RAK
    Z Kopenhagi na Górny Śląsk. Jak duńska rodzina Jacobsenów wrosła w Mysłowice, Roździeń i Szopienice

    Z Kopenhagi na Górny Śląsk. Jak duńska rodzina Jacobsenów wrosła w Mysłowice, Roździeń i Szopienice

    962 odsłon
    Z Kopenhagi na Górny Śląsk. Jak duńska rodzina Jacobsenów wrosła w Mysłowice, Roździeń i Szopienice

    Redakcja 10/07/2026 - 06:00 Dzieje duńskiej rodziny Jacobsenów przedstawia Stefan Pioskowik. Do dzisiaj w katowickim Roździeniu istnieje dom nazywany willą Jacobsena. Kto go zbudował i kto tu mieszkał? Fascynująca historia Jacobsenów, ich dzieci i wnuków oraz przyjaciół. Ścieżka dostępu – używają

    Ścieżka dostępu – używając współczesnego języka – do tytułowego bohatera jest długa, gdyż stanowi on ostatnie ogniwo – najlepiej udokumentowane – w łańcuchu mistrzów blacharskich z krwi i kości o nazwisku Jacobsen.

    Erasmus Jacobsen urodził się 8 maja 1818 w Kopenhadze. Nie wiadomo, co spowodowało, iż jako 22-latek znalazł się w Mysłowicach i założył tu w roku 1840 zakład blacharski. Jako mistrz blacharski ożenił się w listopadzie 1843 r. w Mysłowicach z Caroline Fabisch, urodzoną w roku 1815 w Mysłowicach córką rzeźnika Vincenta Fabischa. On był ewangelikiem, ona katoliczką.

    Do roku 1860 urodziło im się sześcioro dzieci – dwoje chłopców i cztery dziewczynki. W roku 1865, względnie w 1869, Erasmus Jacobsen otrzymał obywatelstwo państwa w którym żył i pracował, czyli pruskie.

    Urodzony w roku 1857 syn Erasmusa, Richard Jacobsen, został oczywiście mistrzem blacharskim, ale nie był drugim ogniwem. Został nim pierworodny Hugo Jacobsen, urodzony 9 września 1844, który przejął zakład ojca w roku 1869. W tym miejscu pożegnamy pierwszych Jacobsenów, którzy spoczęli w mysłowickiej ziemi – Caroline zmarła 29 października 1886 a Erasmus 13 grudnia 1887.

    Ale w tym czasie byli już spełnionymi dziadkami. Hugo Jacobsen ożenił się 3 listopada 1869 w Mysłowicach z urodzoną w roku 1850 w Gliwicach Anną Stypa. W dniu 3 czerwca 1874 urodził się im w Mysłowicach syn Erich, ochrzczony w kościele katolickim – główna postać niniejszego artykułu, ale będą i inne.

    9 maja 1895 r. blacharz Erich Jacobsen zgłosił w mysłowickim USC śmierć swojego ojca Hugo Jacobsena. Od tego dnia jest też datowane przejęcie kierowania firmą, która wykonywała wtedy wszystkie roboty blacharskie i instalacyjne.

    27 października 1902 r. właściciel fabryki Erich Jacobsen, wyznania katolickiego, poślubił zamieszkałą w Mysłowicach i urodzoną tu 25 kwietnia 1884 katoliczkę Theophilę Wysocki (Wyssotzky). Była on córką szynkarza i właściciela stolarni Antona Wysockiego i jego żony Marii, z domu Poppek.

    Pierwszym świadkiem był 32-letni nauczyciel Anton Poppek. 1 lutego 1930 r. rektor mniejszościowej szkoły niemieckiej Anton Poppek po ukończeniu 60. roku życia przeszedł na emeryturę. Był nauczycielem przez 40 lat, z czego 38 w Mysłowicach oraz radnym miejskim z frakcji niemieckiej.

    Drugim świadkiem był 29- letni urzędnik Alfred Kupkovsky z Usti nad Labem (Aussig). Był szwagrem Ericha Jacobsena, gdyż 29 stycznia 1900 ten syn kierownika kopalni Mathiasa Kupkovskiego z czeskiego miasta Most (Brüx) poślubił w Mysłowicach Hildegardę Jacobsen, urodzoną 20 lutego 1879. Świadkami tego ślubu byli bracia panny młodej – mistrz blacharski Erich Jacobsen oraz 27-letni księgowy Alfred Jacobsen, mieszkający wtedy w Chełmie Śląskim, członek zarządu miejscowego Kriegervereinu.

