
Ustępująca szefowa wywiadu odtajnia dokumenty i oskarża dr. Fauciego. Czy słusznie?
Ta sprawa elektryzuje miliony ludzi na całym świecie, bo pandemia COVID-19 dotknęła mniej lub bardziej bezpośrednio większość ludzkiej populacji, a ze skutkami gospodarczymi tamtych wydarzeń w wielu miejscach mierzymy się do dziś. Gdy w czerwcu odchodząca ze stanowiska szefowej amerykańskiego wywiadu Tulsi Gabbard odtajniła dokumentację dotyczącą dr. Anthonego Fauciego, jego związków z laboratorium wirusologicznym w chińskim Wuhan i działań w czasie, kiedy był głównym doradcą medycznym prezydenta Bidena, wielu zwolenników teorii o wycieku wirusa SARS-CoV-2 z laboratorium uznało, że mamy oto niezbite dowody na winę Fauciego. Sama Gabbard w swoich mediach społecznościowych i komunikacie opublikowanym za pośrednictwem kierowanej przez siebie agencji stwierdziła, że dokumentacja dowodzi niezbicie, że Fauci finansował amerykańskimi pieniędzmi badania w Wuhan, ingerował w śledztwo na temat pochodzenia wirusa i kłamał, zeznając w tych sprawach przed kongresem. Czy jednak rzeczywiście ta sprawa jest tak prosta i zero-jedynkowa?
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
Wojciech Teister Dziennikarz, redaktor portalu „Gościa Niedzielnego” oraz kierownik działu „Nauka”. W „Gościu” od 2012 r. Studiował historię i teologię. Interesuje się zagadnieniami z zakresu historii, polityki, nauki, teologii i turystyki. Publikował m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Aletei”, „Stacji7”, „NaTemat.pl”, portalu „Biegigorskie.pl”. W wolnych chwilach organizator biegów górskich.