
– Skupiamy się na zabezpieczeniu rolników ze względu na sytuację nawozową i pogodową – mówił w Kurowie minister rolnictwa i rozwoju wsi. Stefan Krajewski spotkał się w niedzielę (12 lipca) z rolnikami z powiatu opatowskiego. – Jesteśmy także na etapie projektu budżetu unijnego na kolejną perspektywę po 2027 i zależy mi, aby ten budżet był duży, dostępny i dobrze dedykowany, aby trafiał do aktywnych rolników. Wiemy, że to oni mają zyski, ale też ponoszą ogromne koszty związane z niskimi cenami w skupach. To nie dotyczy właścicieli ziemi, bo oni mają tylko zysk z dzierżawy ziemi, a faktyczne obciążania spadają na rolników pracujących w polu – zaznaczył szef resortu. – Rolnicy w tym roku borykają się głównie z problemami pogodowymi – mówił pan Michał, rolnik z powiatu opatowskiego – Upały spowodowały, że porzeczka spadła z krzaków ugotowana na słońcu. Rolnicy zbierają po 300 kilogramów owoców z hektara, co w żaden sposób nie zapewni pokrycia kosztów związanych z utrzymaniem upraw. Co więcej, kiedy tylko zbiór się skończy, trzeba będzie na nowo inwestować w ziemię i rośliny, a pieniądze uzyskane ze sprzedaży owoców są zbyt małe – żalił się rolniik. – Tak trudna sytuacja dotyka głównie sadowników, ale także innych producentów rolnych – dodał pan Michał. – Ja mam głównie produkcję zboża, ale już widzę, że pszenica jest po upałach przypalona, a to oznacza, że nie będzie dobrego ciężaru ziarna, nie będzie też ziarna wysokiej jakości, a to przełoży się na cenę – dodał. Zdaniem rolników satysfakcjonujące dla nich byłyby zapewnienia rządu o dopłatach i rekompensatach za utracone zbiory.