    Księgowy Alfred Jacobsen zmarł 25 listopada 1926 r. w swoim mieszkaniu w Katowicach przy ul. Kościuszki 24. Jego zgon w języku niemieckim zgłosiła jego żona Ludwika Jacobsen, z domu Kupkowska.

    Hildegard Kupkovsky (z domu Jacobsen) mieszkała następnie w Spillern koło Wiednia, zmarła jednakże 1 kwietnia 1942 r. w szopienickim szpitalu przy obecnej ulicy Morawa i spoczęła na miejscowym cmentarzu.

    Erich Jacobsen był w momencie ślubu właścicielem fabryki, gdyż w dniu 7 lutego 1902 nabył od Otto Wagnera fabrykę produkującą papę dachową w Mysłowicach, przy dzisiejszej ulicy Bolina 5. W styczniu 1910 została ona strawiona przez pożar, odbudowana, funkcjonowała później w tłumaczeniu jako „Erich Jacobsen, Fabryka Papy Dachowej, Mysłowice”.

    W lutym 1912 r. siedziba „Erich Jacobsen, Dachpappenfabrik, Myslowitz” została przeniesiona do Roździenia, a dyrektor zarządzający Isidor Markus został jej prokurentem.

    Dzień 1 października 1907 r. okazał się szczególnym nie tylko dla Ericha Jacobsena. W tym dniu kupił on od mistrza blacharskiego Juliusa Vogla, działającego na terenie gminy Roździeń od co najmniej 1882 roku, warsztat blacharski i teren budowlany. Od tego momentu Jacobsen zaczyna wrastać w krajobraz społeczny i architektoniczny Roździenia i Szopienic.

    Firma ciągle się rozwijała. Nabyto doły piaskowe, z których piasku używano przede wszystkim do fabrykacji papy dachowej. Przedsiębiorstwo blacharskie, obejmujące blacharstwo budowlane, krycie dachów wszelkiego rodzaju, wykonywanie robót blacharskich, wzrastało z roku na rok i rozszerzało swój zakres pracy przez przyjmowanie robót instalacyjnych, nawadniających, kanalizacyjnych, ogrzewalnych, piorunochronów itp. Poza tym firma wykonywała roboty asfaltowe. Erich – w latach międzywojnia również Eryk Jacobsen, podkreślał, iż jego firma była najstarszym i największym przedsiębiorstwem tej branży na Górnym Śląsku.

    Od 1 października 1908 r. współpracownikiem – jak zostało to w okolicznościowej publikacji z roku 1932 określone – była firma Markus, która w roku 1919 została współwłaścicielem firmy, zachowując jednak znaną od 1840 r. nazwę Erich Jacobsen.

    Ten być może wtedy dla zainteresowanych zrozumiały skrót myślowy musi być inaczej wyłożony. Od powyższej daty w roku 1908 najprawdopodobniej dyrektorem zarządzającym w fabryce papy Jacobsena był Isidor nazywany (gennant) EGON Markus, urodzony 29 maja 1884 w Katowicach, wyznania mojżeszowego, syn kupca Seeliga Markusa i jego małżonki Selmy, z domu Brenner, który 16 maja 1935 uzyskał zezwolenie na zmianę imienia na Egon. Stracił on życie w obozie zagłady w Bełżcu 31 sierpnia 1942.

    W roku 1919 właściciel fabryki w Katowicach Egon Markus został wspólnikiem w firmie Jacobsena, i był nim do końca 1934 roku, gdyż 30 stycznia 1935 r. podano, iż „spółka się rozwiązała przez wystąpienie wspólnika Markusa. Dotychczasowy wspólnik Eryk Jacobsen jest wyłącznym właścicielem firmy, która obecnie brzmi: Eryk Jacobsen w Szopienicach”. Do Egona Markusa powrócimy jeszcze w artykule, gdyż jego związki z Jacobsenem były długoletnie i wielorakie.

