RAK
    Oaza III stopnia w Rzymie. „Tu formacja ożywa”

    Oaza III stopnia w Rzymie. „Tu formacja ożywa”

    1614 odsłon
    Oaza III stopnia w Rzymie. „Tu formacja ożywa”

    Młodzież i animatorzy podkreślają w rozmowie z Vatican News, że dopiero w Rzymie odkrywają pełny sens tej formacji.

    Nie tylko zwiedzają bazyliki, ale przeżywają rekolekcje w miejscach, które ks. Franciszek Blachnicki wpisał w program III stopnia Ruchu Światło-Życie. Młodzież i animatorzy podkreślają w rozmowie z Vatican News, że dopiero w Rzymie odkrywają pełny sens tej formacji.

    Śladami ks. Blachnickiego

    Jedenaście osób głównie z diecezji koszaliński-kołobrzeskiej uczestniczy w rekolekcjach III stopnia Ruchu Światło-Życie. Każdy dzień prowadzi ich do kolejnych rzymskich bazylik i miejsc związanych z początkami chrześcijaństwa. Eucharystię czwartego dnia rekolekcji przeżywali w Bazylice św. Piotra.

    „Jesteśmy tutaj dzięki ks. Franciszkowi Blachnickiemu i św. Janowi Pawłowi II. To właśnie Papież zaprosił oazy do Rzymu, mówiąc kiedyś: „Jak żyć w Rzymie bez Oazy?”. Pierwsza oaza odbyła się tutaj w 1979 roku i od tamtej pory ta tradycja trwa” – mówi moderator ks. Ireneusz Kopacz z Carlsbergu.

    Podkreśla, że uczestnicy pochodzą z różnych środowisk i pozostają w kontakcie z oazowiczami z Polski. W rekolekcjach biorą udział młodzi związani m.in. z Koszalinem, Gdańskiem oraz ośrodkiem w Niemczech.

    Nie wycieczka, lecz rekolekcje

    Dla niektórych uczestników nie jest to pierwszy pobyt w Wiecznym Mieście. Tym razem jednak odkrywają je zupełnie inaczej. „To mój trzeci raz w Rzymie. Byłam już na szkolnej wycieczce i podczas Jubileuszu Młodych. Tamte wyjazdy były bardzo intensywne – ciągle trzeba było się spieszyć. Teraz mamy czas na modlitwę, ciszę i zatrzymanie się przy tym, co widzimy. Można odkrywać znaczenie miejsc i dzieł sztuki, ale przede wszystkim pogłębiać relację z Bogiem” – mówi Maja.

    Przyznaje, że choć podczas Jubileuszu Młodzieży w 2025 udało jej się zwiedzić nekropolię pod Bazyliką św. Piotra i modlić bardzo blisko grobu Pierwszego z Apostołów, to dopiero rekolekcje pozwalają naprawdę przeżyć Rzym.

    Rzym staje się domem

    Animatorka Zosia już wcześniej przeżyła III stopień w Krakowie. Tym razem wybrała Rzym.

    „To zupełnie inne doświadczenie. Nie chodzimy tylko od kościoła do kościoła. Jesteśmy w miejscach, które ks. Franciszek Blachnicki wpisał do programu formacyjnego. Kiedy dzień przed rozpoczęciem rekolekcji stanęłam w Bazylice św. Piotra, miałam poczucie, że wróciłam do domu. Modlitwa różańcowa przy grobie św. Jana Pawła II napełniła moje serce pokojem i radością” – opowiada.

    Dla Iwony, która po raz pierwszy uczestniczy w rekolekcjach w Rzymie, szczególnym doświadczeniem jest spotkanie z historią Kościoła. „Monumentalne bazyliki robią ogromne wrażenie, ale jeszcze bardziej porusza świadomość, że od wieków modlili się tutaj święci i pielgrzymi z całego świata” – mówi.

    Kościół naprawdę jest powszechny

    Bartek zwraca uwagę, że wielkim odkryciem jest architektura, ale największym modlitwa ludzi.

    „Patrzę na pielgrzymów z różnych krajów. Jedni modlą się ze łzami spływającymi po policzkach, inni z zamkniętymi oczami albo z uniesionymi rękami. Każdy przeżywa spotkanie z Bogiem inaczej, ale widać, że jest ono prawdziwe” – podkreśla.

    Zdaniem ks. Ireneusza Kopacza właśnie to doświadczenie Kościoła powszechnego jest jedną z największych wartości rzymskich rekolekcji. „W Europie często mówi się o kryzysie wiary. Tymczasem tutaj spotykamy ludzi z Korei, Brazylii, Afryki i wielu innych krajów. Widać, że Kościół żyje. Warto przyjechać do Rzymu, aby tego doświadczyć i zobaczyć, że wiara przekracza granice państw i kultur” – podsumowuje moderator oazy.

    Rozpocznij korzystanie

    Blogi redaktorów


    Źródło: Gość Niedzielny – edycja sandomierska

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era