RAK
    Nocna eskalacja głupoty. Race uszkodziły przystanek i podpaliły samochód

    Nocna eskalacja głupoty. Race uszkodziły przystanek i podpaliły samochód

    2849 odsłon
    Nocna eskalacja głupoty. Race uszkodziły przystanek i podpaliły samochód

    Internetowa „konfrontacja” zakończyła się zniszczeniami Do pierwszego zdarzenia doszło 30 czerwca 2026 roku w Dziekanowicach. Jak ustalili śledczy, w rejonie stacji paliw spotkały się dwa samochody – BMW i Seat. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że uczestnicy wcześniej umówili się przez Internet na

    Internetowa „konfrontacja” zakończyła się zniszczeniami

    Do pierwszego zdarzenia doszło 30 czerwca 2026 roku w Dziekanowicach. Jak ustalili śledczy, w rejonie stacji paliw spotkały się dwa samochody – BMW i Seat. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że uczestnicy wcześniej umówili się przez Internet na wspólne spotkanie, które miało być swoistą konfrontacją.

    W trakcie spotkania z obu pojazdów odpalano race świetlne. Jedna z nich, wystrzelona z Seata, uderzyła w wiatę przystankową, a następnie ogień przeniósł się na znajdujące się za nią krzewy i drzewa. Straty związane z uszkodzeniem przystanku oszacowano na około 1800 złotych.

    Kilka minut później zapalił się samochód

    To jednak nie był koniec niebezpiecznych wydarzeń tej nocy. Uczestnicy spotkania odjechali do Działoszyc, gdzie doszło do kolejnego incydentu.

    Na jednej z ulic miasta pasażer Seata wystrzelił racę w kierunku zaparkowanego Forda. Pirotechniczny materiał wpadł do wnętrza pojazdu, powodując pożar samochodu. Właściciel oszacował straty na około 10 tysięcy złotych.

    Osiem osób ustalonych przez policjantów

    Policjanci z Komisariatu Policji w Działoszycach oraz kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Pińczowie przeprowadzili szeroko zakrojone czynności, które pozwoliły ustalić wszystkich uczestników obu zdarzeń.

    8 lipca 2026 roku funkcjonariusze przeprowadzili działania na terenie powiatów pińczowskiego, kazimierskiego i proszowickiego. Łącznie zatrzymano siedem osób, natomiast ósma sama zgłosiła się do komisariatu.

    blank

    fot. Świętokrzyska Policja

    Pierwsze zarzuty. Jeden z podejrzanych przyznał się do winy

    Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego zarzuty usłyszał 20-letni pasażer Seata. Mężczyzna odpowie za uszkodzenie wiaty przystankowej oraz podpalenie Forda. Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów.

    Kolejne zarzuty dotyczą 21-letniego pasażera BMW, który odpowie za nieostrożne obchodzenie się z materiałami łatwopalnymi i wybuchowymi. Według ustaleń śledczych to właśnie on odpalał race w kierunku Seata.

    Podczas prowadzonych czynności policjanci ujawnili także środki odurzające przy innym, 21-letnim pasażerze BMW. Mężczyzna również poniesie odpowiedzialność karną.

    Kierowca odpowie za wykroczenia drogowe

    Odrębne postępowanie prowadzone jest wobec 18-letniego kierowcy Seata. Jak informuje policja, młody mężczyzna odpowie za liczne wykroczenia drogowe, których dopuścił się podczas nocnej jazdy.

    Funkcjonariusze podkreślają, że zachowanie uczestników mogło doprowadzić do znacznie poważniejszych konsekwencji. Odpalanie materiałów pirotechnicznych w pobliżu ludzi, pojazdów i infrastruktury stanowi poważne zagrożenie dla życia, zdrowia oraz mienia.


    Źródło: naOSTRO.info

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?