    16 kwietnia 1912 roku Erich Jacobsen przy obecnej ulicy Janowskiej w Mysłowicach założył „Myslowitz – Janower Dampfziegelei Erich Jacobsen, G.m.b.H. in Rosdzin” (Mysłowicko-Janowską Cegielnię Parową) z kapitałem zakładowym w wysokości 150000 marek. W lipcu 1915 drugim dyrektorem zarządzającym (Geschäftsführer) został mistrz murarski i ciesielski Dalmatius Pietzka z Roździeni****a. W listopadzie 1920 Erich Jacobsen zrezygnował ze stanowiska dyrektora zarządzającego, a jego uprawnienia do reprezentowania firmy wygasły. Samą cegielnię kupił Dalmatius Pieczka.

    Willa Jacobsena w Roździeniu

    W roku 1910 r. Erich Jacobsen zakończył budowę charakterystycznego budynku w Roździeniu, nazywanego do dziś „willą Jacobsena” o powierzchni prawie 380 m2. Spełniał on funkcje mieszkalno-administracyjne, mieściła się nim główna siedziba jego firmy.

    W czasie III powstania śląskiego w roku 1921 willa stała się główną kwaterą Wojciecha Korfantego, który obwołał się jego dyktatorem, redakcją wydawanego przez niego czasopisma „Powstaniec” oraz Wydziału Przywozu i Wywozu Centralnego Komitetu Czerwonego Krzyża dla Górnego Śląska.

    Willa Jacobsena była jednym z centrów życia towarzyskiego na terenie dzisiejszych Szopienic, o czym świadczy poniższa relacja prasowa doktora Franza Goldsteina (1898 Katowice – 1982 Jerozolima) redaktora naczelnego katowickiej gazety „Wirtschaftskorrespondenz für Polen” organu powstałego w marcu 1922 „Wirtschaftliche Vereinigung für Polnisch – Schlesien”, skupiającego niemieckie stowarzyszenia gospodarczo-zawodowe na obszarze autonomicznego województwa śląskiego:
    „27 października 1927, przewodniczący Związku Gospodarczego dla Polskiego Śląska (Wirtschaftliche Vereinigung für Polnisch – Schlesien), właściciel fabryki Erich Jacobsen z Roździenia, obchodził uroczystość srebrnych godów małżeńskich. W dniu święta odbyła się w salach willi państwa Jacobsenów imponująca uroczystość. We wczesnych godzinach porannych robotnicy i pracownicy zakładu złożyli swoje życzenia. W późniejszych godzinach przedpołudniowych, aż do późnego popołudnia, napływały liczne delegacje najróżniejszych korporacji prawa publicznego oraz stowarzyszeń charytatywnych, kulturalnych i gospodarczych, w których jubilat lub jego małżonka od lat pełnili kierownicze funkcje, prowadząc owocną działalność, aby złożyć swoje życzenia.

    Stawili się między innymi: naczelnicy gmin Roździeń i Szopienice, szereg ławników i radnych gminnych obu miejscowości, wśród nich reprezentanci frakcji niemieckiej, PPS, Związku Powstańców, przedstawicielki katolickiego Związku Kobiet, Stowarzyszenia św. Wincentego à Paulo, katolickiego chóru kościelnego, przedstawiciele Roździeńskiego Klubu Sportowego, sekcji tenisowej tego klubu, katolickiego Towarzystwa Obywatelskiego w Katowicach, Cechu Przymusowego Blacharzy i Instalatorów, Związku Przemysłu Średniego i Małego dla Polskiego Śląska, Związku Producentów Pap Dachowych, Stowarzyszenia Niezależnych Kupców w Katowicach, Związku Pracodawców Handlu Hurtowego, Związku Gospodarczego dla Polskiego Śląska oraz gazety „Wirtschaftskorrespondenz für Polen”.

    Jubilat otrzymał między innymi 5 dyplomów honorowych, w tym dyplom mianowania go honorowym członkiem Związku Gospodarczego oraz honorowym starszym Cechu Przymusowego Blacharzy i Instalatorów.

    Pan Jacobsen, wzruszony, podziękował za niezliczone wyróżnienia, co do których uważał, że ledwie na nie zasłużył, i obiecał, że swoją przyszłą pracę będzie chętnie i radośnie oddawał do dyspozycji w dotychczasowy sposób, choć jego postępujący wiek i obowiązki zawodowe niestety często stawiały mu trudności na tej drodze.

