
Jak poinformował podkomisarz Maciej Ślusarczyk z Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach, w czwartek do szpitala w Sandomierzu zgłosiła się 19-letnia matka z dziewięciomiesięcznym synkiem. Chłopiec miał mieć gorączkę. - W trakcie badania lekarz stwierdził obrażenia na ciele dziecka, które mogły wsk
|
19.07.2026, 16:50

Rycielski: im młodsze dzieci, tym więcej przemocy bezpośredniej
Źródło wideo: Tak jest TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Do aresztu trafił ojciec dziewięciomiesięcznego dziecka, u którego lekarz szpitala w Sandomierzu (woj. świętokrzyskiego) natrafił na ślady przemocy. 23-latek usłyszał zarzut znęcania się.
Jak poinformował podkomisarz Maciej Ślusarczyk z Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach, w czwartek do szpitala w Sandomierzu zgłosiła się 19-letnia matka z dziewięciomiesięcznym synkiem. Chłopiec miał mieć gorączkę.
- W trakcie badania lekarz stwierdził obrażenia na ciele dziecka, które mogły wskazywać, że ktoś mógł się przyczynić do ich powstania. O całej sprawie szpital powiadomił policję - powiedział policjant.

Policjanci rozpoczęli postępowanie pod nadzorem prokuratora. Na postawie zebranego materiału dowodowego zdecydowano o zatrzymaniu 23-letniego ojca dziecka.
- Mężczyzna w piątek usłyszał zarzut znęcania się nad swoim dziewięciomiesięcznym synem i spowodowania u niego lekkich obrażeń ciała. Na wniosek prokuratury został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące - podkreślił w niedzielę Daniel Prokopowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach. W odpowiedzi na pytanie tvn24.pl prokurator podał, że matka dziecka nie usłyszała w tej sprawie żadnych zarzutów.
Mężczyźnie grozi od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Ze względu na wiek dziecka, kara może być podwyższona od sześciu miesięcy do ośmiu lat.
Źródło: PAP, tvn24.pl