RAK
    O wilku mowa... czyli ministerstwo kontra przysłowia

    O wilku mowa... czyli ministerstwo kontra przysłowia

    2089 odsłon
    O wilku mowa... czyli ministerstwo kontra przysłowia

    Dziś 13:00 GOSC.PL Co prawda człowiek człowiekowi wilkiem, ale za to Ministerstwo wilkowi obrońcą. Dba o dobre imię tych zwierząt. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zainicjowało akcję, której znaczenia nie da się przecenić. W serii wpisów opublikowanych na oficjalnym profilu na Instagramie walczy

    Dziś 13:00 GOSC.PL

    Co prawda człowiek człowiekowi wilkiem, ale za to Ministerstwo wilkowi obrońcą. Dba o dobre imię tych zwierząt.

    Ministerstwo Klimatu i Środowiska zainicjowało akcję, której znaczenia nie da się przecenić. W serii wpisów opublikowanych na oficjalnym profilu na Instagramie walczy z przysłowiami, które obrażają… wilki. A okazuje się, że jest z czym walczyć!

    Zdaniem ekspertów z Ministerstwa mówienie „człowiek człowiekowi wilkiem” obarcza wilki odpowiedzialnością za ludzkie zachowania. „Wilczy apetyt” ma stygmatyzować zdrową relację z jedzeniem. „Wilk w owczej skórze” utrwala stereotyp, że te zwierzęta zawsze mają złe intencje.

    Mam nadzieję, że ten wpis jest tylko wstępem do powołania spec-komisji do spraw Zapobiegania Dyskryminacji Zwierząt przez Polskie Przysłowia. Pierwszy krok został zrobiony. W kolejce czekają inne przysłowia i związki frazeologiczne, szkalujące zwierzęta: pogoda pod psem, nażreć się jak świnia, uparty jak osioł, mieć węża w kieszeni, cwany lis. Dbanie o dobrostan psychiczny zwierząt, obciążonych presją naszych ludowych powiedzeń, jest przecież niezwykle ważnym zadaniem Ministerstwa!

    A skoro spec-komisja i wielki projekt, to trzeba przecież zapewnić jej finansowanie. Proponuję na początek przekierować skromny miliard złotych z Ministerstwa Zdrowia. Wiemy przecież, że ochrona zdrowia i tak nie działa, więc szkoda wydawać na nią środki, które mogą być przeznaczone na znacznie ważniejsze cele.

    Opisana przeze mnie sytuacja byłaby śmieszna, gdyby nie to, że jest prawdziwa. W czasie, kiedy Polską wstrząsają kolejne afery w ochronie zdrowia, kiedy pojawiają się kolejne doniesienia o zagrożeniach ze strony Rosji, kiedy nasze relacje z Ukrainą są napięte jak postronek, Ministerstwo wypowiada walkę… przysłowiom. Ktoś powie – Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie jest od zajmowania się zdrowiem czy bezpieczeństwem międzynarodowym. Ale i tematów dla tego resortu nie brakuje: katastrofalna susza, niski stan wód, pożary lasów, rekordowe fale upałów czy kolejne przypadki skażenia polskich rzek.

    Tak, obecność wilków i niedźwiedzi w pobliżu zabudowań jest ważnym tematem, który wymaga mądrego uregulowania. Mądrego, czyli takiego, które zapewni bezpieczeństwo ludzi, a jednocześnie uwzględni chroniony status tych gatunków. Ale droga, którą wybrało Ministerstwo – finansowane przecież z naszych podatków – prowadzi jedynie do ośmieszenia zarówno tego tematu jak i samego Ministerstwa. Zamiast więc wywoływać wilka z lasu, warto wreszcie zająć się problemami, które naprawdę stoją u naszych drzwi.

    Agnieszka Huf Dziennikarka, redaktor portalu „Gościa Niedzielnego”. Z wykształcenia pedagog i psycholog, przez kilka lat pracowała w placówkach medycznych i oświatowych dla dzieci. Absolwentka Akademii Dziennikarstwa na PWTW w Warszawie. Autorka książek „Zawsze myśl o niebie: historia Hanika – ks. Jana Machy (1914-1942)” oraz „Szczeliny. Bóg w popękanej psychice”.


    Źródło: Gość Niedzielny – edycja sandomierska

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era