    Uroczystość nabrała tym większej doniosłości, że poprzez radosny udział najróżniejszych partii i obu narodowości naszego górnośląskiego kraju ukazała ona z całą wyrazistością, jak szczera i bezwzględnie obiektywna praca człowieka takiego jak jubilat potrafi przezwyciężać niestety istniejące przeciwieństwa i służyć duchowi pojednania oraz owocnej współpracy wszystkich.”

    Od lat 30. XX wieku budynek mieścił się pod adresem Towarowa 1, obecnie ks. Bpa. Herberta Bednorza 60. W roku 1982 został wpisany do rejestru zabytków. Obecnie znajduje się w nim Komunalny Zakład Gospodarki Mieszkaniowej w Katowicach – Oddział Eksploatacji Budynków nr 2.

    W listopadzie 1928 r. Erich Jacobsen zrezygnował z funkcji przewodniczącego Związku Gospodarczego dla Polskiego Śląska, któremu przewodniczył od marca 1925, co było równoznaczne również z automatyczną rezygnacją z pełnienia funkcji przewodniczącego rady nadzorczej katowickiej spółki „Hermes”, wydającej „Wirtschaftskorrespondenz für Polen”.

    Mimo tego, na brak zajęć nie mógł narzekać. Ławnik gminny Erich Jacobsen od roku 1917 był w zarządzie gminy Roździeń. Z ramienia frakcji niemieckiej był radnym Roździenia w roku 1927, jako taki uczestniczył w gorących dyskusjach na temat połączenia Roździenia i Szopienic.

    W sierpniu 1930 r. radny Jacobsen poczynił w trakcie swojej przemowy interesującą informację dla historyków sportu, którego zaangażowanie na rzecz uprawiania sportu na terenie Roździenia i Szopienic jest przez nich podkreślane: „Dla Roździenia nie da Województwo nic, zupełnie nic. Chodziło o rozbudowę boiska sportowego, które wobec ignorowania sprawy przez sfery wojewódzkie musiano z własnych groszy wybudować a Roździeń dał Polsce 5 różnych mistrzów sportu polskiego”.

    Radny Jacobsen brał udział w ostatnim posiedzeniu Rady Gminy Roździeń w listopadzie 1930 r., w czasie którego zostało wykonane pamiątkowe zdjęcie członków Zarządu i Rady Gminy Roździeń.

    1 grudnia 1930 r. przestały istnieć oddzielne samodzielne gminy Roździeń i Szopienice, a równocześnie powstała gmina Roździeń – Szopienice. Członkiem komisarycznej Rady gminnej został mianowany m.in. również Erich Jacobsen, który w lipcu 1931 powitał w imieniu frakcji niemieckiej nowego naczelnika gminy dr Andrzeja Michnę.

    Święto blacharzy i instalatorów

    W listopadzie 1929 r. blacharze i instalatorzy z Katowic i okolic świętowali przez dwa dni w domu „Christliches Hospiz” przy ulicy Jagiellońskiej 17. Obchód jubileuszowy rozpoczęto komersem towarzyskim w sobotę wieczorem na salach „Domu Związkowego“ Po odegraniu kilku utworów muzycznych przez orkiestrę huty Baildona honorowy starszy mistrz cechowy Jakobsen zagaił komers dłuższym przemówieniem powitalnym w obecności przedstawicieli województwa, miasta oraz innych cechów.

    Pięknem urozmaiceniem komersu była wydana (jako podarunek jubileuszowy) przez p. Egona Markusa jednodniówka, zawierająca w języku polskim i niemieckim całą historię Cechu, wierszowany prolog i cały szereg pieśni towarzyskich z treścią, przystosowaną do obchodu. Odczytanie jednodniówki i jej autora nagrodzili zebrani hucznymi oklaskami, zaś pieśni śpiewano chórem przy akompaniamencie orkiestry. Erich Jacobsen otrzymał dyplom honorowy Izby Rzemieślniczej […] W niedzielę w południe odbył się wspólny obiad, a wieczorem zabawa festynowa z udziałem sił artystycznych miejscowych teatrów kabaretowych”.

