RAK
    Rubio: oddanie Iranowi kontroli nad Ormuzem byłoby groźnym precedensem

    Rubio: oddanie Iranowi kontroli nad Ormuzem byłoby groźnym precedensem

    2307 odsłon
    Rubio: oddanie Iranowi kontroli nad Ormuzem byłoby groźnym precedensem

    W kolejce na podobne rozwiązania czekają już inni.

    Pozwolenie Iranowi na kontrolowanie cieśniny Ormuz stworzyłoby niebezpieczny dla świata precedens - ocenił w środę sekretarz stanu USA Marco Rubio na spotkaniu państw organizacji ASEAN w stolicy Filipin, Manili. Zapewnił, że Waszyngton pozostaje otwarty na negocjacje z Teheranem.

    • Jeśli stworzymy na Bliskim Wschodzie precedens, na mocy którego państwo decyduje, że będzie kontrolować międzynarodową drogę wodną, pobierać opłaty (za korzystanie z tej trasy - PAP), a w przypadku ich braku wysadzać statki w powietrze, stworzymy bardzo niebezpieczny precedens, który powtórzy się w innych częściach świata, także w tym regionie - ostrzegł Rubio na spotkaniu szefów dyplomacji krajów Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN).

    Według agencji Reutera wypowiedź szefa amerykańskiej dyplomacji ma być ostrzeżeniem dla krajów Azji Południowo-Wschodniej, które zmagają się z roszczeniami terytorialnymi Chin na Morzu Południowochińskim. Wiedzie przez nie kluczowy szlak handlowy o rocznej wartości przekraczającej 3 bln dolarów. Władze w Pekinie roszczą sobie prawo do niemal całości tego akwenu.

    Rubio odniósł się w Manili także do wojny z Iranem. Zadeklarował otwartość USA na rozmowy z tym państwem, powątpiewając w intencje Teheranu. - Jeśli oni traktują to poważnie, to my również. W przeciwnym wypadku zrobimy to, co konieczne dla ochrony interesów USA i naszych sojuszników - dodał.

    Od końca lutego na Bliskim Wschodzie trwa wojna USA i Izraela z Iranem. Siły amerykańskie bombardują cele w Iranie, a Teheran odpowiada uderzeniami w amerykańskie bazy w regionie i grozi zablokowaniem Ormuzu. Proirańscy bojownicy Huti w Jemenie ogłosili z kolei blokadę Morza Czerwonego. Eskalacja zagraża globalnej gospodarce.

    W kuluarach obrad ASEAN - organizacji polityczno-gospodarczej promującej wszechstronną współpracę zrzeszonych państw regionu - zaplanowano na środę rozmowy sekretarza stanu USA z przedstawicielami państw formatu współpracy na rzecz bezpieczeństwa Quad (USA, Australii, Indii, Japonii) oraz z ministrem spraw zagranicznych Chin Wangiem Yi.

    Krzysztof Pawliszak


    Siły zbrojne USA pomyślnie przeprowadziły jedenastą z rzędu nocną serię uderzeń na Iran - poinformowało Dowództwo Centralne USA (CENTCOM). Ataki w nocy z wtorku na środę trwały ok. 75 minut. Według irańskich mediów i agencji dpa w Teheranie działała obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa.

    Nocną falę ataków zakończono o godz. 20.15 czasu wschodnioamerykańskiego (2.15 w Polsce). Siły CENTCOM uderzyły w irańskie centra dowodzenia, zdolności morskie, hangary lotnicze, magazyny dronów oraz infrastrukturę logistyczną sił zbrojnych - powiadomił CENTCOM. Celem tych uderzeń było "dalsze ograniczanie zdolności Iranu do zagrażania żegludze handlowej w cieśninie Ormuz" - głosi komunikat.

    Amerykańskie siły dokonały nalotu na miasto Bushehr w południowym Iranie - podała irańska agencja Tasnim. Wcześniej irańskie media donosiły o serii ataków bombowych na miasta Bandar Mahshahr i Behbehan w prowincji Chuzestan, a także w Tabriz, Sirik i Czabahar.

    Irańska telewizja państwowa poinformowała też, że w zachodniej, wschodniej i północno-wschodniej części Teheranu słychać było działanie środków obrony przeciwlotniczej i antyrakietowej. Agencja Nour News podała, że zostały one aktywowane w celu przeciwdziałania "wrogim" celom.

    Reporter niemieckiej agencji dpa przekazał, że w metropolii słychać było eksplozje. Podkreślił też, że systemy obrony przeciwlotniczej uruchomiono w irańskiej stolicy pierwszy raz od początku obecnej fazy eskalacji, czyli od 11 dni.

    Według agencji Fars, która powołała się na władze prowincji Azerbejdżan Wschodni, w pobliżu Tebrizu Amerykanie trafili w obiekt wojskowy.

    Amerykańskie dowództwo podkreśliło też w komunikacie opublikowanym w serwisie X, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy Iran zaatakował ponad 30 statków handlowych przepływających przez cieśninę Ormuz, która ma kluczowe znaczenie dla handlu regionalnego i światowego.

    Wojsko zapewniło, że "pomimo działań Iranu, cieśnina Ormuz pozostaje otwarta dla ruchu statków handlowych". Według danych przekazanych przez CENTCOM od początku maja siły podlegające temu dowództwu pomogły w bezpiecznym tranzycie około 900 statkom handlowym oraz w przetransportowaniu około 450 milionów baryłek ropy naftowej.

    We wtorek prezydent USA Donald Trump ostrzegł, że wojska amerykańskie uderzą "całkiem niedługo" w miejsce, w którym Iran może trzymać zapasy uranu oraz że po amerykańskich uderzeniach Teheran będzie potrzebował 25 lat, by odbudować kraj. Zapowiedział też odpowiedź USA, jeśli rebelianci Huti zablokują Morze Czerwone.

    Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska

    Tydzień z Wiara.pl

    Przeczytaj jeszcze

    Galerie

    Andrzej Macura

    Katarzyna Solecka

    Piotr Drzyzga

    Autoreklama


    Źródło: Gość Niedzielny – edycja sandomierska

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era