
Poszukiwania ułatwia niski poziom wody.
Niski poziom Wisły pozwala eksploratorom odnajdywać ciekawe artefakty. Kilka dni temu ekipa Milion Explorers Team znalazła na warszawskim odcinku rzeki neolityczną motykę, a w czerwcu siekierę. Oba narzędzia wykonane z poroża jelenia datowane są na okres neolityczny.
Na początku czerwca, w rzece eksploratorzy znaleźli siekierę wykonaną z poroża jelenia wstępnie datowaną na 10 tys. lat p.n.e czyli przełom mezolitu i neolitu.
Z kolei w zeszły czwartek ekipa znalazła również przedmiot wykonany z poroża jelenia - tym razem jest to motyka odnaleziona pomiędzy Mostami Gdańskim i Grota-Roweckiego. To również najprawdopodobniej przedmiot z epoki neolitu.
Zaznaczył też, że wraz z ekipą śmieją się, że w ich odkryciach jest pewna sezonowość. - W zeszłym roku znaleźliśmy dwa miecze, a w tym roku wychodzą nam narzędzia, których przez ostatnich kilka lat nie znajdowaliśmy w tych miejscach - wyjaśnił eksplorator.
Przekazał, że w tej chwili Wisła ma niski stan wody i pojawia się dużo łach, co sprawia, że można znaleźć dużo ciekawych rzeczy. Boborycki zauważył, że oba znalezione narzędzie musiały przypłynąć wraz z nurtem Wisły.
Obydwa znaleziska zostały przekazane do biura stołecznego konserwatora zabytków i najprawdopodobniej przekazane zostaną do Państwowego Muzeum Archeologicznego.
Jednak to nie wszystkie znaleziska, które oddaje Wisła. Jeden z członków grupy, w trakcie akcji sprzątania brzegów rzeki, odnalazł wielki, drewniany młot, który służył do umacniania brzegów albo do budowania jakiejś konstrukcji wodnej.
Neolit na ziemiach polskich trwał od około 4,5 tys. do 1,7 tys. lat p.n.e. i przyniósł tzw. rewolucję neolityczną. Ludność porzuciła koczowniczy tryb życia na rzecz rolnictwa, hodowli zwierząt, osadnictwa i obróbki kamienia przez gładzenie stąd również inna nazwa epoki - kamienia gładzonego.
Poroże jelenia w tamtych czasach było powszechnie dostępnym i wytrzymałym surowcem. Wytwarzano z niego nie tylko narzędzia do spulchniania gleby, ale też m.in. młotki, siekiery, szydła, harpuny, czy groty włóczni.
Marta Stańczyk (PAP)
mas/ kcz/