    41-stronnicowa publikacja sponsorowana przez firmę Erich Jacobsen a opracowana przez Egona Markusa miała tytuł: „Jednodniówka jubileuszowa z okazji 25-letniego istnienia Cechu Przymusowego Blacharzy i Instalatorów na miasto i powiat Katowice 23 i 24 listopada 1929 roku/Festschrift anläßlich 25 jähr. Stiftungsfestes der Klempner- und Installateur –Zwangsinnung für den Stadt- u. Landkreis Katowice 23. und 24 November 1929“

    Cech Przymusowy Blacharzy i Instalatorów został założony 24 listopada 1904 r. w Katowicach przez Franza Burkerta, Moritza Klemanna i Karla Hagela i liczył 36 członków, a obecnie 80. Blacharze z Mysłowic i Roździenia byli wcześniej członkami Cechu Kowali, należeli do Cechu Blacharzy dopiero od maja 1920.

    Dnia 6 stycznia 1925 Erich Jacobsen został wybrany starszym cechmistrzem i od tego czasu przewodniczył 16 zebraniom zarządu. Za zasługi położone dla rozwoju Cechu w dniu 11 października 1927 Jacobsenowi przyznano tytuł honorowego starszego cechmistrza. Jako przewodniczący komisji egzaminacyjnej Jacobsen przyjął 118 egzaminów czeladniczych.

    Egon Markus ułożył również do popularnych melodii okolicznościowe kuplety dedykowane poszczególnym majstrom z Cechu. Nie mogło wśród nich zabraknąć Jacobsena, dla którego jako podkład muzyczny posłużył świeży szlagier z roku 1925 „Ich habe mein Herz in Heidelberg verloren”, prezentowany poniżej wraz z tłumaczeniem:

    „Silentium“, meine Herren, so fängt er immer an,
    Denn unser Obermeister Jacobsen kommt jetzt dran,
    Mit ihm, wir offen’s sagen, man kann zufrieden sein
    Denn seine Sach’, denn seine Sach’, die macht er wirklich fein
    Er hat sein Herz in Myslowitz verloren,
    Doch ist es nun schon lange her,
    Seitdem ist Kind und Enkelkind geboren,
    Sein Bäuchel wurde vollschlank und recht schwer,
    Wir haben’s gerne, feiert er die Feste,
    Denn ach, das ist ein Hubel ohne End,
    Und alle sind geladen wir als Gäste,
    Bedauernswert, wer dies’ nicht kennt
    Man kann ihn immer haben, er ist sehr gern dabei,
    Ob Lehrjung’n aufgenommen, Gesellen man spricht frei,
    Die schönsten Worte sagt er, das alles ganz gerührt,
    Wir haben uns, wir haben uns, den richt’gen Mann erkürt
    Und er erledigt alle Schreibereien,
    Trotzdem ein and’rer dies’ musst’ tun,
    Er macht es recht den Fachleuten und Laien,
    Bis alles gut, nicht eher wird er ruhn,
    Und weil er sich so gut um alles mühet,
    Drum wird sein Schaffen auch sehr anerkannt,
    Er wird, der schönste Titel ihm so blütet,
    „Mädchen für alles“ nur gennant

    „Silentium”, moi panowie - tak zawsze zaczyna,
    Bo teraz mistrz Jacobsen na scenę się wspina.
    I trzeba przyznać szczerze: z nim dobrze tu nam,
    Bo swoją pracę, swoją pracę robi pierwsza klasa - sam.
    On serce swe w Mysłowicach zostawił,
    Lecz było to już dawno, w ramkę oprawił
    Od tego czasu dzieci ma i wnuki,
    A brzuszek urósł - obraca na nim kciuki.
    My lubimy, kiedy święta wciąż wyprawia,
    Bo to radości strumień bez końca na sprawia
    A każdy z nas zaproszony tam bywa,
    Żal temu, kto tych chwil nie przeżywa
    Można na niego liczyć — zawsze chętnie w krąg się wda,
    Gdy uczniów przyjmujemy, gdy czeladź słowo ma.
    Najpiękniej mówi - serce mu drży w każdej z tych chwili,
    Bo myśmy go, bo myśmy go wybrali spośród wielu, roztomili
    On wszystkie pisma za nas wciąż ogarnia,
    Choć kogoś innego powinna być to męczarnia
    I fachman go rozumie, i laik go pojmuje,
    Bo pracę kończy dopiero, gdy dzieło się dobrze czuje
    A że się stara, troszczy, lata, i zabiega,
    Dlatego ceniony jego trud, który się dostrzega
    Choć piękny tytuł w nagrodę mu dojrzewa,
    To jako „człowieka‑od‑wszystkiego” się go opiewa

    Egon Markus

    Na ostatniej stronie jednodniówki wplecione jest małe zdjęcie Egona Markusa w słowa „Text und bearbeitet von Egon Markus” ( Tekst i opracowanie Egon Markus). Przemysłowiec Egon Markus mieszkał w Katowicach przy ul Kościuszki 44 i był członkiem miejscowej Gminy Izraelickiej.

