa cztery miesiące, a buskie pensjonaty i firmy usługowe zarządzają finansami przez dwanaście. Jak to robią?

    Dodał: Marta Data: 2026-07-12 21:56:31 (czytane: 3) Jak zbudowana jest buska gospodarka? Powiat buski ma coś unikatowego na skalę całego kraju: dwa uzdrowiska w jednym powiecie. Busko-Zdrój to największe uzdrowisko siarczkowe w Polsce, z trzynastoma sanatoriami i blisko 2 tysiącami miejsc sanatory

    Ponad 1,6 miliona osób odwiedziło Tężnię Solankową w Busku-Zdroju przez pięć lat jej istnienia. Festiwal Muzyczny im. Krystyny Jamroz przyciąga co roku tysiące gości z całej Polski. Nowy Zbiornik Retencyjny w Radzanowie właśnie rozpoczął sezon.

    Do sanatoriów i pensjonatów przyjeżdżają kuracjusze kierowani przez NFZ oraz osoby przyjeżdżające prywatnie. Powiat buski zbudował przez lata mocną markę miejsca, do którego warto przyjeżdżać po relaks, rozrywkę i zdrowie. Dla lokalnych firm oznacza to szansę, ale też stały problem organizacyjny. Turystyka i lecznictwo uzdrowiskowe są uzależnione od sezonowości. Tymczasem nawet firmy, które zarabiają przez kilka miesięcy w roku, koszty ponoszą przez dwanaście.

    Sezon trwa cztery miesiące, a buskie pensjonaty i firmy usługowe zarządzają finansami przez dwanaście. Jak to robią?. Foto: 43177_program_ksiegowy.jpg ")

    Jak zbudowana jest buska gospodarka?

    Powiat buski ma coś unikatowego na skalę całego kraju: dwa uzdrowiska w jednym powiecie. Busko-Zdrój to największe uzdrowisko siarczkowe w Polsce, z trzynastoma sanatoriami i blisko 2 tysiącami miejsc sanatoryjnych, w którym rocznie wykonuje się pół miliona zabiegów leczniczych. Jest też Solec-Zdrój z jedynymi w Polsce gorącymi basenami mineralnymi, oferującymi wodę wysokozmineralizowaną bez chloru. Do tego Ponidzie – kraina kojarzona z Wojciechem Belonem, unikalna przyrodniczo i kulturowo, z Wiślicą, Pacanowem i bogatą siecią gospodarstw agroturystycznych.

    Wokół tych dwóch uzdrowisk i całego powiatu działa sieć małych firm, które nie prowadzą leczenia, lecz obsługują pobyty kuracjuszy i turystów. Pensjonaty i kwatery prywatne przyjmujące kuracjuszy, którym NFZ nie zapewnił miejsca w sanatorium. Taksówki przewożące gości z dworców i okolicznych miast. Restauracje serwujące obiady kuracjuszom. Gabinety masażu i fizjoterapii przyjmujące prywatnie pacjentów po rehabilitacji sanatoryjnej. Sklepy ze zdrową żywnością, apteki, wypożyczalnie sprzętu rehabilitacyjnego, biura podróży organizujące turnusy.

    To zwykle małe firmy, mocno uzależnione od sezonu i będące częścią lokalnej gospodarki.

    Cztery miesiące zysków, dwanaście miesięcy rachunków

    W Busku-Zdroju, gdzie dominuje lecznictwo, a nie czysta turystyka plażowa, sezon rozciąga się od wiosny do jesieni, z wyraźnym szczytem od maja do września. Zimą kontrakty NFZ nadal obowiązują, ale ruch turystyczny i prywatny zamiera. Festiwal Jamroz daje impuls w czerwcu, wakacje – w lipcu i sierpniu, Radzanów i Tężnia z kolei przyciągają turystów od maja. A potem przychodzi październik.

    Dla małej firmy usługowej oznacza to konkretny problem finansowy: przychody skupiają się w kilku miesiącach, a koszty są stałe przez cały rok: czynsz, media, ubezpieczenia, leasing sprzętu, składki ZUS. Firma, która w sierpniu wystawiła faktury za sto tysięcy złotych, w grudniu może mieć na koncie niemal zero. Nie dlatego, że nieodpowiedzialnie zarządzała, lecz dlatego, że tego rodzaju przedsiębiorstwa muszą przez cały rok żyć z zysku z kilku dobrych miesięcy.

    Z tego powodu zarządzanie finansami w firmie uzdrowiskowej różni się zasadniczo od zarządzania finansami w typowej firmie usługowej. Dwie rzeczy mają tu największe znaczenie: śledzenie przepływów gotówki w czasie rzeczywistym i pilnowanie należności – zwłaszcza tych, które są spłacane z opóźnieniem.

