RAK
    Najpierw tortury, potem śmierć. W Lesie Wełeckim uczczono pamięć ofiar niemieckiej zbrodni

    Najpierw tortury, potem śmierć. W Lesie Wełeckim uczczono pamięć ofiar niemieckiej zbrodni

    918 odsłon
    Świętokrzyskie

    W Lesie Wełeckim koło Buska-Zdroju upamiętniono 29 ofiar zbiorowej egzekucji dokonanej przez Niemców 19 lipca 1944 roku. Obchody odbyły się w 82. rocznicę jednej z największych niemieckich zbrodni popełnionych na terenie okupacyjnego powiatu buskiego. Uroczystości rozpoczęła msza polowa celebrowana przez księdza Biskupa Andrzeja Kaletę. Następnie uczestnicy odśpiewali hymn państwowy. Dr Karolina Trzeskowska-Kubasik z Biura Badań Historycznych Instytutu Pamięci Narodowej w swojej prelekcji podkreśliła, że Las Wełecki był jednym z największych miejsc masowych egzekucji na terenie okupacyjnego powiatu buskiego. Niemcy prowadzili tam systematyczną akcję eksterminacyjną w latach 1943-1945. Ofiarami byli przede wszystkim żołnierze Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich. Największa egzekucja miała miejsce 19 lipca 1944 roku. Wówczas rozstrzelano tam 29 osób. – Więźniów przywożono ciężarówkami z aresztów i więzień w Busku-Zdroju oraz Kielcach. Na miejscu byli mordowani strzałami z karabinów maszynowych przez funkcjonariuszy niemieckiej żandarmerii i Policji Bezpieczeństwa.  Powojenne ekshumacje ujawniły ogrom zbrodni dokonanych w Lesie Wełeckim. Więźniowie przed egzekucją byli brutalnie torturowani, a część z nich zmuszano do wykopywania własnych grobów. W niektórych przypadkach Niemcy nakazywali wykonywanie tej makabrycznej pracy również okolicznym mieszkańcom. Wśród ofiar znajdowali się nie tylko mężczyźni, ale także kobiety i dzieci.  U ofiar stwierdzono między innymi połamane kończyny, wyrwane paznokcie oraz ślady pogryzień przez psy – opowiadała dr Karolina Trzeskowska-Kubasik. 19.07.2026. Wełecz. Uroczystości upamiętniające zbiorową egzekucję na żołnierzach Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich / Fot. Wiktor Taszłow – Radio Kielce Ostatnia zbrodnia wydarzyła się 12 stycznia 1945 roku, dzień przed wkroczeniem wojsk sowieckich do Buska-Zdroju. Burmistrz Buska-Zdroju Jerzy Szydłowski podkreślił, że pamięć o ofiarach niemieckich zbrodni jest obowiązkiem współczesnych pokoleń, a szczególnie osób pełniących funkcje publiczne. – Pamięć o tych wydarzeniach, o ludziach, którzy oddali życie za naszą wolność, za to, żebyśmy mogli dziś spokojnie się tutaj spotykać i mówić o naszej tożsamości oraz polskiej narodowości, jest naszym obowiązkiem. Nie wyobrażam sobie, żeby nas dzisiaj tutaj nie było – podkreślił. Na szczególny charakter uroczystości zwracali także uwagę uczestnicy obchodów. Wśród nich był Zdzisław Bracisiewicz, mieszkaniec tej okolicy. – Jestem już w takim wieku, że powinienem jak najczęściej odwiedzać takie miejsca. To są miejsca szczególne. Co prawda nie pochodzę z Wełecza, ale z pobliskiej miejscowości. Słyszałem i czytałem o tym, co się tutaj wydarzyło. Uważam, że pamięć o tych ofiarach trzeba pielęgnować – powiedział. 19.07.2026. Wełecz. Uroczystości upamiętniające zbiorową egzekucję na żołnierzach Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich / Fot. Wiktor Taszłow – Radio Kielce Po wykładzie odbył się apel poległych, salwa honorowa oraz ceremonia złożenia wiązanek przed pomnikiem. Dokładna liczba osób zabitych w Lesie Wełeckim pozostaje trudna do ustalenia. Według różnych źródeł, mogło tam zginąć od 500 do nawet 1000 osób. IPN zidentyfikował dotychczas 110 nazwisk ofiar. Od 2021 roku prowadzona jest systematyczna popularyzacja wiedzy o niemieckich zbrodniach popełnionych w Lesie Wełeckim. Od 2022 roku, po kilkudziesięciu latach przerwy, uroczystości rocznicowe ponownie odbywają się przy pomniku na skraju lasu. Jak podkreśla Instytut Pamięci Narodowej , działania te przynoszą efekty. Informacje o historii tego miejsca docierają również do odbiorców z całej Polski, dzięki czemu Las Wełecki przestał być zapomnianym miejscem kaźni.


    Źródło: Polskie Radio Kielce (Radio Kielce)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era