    Od roku 1922 był prezesem Związku Samodzielnych Rzemieślników Żydowskich, który 13 marca 1932 obchodził 20-lecie swojego założenia. W lutym 1932 Egon Markus został wybrany na 5 lat do Zgromadzenia Reprezentantów Gminy Izraelickiej.

    Od stycznia 1930 był też członkiem Stowarzyszenia Humanitarnego „Concordia” w Katowicach, wchodzącego w skład Związku Żydowskich Stowarzyszeń Humanitarnych B’nei B’rith w Rzeczpospolitej Polskiej z siedzibą w Krakowie. Jako adres biura było podane: Erich Jacobsen, Roździeń-Szopienice. W roku 1937 Egon Markus był sekretarzem skarbu „Concordii”.

    Co się stało z firmą Jacobsena?

    4 październiku 1934 odbyło się w nowo zakupionej siedzibie przy Placu Wolności 12 konstytucyjne zebranie Izby Rzemieślniczej po wyborach do niej w lipcu 1934. Wśród 20 wybranych radców znalazł się także Eryk Jacobsen, mistrz blacharski z Szopienic. Na koniec 1936 roku liczba członków Cechu, któremu przewodził dalej Eryk Jacobsen wynosiła 36 członków. W roku 1937 Eryk Jacobsen widniał na liście biegłych Izby Przemysłowo–Handlowej w Katowicach w sprawach fabrykacji i sprzedaży papy dachowej.

    W roku 1935 wielokrotnie nagradzana firma Jacobsena - m.in. za prace wykonane przy Halach Wystawienniczych w Poznaniu - oferowała usługi instalacyjne wszelkiego rodzaju, prace blacharskie i dekarskie, na-i odwodnienia, urządzenia ogrzewalnicze i prace asfaltowe. W skład firmy wchodziła również mysłowicka fabryka papy dachowej.

    Pod nazwą EJA Eryk Jacobsen funkcjonowała również, nie wiadomo w jakim przedziale czasowym w Szopienicach Fabryka Zabawek Metalowych, o czym świadczy lista cenowa zabawek na rok 1938.

    Od roku 1 stycznia 1940 firma została przekształcona w spółkę komandytową ze wspólnikami w osobach Ericha Jacobsena, jego żony Theophili, oraz syna Georga Jacobsena jako osobiście odpowiedzialnego wspólnika (komplementariusza).

    W roku 1940 firma zatrudniała 124 pracowników, w roku 1941 zatrudnienie wzrosło do 235 osób w zakładach w Szopienicach i Mysłowicach. Od 23 marca 1942 doszedł do tego zakład położony na terenie IG - Farbenindustrie w Oświęcimiu.

    Theophila Jacobsen zmarła po długiej chorobie w wieku 57 lat 30 września 1941 w Szopienicach i została pochowana na miejscowym cmentarzu.

    Wskutek jej śmierci przestała ona być komandytariuszem firmy Jacobsen, której prokurentem samoistnym w październiku 1942 r. był Max Grabow z Katowic, gdyż Georg Jacobsen był w tym czasie w Wehrmachcie. Erich Jacobsen zmarł w wieku 76 lat 6 września 1950 w Wiesbaden.

    W listopadzie 1946 r. zakład „Fabryka Papy Dachowej Jacobsen, Mysłowice, ul. Boliny 5” został upaństwowiony. Śląsko-Dąbrowski Dziennik Wojewódzki nr 1 z dnia 15 stycznia 1947 przyniósł informację o upaństwowieniu 20 grudnia 1946 firmy „Przedsiębiorstwo instalacyjno-wodne, Jacobsen Erik, Szopienice ul. Towarowa 1.” W lutym 1950 mieściło się pod tym adresem Społeczne Przedsiębiorstwo Budowlane Państwowe Przedsiębiorstwo Wyodrębnione, Wydział Instalacyjny.