    Specyfika księgowości w buskich firmach

    Firma działająca w ekosystemie uzdrowiskowym rzadko ma jednorodną grupę klientów. Pensjonat przyjmuje kuracjuszy NFZ, którzy nie płacą osobno za pokój, bo nocleg jest częścią pakietu, ale czasem dokupują dodatkowe usługi i chcą paragon lub fakturę na firmę. Przyjmuje też gości prywatnych – płacących gotówką, kartą, przez portal rezerwacyjny. Przyjmuje również grupy zorganizowane z biurem podróży, dla których faktura najczęściej wystawiana jest po wykonaniu usługi, z odroczonym terminem płatności.

    W tej różnorodności od 1 kwietnia 2026 r. obowiązuje jedna zasada: każda faktura wystawiana na firmę lub instytucję musi przejść przez Krajowy System e-Faktur, ale faktura dla osoby fizycznej, bon sanatoryjny lub paragon już niekoniecznie. Oznacza to dla pensjonatu czy gabinetu rehabilitacyjnego, że w tym samym tygodniu wystawia się dokumenty w kilku różnych trybach: paragony fiskalne dla klientów indywidualnych, faktury przez KSeF dla firm i instytucji, faktury zbiorcze dla NFZ, rachunki do umów cywilnoprawnych dla współpracowników.

    Program do faktur 

    – W branży uzdrowiskowej i turystycznej obieg dokumentów jest bardziej skomplikowany niż w typowej firmie usługowej, bo ma się do czynienia z wieloma różnymi relacjami handlowymi jednocześnie. Program do faktur, który rozróżnia te tryby automatycznie i prowadzi użytkownika przez właściwą ścieżkę przy każdym dokumencie, oszczędza czas i ogranicza ryzyko błędów. – mówi Beata Tęgowska, specjalistka ds. księgowości w Systim.

    Dlaczego w branżach sezonowych finanse tracą płynność?

    Specyficznym problemem firm uzdrowiskowych są rozliczenia z NFZ. Kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia to dla sanatorium lub placówki rehabilitacyjnej gwarancja stałego przychodu, ale oznacza też fakturowanie z opóźnieniem, długie terminy płatności i konieczność pilnowania, które świadczenia zostały już rozliczone, a które czekają. W przypadku większych sanatoriów te kwoty są znaczące, w przypadku małych gabinetów często stanowią większość przychodu.

    Dla firm prywatnych poza kontraktem NFZ problem wygląda inaczej, ale jest równie dotkliwy. Kuracjusz prywatny płaci za pobyt z góry lub przy wyjeździe, przepływ gotówki jest sprawny. W przypadku biura podróży, zakładu pracy kupującego dla pracowników turnusy rehabilitacyjne albo firmy organizującej wyjazd integracyjny z zabiegami usługodawca najczęściej wystawia fakturę, a płatność przychodzi po trzydziestu, niekiedy sześćdziesięciu dniach. W miesiącach szczytu taka zwłoka bywa do udźwignięcia. W październiku, gdy wpływy i tak spadają, późny przelew może zaważyć na płynności finansowej całej firmy.

    Koszty rozłożone w czasie

    Najczęstszą pułapką finansową firm sezonowych jest traktowanie kosztów nieregularnych (naprawy, szkolenia, remonty) jako „jednorazowych”. Każda płatność z osobna może być niewielka, ale skumulowane w jednym kwartale potrafią wyczyścić poduszkę finansową, którą właściciel dopiero co zbudował w sezonie.

    Dlatego finansowe przygotowanie do sezonu – i do okresu po nim – zaczyna się od zsumowania wszystkich wydatków roku poprzedniego i rozłożenia ich na dwanaście miesięcy. Realny miesięczny koszt firmy uzdrowiskowej prawie zawsze jest wyższy niż ten, który właściciel liczy intuicyjnie, bo właściciele łatwo pomijają koszty nieregularne w bieżących kalkulacjach.

    Narzędzie do śledzenia kosztów w czasie roku nie musi być skomplikowane; wystarczy, że zbiera faktury kosztowe w jednym miejscu i pokazuje wydatki w podziale na miesiące. Dla buskiej firmy usługowej jest równie ważne jak zarządzanie przychodami. Sezonowość nie sprowadza się wyłącznie do zbyt niskich przychodów. Oznacza także słabą kontrolę wydatków i brak planowania finansów poza sezonem. 

    Radzanów jako nowy rozdział

    Otwarcie Zbiornika Retencyjno-Rekreacyjnego w Radzanowie w ostatni weekend czerwca 2026 roku to dla powiatu buskiego ważna nowa atrakcja i sygnał, że sezon może trwać dłużej oraz dotyczyć szerszej grupy odwiedzających – obok kuracjuszy szukających leczenia siarczkowego także rodzin, sportowców, turystów weekendowych z Kielc, Krakowa i Warszawy.

    Dla małych firm usługowych w okolicach Radzanowa (gastronomii, parkingów, wypożyczalni sprzętu, firm cateringowych) oznacza to potencjalnie nowe źródła przychodu i kolejne dokumenty do obsłużenia. Najważniejsze będzie takie zorganizowanie sprzedaży, aby zarabiała przez cały rok, a nie tylko w trakcie sezonu.

    /Artykuł sponsorowany/


    Źródło: Regionalny Portal busko.com.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?