RAK
    Kolekcjonerzy broni w powiecie ostrowieckim pod lupą NIK

    Kolekcjonerzy broni w powiecie ostrowieckim pod lupą NIK

    3651 odsłon
    Świętokrzyskie

    Kolekcjonerzy broni w powiecie ostrowieckim pod lupą NIK

    Dodaj komentarz

    Karabiny maszynowe Kałasznikow, pistolety Sig Sauer, a nawet potężne sztucery myśliwskie Blaser tak wygląda obraz prywatnych kolekcji broni na terenie powiatu ostrowieckiego. Choć statystyczny mieszkaniec rzadko mija na ulicy człowieka z kaburą u pasa, lokalna społeczność dysponuje setkami legalnych sztuk broni ostrej. Jak ujawnił najnowszy raport Najwyższej Izby Kontroli (NIK), ten imponujący arsenał kryje w sobie jednak tajemnice, z których istnienia nie zdawali sobie sprawy nawet sami policjanci dbający o nasze bezpieczeństwo.

    Blisko 300 sztuk ostrej broni w prywatnych rękach

    Większość z nas kojarzy posiadaczy broni z myśliwymi lub sportowcami. Tymczasem najdynamiczniej rozwijającym się segmentem jest broń do celów kolekcjonerskich. Z ustaleń inspektorów NIK wynika, że według stanu na późną jesień 2023 roku pozwoleniem na taką broń w powiecie ostrowieckim dysponowało aż 177 osób. Z tej grupy 86 osób zarejestrowało łącznie 295 jednostek broni palnej ostrej. Co ciekawe, sercem tego lokalnego arsenału jest sam Ostrowiec Świętokrzyski, bo tutaj mieszka 118 posiadaczy pozwoleń, z których 56 faktycznie zgromadziło w swoich domach 294 sztuki broni. Struktura tych zbiorów potrafi przyprawić o zawrót głowy. Połowa ostrowieckich kolekcjonerów poprzestaje na jednej lub dwóch sztukach, ale prawdziwi pasjonaci idą znacznie dalej. Cztery osoby w samym Ostrowcu Świętokrzyskim posiadają kolekcje liczące od 11 do nawet 37 sztuk broni palnej! W szafach pancernych mieszkańców znajdują się pistolety bojowe (np. marki Star czy Sig Sauer), rewolwery, nowoczesna broń sportowa, sztucery i dubeltówki, a także sprawna konstrukcyjnie, choć pozbawiona cech użytkowych, broń stricte wojskowa: w tym ciężkie karabiny maszynowe marek Diektariow, Sudajew czy legendarny Kałasznikow.

    Policyjny „grzech zaniechania”: Życie w niewiedzy

    Najbardziej zaskakujący wniosek z kontroli NIK dotyczy nie samych kolekcjonerów, lecz organu, który z założenia ma kontrolować ten obszar, czyli Komendy Powiatowej Policji w Ostrowcu Świętokrzyskim. Inspektorzy ze zdumieniem odkryli, że lokalne dowództwo... nie wie, ile broni znajduje się na ich własnym podwórku. Komenda nie zbierała danych statystycznych na temat liczby kolekcjonerów i zarejestrowanych przez nich pistoletów czy karabinów. Choć informacje te były przez cały czas dostępne na wyciągnięcie ręki w Krajowym Systemie Informacyjnym Policji (KSIP), komenda z nich nie korzystała. Wewnętrzne regulacje ostrowieckiej policji całkowicie pomijały szczegółowy nadzór nad bronią kolekcjonerską. Co więcej, w rocznych sprawozdaniach o stanie bezpieczeństwa przekazywanych Starostwu Powiatowemu problematyka ta w ogóle nie istniała, a tłumaczono to faktem, że w powiecie nie doszło do żadnego przestępstwa z użyciem broni kolekcjonerskiej. NIK zauważa jednak, że brak incydentów nie zwalnia z obowiązku monitorowania sytuacji.

