RAK
    Prezydent Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej w związku

    Prezydent Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej w związku

    487 odsłon
    Prezydent Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej w związku

    Prezydent Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. - Nie zgadzam się na wprowadzanie tylnymi drzwiami związków partnerskich - oświadczył.

    Z uzasadnienia weta wynika, że rozwiązania proponowane w ustawie o statusie osoby najbliższej wprowadziłyby praktycznie zwizki partnerskie. - Mamy państwową rejestrację związku. Mamy ustawowe obowiązki wzajemnego szacunku, lojalności, pomocy i troski. Mamy przywileje podatkowe, spadkowe, socjalne, emerytalne. A więc odtwarzany jest prawny rdzeń małżeństwa, ale pod inną nazwą i bez pełnego katalogu zobowiązań wynikających z małżeństwa. Jako Strażnik Konstytucji nie mogę zaakceptować rozwiązania, które prowadziłoby do utraty szczególnego statusu małżeństwa określonego w artykule 18 Konstytucji jako Związek Kobiety i Mężczyzny, znajdujący się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej -stwierdził prezydemt Nawrocki.

    Dodął, że każdy obywatel zasługuje na szacunek, bezpieczeństwo i możliwość rozwiązania praktycznych problemów życiowych. Dlatego jest gotowy do rozmowy o ustawie regulującej status osoby najbliższej, jednak nic co jest quasi małżeństwem nie może liczyć na jego wsparcie. - Podobnie jest w przypadku adopcji dzieci przez pary homoseksualne - zaznaczył.

    Prezydent podkreśił, że moga liczyć na jego poparcie rozwiązania, które realnie pomogą osobom w statusie osoby najbliższej na formalne administracyjne funkcjonowanie, a nie będą niosły za sobą ideologicznej presji czy próby podważania wyjątkowego statusu małżeństwa. Można uprościć udzielanie pełnomocnictw, zasady reprezentacji, kwestie związane z pochówkiem, dostępem do dokumentacji medycznej. Takie rozwiązania powinny być jednak dostępne dla obywateli niezależnie od charakteru ich relacji. Raz jeszcze podkreślę, punktem wyjścia powinna być instytucja osoby bliskiej, rozwiązująca rzeczywiste problemy administracyjne, ale nie tworząca alternatywy małżeństwa. - Niestety to, co do mnie trafiło, to nie są wyłącznie techniczne sprawy, które pomagają ludziom w dostępie do informacji medycznej, reprezentowaniu bliskiej osoby czy załatwianiu spraw w urzędzie. Te projekty tworzą w istocie nową, sformalizowaną instytucję prawa rodzinnego wyposażoną w szeroki katalog uprawnień zbliżonych do uprawnień małżeńskich.

    Kolejnym powodem weta - stwierdził prezydent Nawrocki - jest zasada sprawiedliwości społecznej. - Projektowane przepisy przyznawałyby osobom pozostającym w nowych, sformalizowanych związkach m.in. możliwość wspólnego rozliczenia podatku dochodowego, zwolnienia z podatku od spadków oraz dostęp do określonych świadczeń socjalnych i emerytalnych. Jednocześnie zakres obowiązków stron byłby mniejszy niż w przypadku małżonków. Małżeństwo oznacza nie tylko prawa. Oznacza także trwałe i egzekwowalne zobowiązania, odpowiedzialność za drugą osobę, konsekwencje majątkowe oraz obowiązki alimentacyjne. Tymczasem w projektowanej instytucji obowiązek alimentacyjny po ustaniu związku miałby charakter ograniczony lub fakultatywny. A samą umowę można byłoby rozwiązać znacznie łatwiej niż małżeństwo, nawet w drodze jednostronnego oświadczenia składanego przed notariuszem, bez właściwej dla rozwodu kontroli sądowej. Powstaje więc zasadnicze pytanie. Czy państwo może przyznawać niemal te same przywileje publiczne osobom, które nie podejmują porównywalnych obowiązków i nie gwarantują podobnej trwałości związku? Byłoby to rozwiązanie niesprawiedliwe wobec małżeństw, które biorą na siebie długoterminową odpowiedzialność, opiekują się członkami rodziny i ponoszą wynikające z tego koszty społeczne oraz koszty ekonomiczne. Małżeństwo najlepiej zabezpieczające trwałość rodziny nie może stać się jedną z wielu równorzędnych opcji oferowanych przez administrację państwową. Rodzina jest wspólnotą o fundamentalnym znaczeniu dla przetrwania narodu - podkreślił prezydent.

    Stwierdził też, że powodem weta jest skala ingerencji w system prawa - przedłożona mu ustawa wprowadziłaby zmiany w aż 238 ustawach! - Tak ogromna skala zmian jest nieproporcjonalna do deklarowanego technicznego celu projektu. Jeżeli regulacja przedstawiana jako ułatwienie kilku spraw administracyjnych wymaga przebudowy setek ustaw oznacza to, że w rzeczywistości tworzy się nową instytucję o pełnym ciężarze systemowym. Tak poważna reforma powinna być wynikiem szerokiego dialogu społecznego, dokładnej analizy skutków i uczciwej debaty konstytucyjnej - ocenił.

    Podsumowując, prezydent Nawrocki stwierdził, że ustawa ta nie powinna być wprowadzana pod nazwą, która pomniejsza czy kamufluje jej rzeczywiste znaczenie. - Weto nie oznacza jednak zamknięcia rozmowy o problemach osób bliskich. Dostrzegam rzeczywistą potrzebę uregulowania sytuacji, w których człowiek potrzebuje po prostu pomocy zaufanej osoby w sprawach zdrowotnych, organizacyjnych, administracyjnych i osobistych - podkreślił.

    Jednocześnia głowa państwa poinformowała, że podpisane zostały inne ustawy, tym mającą na celu usprawnienie rozpatrywania przez sądy tak zwanych spraw frankowycho , zakazie patostreamingu, osobach starszych i koordynacji opieki długoterminowej oraz umożliwiającą gromadzenie dokładniejszych danych o zarobkach lekarzy.

    Prezydent podpisał i skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej ustawę o pomocy społecznej. - Zgadzam się z kierunkiem zmian i dlatego zdecydowałem o podpisaniu ustawy. Jednocześnie ze względu na poważne wątpliwości dotyczące ingerencji w konstytucyjnie gwarantowaną samodzielność jednostek samorządu terytorialnego, skieruję ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej - wyjaśnił.

    Zawetowana została także ustawa zawierająca przepisy wprowadzające ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu.

    Tydzień z Wiara.pl

    Przeczytaj jeszcze

    Galerie

    ks. Włodzimierz Lewandowski

    Andrzej Macura

    Katarzyna Solecka

    Autoreklama


    Źródło: Gość Niedzielny – edycja sandomierska

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era