
Mieszkańcom nie udało się odwołać burmistrza ani Rady Miejskiej w Działoszycach. W niedzielę (19 lipca) odbyło się referendum w sprawie odwołania władz samorządowych przed upływem kadencji. Głosowanie okazało się jednak nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji, mimo że zdecydowana większość uczestników opowiedziała się za odwołaniem burmistrza Stanisława Porady oraz rady.
Aby referendum w sprawie odwołanina włodarza gminy było ważne, musiało w nim wziąć udział co najmniej 3/5 liczby osób uczestniczących w wyborach samorządowych w 2024 roku, czyli 1643 wyborców.
W głosowaniu dotyczącym odwołania burmistrza uczestniczyło 521 osób. Za odwołaniem Stanisława Porady opowiedziało się 497 wyborców (96,32 proc.), natomiast 19 osób (3,68 proc.) było przeciw.
Zbyt niska frekwencja przesądziła również o nieważności referendum w sprawie odwołania Rady Miejskiej. W tym przypadku wymagany próg wynosił 1645 głosujących, tymczasem do urn poszły 522 osoby. Za odwołaniem rady zagłosowały 473 osoby (92,75 proc.), a 37 wyborców (7,25 proc.) było przeciw.
W efekcie zarówno burmistrz Stanisław Porada, jak i Rada Miejska w Działoszycach pozostaną na swoich stanowiskach do końca obecnej kadencji.