    Broń palna a przemoc domowa, czyli niebezpieczne procedury

    Niewiedza systemowa niesie za sobą realne ryzyko, co brutalnie obnażyły procedury związane z przemocą domową. Nowelizacja przepisów z czerwca 2023 roku nałożyła na policję bezwzględny obowiązek natychmiastowego odebrania broni i dokumentów każdemu, wobec kogo wszczęto procedurę „Niebieskiej Karty”. Miało to chronić ofiary przed potencjalną tragedią. Jak te przepisy zadziałały w Ostrowcu Świętokrzyskim? Podczas kontroli przeanalizowano przypadek z listopada 2023 roku. Oficer Wydziału Kryminalnego ostrowieckiej komendy wypełniał formularz Niebieskiej Karty dla agresora, który jak się później okazało był posiadaczem kolekcji ostrej broni. Policjant w rubryce dotyczącej posiadania broni zaznaczył pole „nie ustalono”, opierając się wyłącznie na niewiedzy ofiary. Mając pełen dostęp do bazy KSIP, funkcjonariusz nie zweryfikował nazwiska podejrzanego w systemie. Efekt? Przez pełny tydzień uzbrojony sprawca przemocy domowej przebywał w jednym środowisku z zastraszoną rodziną. Dopiero po 7 dniach dzielnicowy naprawił ten błąd, odnajdując dane w systemie i odbierając mężczyźnie trzy sztuki broni ostrej oraz legitymację. NIK ocenił to opóźnienie skrajnie negatywnie, wskazując na bezpośrednie zagrożenie zdrowia i życia ludzkiego. Nie był to jedyny przypadek rzetelności pozostawiającej wiele do życzenia. W grudniu 2022 roku inny dzielnicowy, sporządzając dla Komendy Wojewódzkiej opinię o jednym z kolekcjonerów, pominął fakt, że ten został właśnie skierowany do Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w związku z podejrzeniem choroby alkoholowej i awanturami domowymi. Szefostwo komendy broniło policjanta, twierdząc, że samo skierowanie na badania to jeszcze nie dowód, jednak NIK bezlitośnie odrzucił te argumenty bo o losie pozwolenia powinien decydować organ nadrzędny, posiadając pełny i prawdziwy obraz sytuacji.

    Kolekcje bezpiecznie, ale brakuje czujności

    W raporcie znajdziemy też jaśniejsze punkty. Ostrowiecka policja terminowo i bez uwag realizowała rutynowe kontrole przechowywania broni zlecane przez Komendę Wojewódzką w Kielcach. Weryfikowano szafy pancerne, sprawdzano zamki i tu procedury działały bez zarzutu. Kontrolerzy przyjrzeli się również codziennej służbie patrolowej. Przeanalizowano przypadki, w których posiadacze broni kolekcjonerskiej byli zatrzymywani do rutynowych kontroli drogowych lub legitymowani. Choć systemy mobilne w radiowozach wyświetlały policjantom ostrzeżenie o posiadaniu broni palnej, w żadnym z notatników służbowych nie znalazł się wpis o tym, czy kierowca faktycznie przewozi ze sobą pistolet i czy robi to w sposób bezpieczny. Policjanci tłumaczyli po fakcie, że pytali o to ustnie, a legitymowani deklarowali brak broni przy sobie, jednak brak pisemnego śladu w dokumentacji uniemożliwia jakąkolwiek późniejszą weryfikację. Wnioski na przyszłość i czas na zmiany

    Najwyższa Izba Kontroli sformułowała jednoznaczne wnioski pokontrolne dla Komendy w Ostrowcu Świętokrzyskim. Policjanci mają bezwzględnie, przy każdej Niebieskiej Karcie, z urzędu weryfikować bazy danych pod kątem posiadania broni, a opinie środowiskowe muszą być krystalicznie rzetelne i ukazywać pełną prawdę o zachowaniu kolekcjonerów. Sam Komendant Powiatowy w swoich wyjaśnieniach zauważył, że w obliczu lawinowo rosnącej liczby prywatnej broni w rękach obywateli, konieczne będzie wzmocnienie etatowe komend oraz zintensyfikowanie specjalistycznych szkoleń dla funkcjonariuszy. Mieszkańcy powiatu ostrowieckiego mogą spać spokojnie – w rękach pasjonatów broń rzadko staje się narzędziem zbrodni. Jednak raport NIK jasno pokazuje, że nowoczesne państwo i sprawna policja nie mogą działać „po omacku”. W świecie, gdzie w prywatnych domach przy bocznych uliczkach Ostrowca Świętokrzyskiego leżą dziesiątki sztuk broni zdolnej do rażenia na odległość kilkuset metrów, precyzja i czujność systemowa służb mundurowych muszą być absolutnie bezbłędne.

    Opracował: pas

    na podstawie oficjalnego Wystąpienia Pokontrolnego Najwyższej Izby Kontroli Delegatury w Kielcach, sygn. LKI.411.4.2.2023 (R/23/003/LKI).

    Arsenał kolekcjonerski powiatu ostrowieckiego (Stan na koniec 2023 r.)

    POZWOLEŃ OGÓŁEM - 177

    SZTUK BRONI OSTREJ - 295

    KOLEKCJONERÓW W OSTROWCU - 118

    Co sądzisz na ten temat?

    Dodaj komentarz

    Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ostrowiecka.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu . Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz


    Źródło: Ostrowiecka.pl (Gazeta Ostrowiecka)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era