RAK
    Anonimy o miejscu zamieszkania radnych z Ostrowca. Na sesji złożyli oświadczenia

    Anonimy o miejscu zamieszkania radnych z Ostrowca. Na sesji złożyli oświadczenia

    1604 odsłon
    Anonimy o miejscu zamieszkania radnych z Ostrowca. Na sesji złożyli oświadczenia

    Czy wszyscy radni miejscy mieszkają na terenie gminy Ostrowiec Świętokrzyski? Zgodnie z przepisami, każdy kto sprawuje mandat musi być zameldowany na terenie tego samorządu, który reprezentuje. Radę Miasta Ostrowca Świętokrzyskiego zalała ostatnimi czasy fala anonimów informujących o utracie przez r

    Dziesięcioro radnych klubu "Tak dla samorządu" złożyło oświadczenia do przewodniczącej radny miasta. Na zdjęciu Artur Ćmikiewicz. Fot. Anna Śledzińska

    Czy wszyscy radni miejscy mieszkają na terenie gminy Ostrowiec Świętokrzyski? Zgodnie z przepisami, każdy kto sprawuje mandat musi być zameldowany na terenie tego samorządu, który reprezentuje. Radę Miasta Ostrowca Świętokrzyskiego zalała ostatnimi czasy fala anonimów informujących o utracie przez radnych prawa wybieralności.

    Pierwszy, przysłany 16 kwietnia, dotyczył Krzysztofa Ołowni, przewodniczącego klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości. Trafił do komisji skarg wniosków i petycji, która zebrała się dwukrotnie, prosząc też radnego o wyjaśnienia. W piśmie zarzucono, że mieszka on w gminie Bodzechów, a nie w gminie Ostrowiec Świętokrzyski. – Radny złożył oświadczenie wyjaśniające, że centrum jego życia rodzinnego, zawodowego i społecznego toczy się na terenie gminy Ostrowiec Świętokrzyski, w której był wybrany na radnego rady miasta – informuje Małgorzata Stafijowska, przewodnicząca komisji skarg wniosków i petycji. Dodaje, że zgodnie z ustawą, jeśli skarga jest anonimem, rada pozostawia ją bez rozpoznania.

    Ale to nie koniec tej historii, bowiem komisja została zarzucona donosami podobnej treści, dotyczącymi dziesięciu radnych klubu „Tak dla samorządu”, podpisanymi jak się okazało fałszywymi danymi. Podobnie jak w przypadku Krzysztofa Ołowni, projekty uchwał pozostawiające anonimy bez rozpoznania trafił na sesję rady miasta, podczas której każdy z nich osobiście złożył oświadczenie, że nie ma nic do ukrycia, przez całą kadencję mieszka w Ostrowcu i dobrowolnie przekazuje przewodniczącej rady swój adres.

    Takie działania uzasadnia przewodniczący klubu Mariusz Łata. – Wszyscy jesteśmy zniesmaczeni formą donosów, które pojawiają się w przestrzeni publicznej, dotyczących osób publicznych, nie mających nic wspólnego z prawdą. Oświadczenia złożyło 10 radnych, w których był wymierzony donos. Chcieliśmy, aby wybrzmiało na sesji, którą każdy mieszkaniec może obejrzeć na żywo lub odtworzyć.

    Oświadczenia tej treści nie złożył Krzysztof Ołownia. – Chciałbym oświadczyć, że przeszedłem stosowną procedurę, złożyłem wyjaśnienia przed komisją i nie czuję potrzeby wyjaśniania sprawy dalej. Zostałem zaskoczony tym pismem i muszę przemyśleć, czy mam to podpisać, czy nie – tłumaczył podczas sesji. Zapytany przez Radio Ostrowiec o to, czy chciałby odnieść się do sytuacji stwierdził, ze powiedział już wszystko.

    Małgorzata Stafijowska dodaje, że komisja nie ma prawnej możliwości weryfikacji informacji przekazanych przez radnych, może tylko przyjąć oświadczenia i przesłać tę informację do wojewody świętokrzyskiego.

    /sla/


    Źródło: Radio Ostrowiec

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?