
Władze Busko-Zdroju chcą zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców. W planach jest utworzenie dwóch miejsc doraźnego schronienia – w podziemiach Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej oraz w piwnicach Przedszkola nr 3. Inwestycje mają zostać zrealizowane jeszcze w tym roku. Burmistrz Jerzy Szydłowski zaznacza, że jest to realizacja obowiązków wynikających z ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej. – Budowanie schronów współcześnie jest praktycznie niemożliwe ze względów m.in. finansowych. Miejsca doraźnego schronienia są dobrym rozwiązaniem na przejściowe problemy. Wpisujemy się tym w politykę realizowaną przez rząd za pośrednictwem wojewodów – twierdzi burmistrz. Jerzy Szydłowski dodaje, że oba miejsca schronienia zostały wybrane nieprzypadkowo. Znajdują się w pobliżu dużych osiedli mieszkaniowych, dzięki czemu w razie zagrożenia będą mogły służyć mieszkańcom okolicznych bloków. – W sytuacji jakiegokolwiek zagrożenia piwnice w blokach będą pierwszym miejscem, gdzie mieszkańcy będą mogli się schronić, ale nie wszyscy chętni się tam zmieszczą. Dlatego miejsca schronienia w obiektach użyteczności publicznej będą stanowiły ofertę uzupełniającą – wyjaśnia. Planowane miejsca doraźnego schronienia będą mogły pomieścić od kilkudziesięciu do ponad stu osób. Znacznie większe plany dotyczą jednak kolejnych lat. Władze Buska-Zdroju chcą skorzystać z zapowiadanych przez rząd programów finansowania inwestycji typu dual use, czyli takich, które na co dzień pełnią funkcje użytkowe, a w sytuacji zagrożenia mogą zostać wykorzystane jako miejsca ukrycia. W Busku-Zdroju rozważana jest budowa takiego obiektu przy stadionie miejskim. Byłoby to zaplecze hotelowe dla Buskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Miałby powstać też parking z podziemną częścią przeznaczoną na miejsce ukrycia dla około 1,5 tys. osób. Jak zaznacza Jerzy Szydłowski, na razie są to wstępne plany, a ewentualna inwestycja będzie mogła rozpocząć się dopiero po zapewnieniu przez rząd finansowania takich inwestycji. Samorządowiec liczy, że stanie się to w przyszłym roku.