
107,6 FM
W katowickim Kościele pw. Matki Kościoła Niepokalanej Jutrzenki Wolności grupy oazowe przeżywające swoje rekolekcje spotkały się na Dniu Wspólnoty.
Centralnym puntem wydarzenia była Eucharystia, której przewodniczył bp Marek Szkudło. - Tak, jak mówi św. Ignacy Antiocheński: "Tam, gdzie jest biskup, tam jest Kościół". Dlatego cieszymy się, biskupie Marku, że pod twoim przewodnictwem możemy uczestniczyć w tej Eucharystycznej Ofierze w kościele, który był kościołem zaprzysiężonym przez czcigodnego sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego 8 czerwca 1979 r. – przypomniał zebranym moderator ks. Wojciech Ignasiak. - Na spotkaniu w Nowym Targu z Janem Pawłem II obok Księgi Czynu Wyzwolenia, gdzie były pierwsze wpisy tych, którzy zainicjowali z ks. Blachnickim Krucjatę Wyzwolenia Człowieka, został też przyniesiony kamień, na którym kiedyś miał być wybudowany kościół - wotum wdzięczności za dzieło wyzwolenia. Dlatego ten kościół nosi imię Matki Kościoła Niepokalanej Jutrzenki Wolności jako wotum wdzięczności za dzieło wyzwolenia zarówno od zwyczajnych indywidualnych ułomności, jak i od różnych grzechów społecznych - wyjaśnił historię tego miejsca.
O tym, jak swoją ścieżkę kapłaństwa związał z tym miejscem, opowiedział także bp Szkudło. - Tutaj przez prawie 14 lat u boku mojego proboszcza ks. Henryka Bolczyka uczyłem się Kościoła jako wikary. Potem pracowałem w kurii, ale cały czas byłem przy parafii. W końcu gdy w 1994 r. odchodziłem, zastąpił mnie ks. Wojciech, który wprowadził nas w historię tego miejsca i jednocześnie jest moderatorem oazy III stopnia, która tu ma swoje miejsce. Widzicie, tak Pan Bóg to wszystko prowadzi - zauważył.
Bp Szkudło zachęcił uczestników rekolekcji do refleksji nad obrazem biblijnego Jeruzalem. - Wyobraź sobie przez chwilę, że jesteś miastem. Twoje myśli to tętniące życiem ulice. Twoje najskrytsze marzenia i wartości to centralne pałace. Granice, które stawiasz, by chronić swoją wrażliwość - to twoje mury. Starożytne Jeruzalem z psalmu to nie tylko miejsce na mapie, ale doskonała metafora twojego wnętrza i relacji z innymi - mówił. - Żyjemy w nieustannym zgiełku. Szum powiadomień, presja oczekiwań, lęk przed byciem niewystarczającym i ciągłe przebodźcowanie - to wszystko szturmuje twoje mury każdego dnia. Prosić "o pokój dla Jeruzalem" to prosić o oddech dla samego siebie. To zgoda na to, by w twojej głowie zapanowała cisza, a w sercu - bezpieczeństwo. Twój umysł zasługuje na to, by być twierdzą, do której nie ma wstępu chaos. Dobrze więc, że w tym roku tu jesteś. Oaza ma przecież w sobie element wytchnienia. Nabrania dystansu, przyjrzenia się sobie, rozpoczęcia wszystkiego na nowo - zwrócił uwagę.
Biskup prosił oazowiczów, by pamiętali, że "odczucie samospełnienia, które daje nam świat, nie ma nic wspólnego z prawdziwym pokojem". - Wykorzystajcie ten czas z jak największym pożytkiem dla waszych dusz i sumień - zachęcał. Zaprosił także młodych, by wykorzystali potencjał, jaki niesie ze sobą spotkanie podczas Dnia Wspólnoty. - Każdy z nas jako człowiek niesie w sobie swój świat. Duch Święty te światy łączy - mówił. - Wszyscy bowiem w jednym Duchu zostaliśmy ochrzczeni, aby stanowić jedno Ciało. Cieszę się, że mogę być częścią tego Ciała. Na co dzień jako biskup. Z wami - jako wasz brat. Ja również, jak każdy z was, mówię dzisiaj Jezusowi: "Panie, Ty wiesz, że Cię kocham". Ja również, jak każdy z was, myślę o sobie w tym niespokojnym świecie, w którym wspólnota jest moją ostoją, w której uczę się pokoju - dodał.
Spotkanie w Katowicach zgromadziło ponad 300 osób z siedmiu wspólnot. Przyjechali uczestnicy Oazy III stopnia z Częstochowy, Oazy III stopnia z Katowic, Oazy Rodzin II stopnia organizowanej przez diecezję legnicką w Brennej, Oazy Nowego Życia II stopnia ze Sławkowa, Oazy Nowego Życia I stopnia z Poraju organizowanej przez diecezję zielonogórsko-gorzowską, Oazy Nowej Drogi III stopnia, Oazy Nowego Życia 0 stopnia z Radoczy i Oazy Dzieci Bożych z Bielska-Białej.
Słuchaj więcej w relacji Marcina Ićka:
Foto Gość DODANE 13.07.2026