
W dniach 16–19 lipca w lesie Ciotki Ulki w Skarżysku Kościelnym odbywa się Racłacamp — interdyscyplinarne wydarzenie artystyczne, które łączy muzykę, sztuki wizualne, warsztaty, wolontariat i oddolną energię lokalnej społeczności. Racłacamp to coś więcej niż festiwal. To sposób na pokazanie światu,
W dniach 16–19 lipca w lesie Ciotki Ulki w Skarżysku Kościelnym odbywa się Racłacamp — interdyscyplinarne wydarzenie artystyczne, które łączy muzykę, sztuki wizualne, warsztaty, wolontariat i oddolną energię lokalnej społeczności.
Racłacamp to coś więcej niż festiwal. To sposób na pokazanie światu, że warto tworzyć, działać i spotykać się wokół wspólnych idei. Organizatorzy budują wydarzenie na kolektywności, oddolności, celebracji relacji oraz sile małych społeczności tworzonych przez ludzi, którzy chcą dzielić się swoją pasją.
Fundamentem Racłacampu jest sztuka w każdym możliwym wydaniu. W programie wydarzenia spotykają się różne brzmienia, estetyki i formy ekspresji — od orkiestry dętej, przez stoner i metal, po alternatywny hip-hop. Ta różnorodność nie jest przypadkiem, lecz świadomym wyborem i jednym z najważniejszych znaków rozpoznawczych festiwalu.
Z czasem ideę wydarzenia zaczęły najtrafniej opisywać słowa: „Pokazać piękno jedności w różnorodności”. Dlatego Racłacamp trudno zamknąć w prostych określeniach, takich jak „folkowy”, „etno” czy „świadomościowy”. Najbliżej jego charakteru są pojęcia: interdyscyplinarny i artystyczny.
Ważną częścią formuły organizacyjnej jest tworzenie przestrzeni twórczej — miejsca, w którym zarówno organizatorzy, artyści, jak i odbiorcy mogą pokazać, co potrafią. Racłacamp otwiera się na osoby prowadzące warsztaty, wolontariuszy oraz artystów wizualnych, którzy chcą realizować własne pomysły: od instalacji po wystawy w galerii.
Organizatorzy podkreślają, że działają oddolnie i non-profit. Są grupą pasjonatów, dla których przygotowanie festiwalu samo w sobie staje się formą sztuki — aktem twórczym, który porusza innych, inspiruje do działania i pokazuje, jak wiele może powstać dzięki współpracy.
Racłacamp wyrasta z przekonania, że wspólnota nie oznacza jednolitości. Przeciwnie — jej siła bierze się z różnic, które mogą spotkać się w jednym miejscu, w jednym lesie i w jednej twórczej przestrzeni. To właśnie tam sztuka, muzyka i ludzie tworzą żywy dowód na to, że warto być razem.


































































































































































