    Tak zakończyła się historia założonej w roku 1840 w Mysłowicach firmy, która na trwale kojarzona jest jednak z Szopienicami, ale pozostaje jeszcze do opowiedzenia pozostała historia rodziny Jacobsen.

    Historia brata Ericha Jacobsena - Hugo oraz jego dzieci

    Erich Jacobsen miał starszego brata, urodzonego 31 sierpnia 1870 w Mysłowicach, który po ojcu otrzymał na chrzcie imię Hugo. 20 stycznia 1903 ten sztygar kopalni Carlssegen w Brzezince ożenił się z urodzoną 1 marca 1879 w Bieruniu Nowym Alwiną Klaja. 31 października 1903 urodził im się w Brzezince syn Lothar, 29 stycznia 1905 urodził się również tutaj syn Walter.

    W roku 1923 r. Hugo Jacobsen prowadził w Katowicach – Ligocie gospodę „Kaiserhof”, później po prostu pod swoim nazwiskiem, następnie lokal przejęła jego żona. W grudniu 1929 prasa informowała o wyjechaniu w niewiadomym kierunku inżyniera Hugo Jacobsena w dniu 31 sierpnia 1929, zamieszkałego przy ulicy Ligockiej 82. W czerwcu 1941 r. na wniosek żony, restaurator Hugo Jacobsen został uznany za zmarłego od 31 grudnia 1934. Alwine Jacobsen zmarła 8 marca 1944.

    Ich syn Walter Jacobsen prowadził od 1930 w Królewskiej Hucie przy ulicy 3 Maja 11 drogerię „Floriańską”. W październiku 1932 otworzył nową drogerię pod tą nazwą przy ulicy Kościuszki 8 w Katowicach. W roku 1938 drogerzysta Walter Jacobsen mieszkał w Bytomiu, gdzie mieszkał również jego brat Lothar, z zawodu pracownik biurowy. Na przełomie roku 1940/41 Walter Jacobsen był komisarycznym zarządcą drogerii „Pod Lwem” Konrada Nowackiego w Mysłowicach, oraz trzech drogerii w Będzinie: J. Wechselmanna, J. Regirera i S. Moneta u.Co.

    Dzieje dzieci Ericha i Theophili Jacobsenów

    W tym miejscu możemy już skupić naszą uwagę na dzieciach Ericha i Theophili Jacobsen. Po ich miejscach urodzin można też mniej więcej ustalić, kiedy Jacobsenowie przenieśli się z Mysłowic do Roździenia.

    Informacje o potomstwie Jacobsenów oraz ich losy są zróżnicowane, dlatego jako pierwsza zostanie wspomniana Luzie Edeltraud Jacobsen, która urodziła się 7 stycznia 1905 w Mysłowicach i zmarła tu 4 marca 1905. Zgon córki zgłosiła jej matka.

    Pierwszym dzieckiem była jednak urodzona 12 września 1903 w Mysłowicach Maria Jacobsen. 12 września 1923 wyszła w Roździeniu za mąż za urodzonego 18 czerwca 1887 w Bytomiu - Karbiu kupca Pawła Sprotta, zamieszkałego w Katowicach.

    Córka kupca z Karbia wyszła za mąż za Wojciecha Korfantego

    Paul Sprott był synem kupca Petera Sprotta, zmarłego jako Piotr Sprot 24 lipca 1923 w Brzezinach, oraz jego żony Pauliny, z domu Franz. Był młodszym bratem urodzonej 3 listopada (wiem, Wikipedia podaje grudzień, przepraszam boginię wszechwiedzy za kacerstwo) 1882 w Karbiu, Elisabeth Sprott, która 30 czerwca 1903 wyszła za mąż w Bytomiu za Wojciecha Korfantego.

    Pierwszym świadkiem był brat matki panny młodej, 50 letni nauczyciel profesor Jan Wysocki, zamieszkały w Poznaniu, który urodził się 7 lutego 1873 w Mysłowicach. Przejawiał duży talent artystyczny. W czołowych ośrodkach w Niemczech oraz we Francji i Włoszech uczył się malarstwa, rzeźbiarstwa i medalierstwa. Studia na Akademii Sztuk Pięknych w Monachium ukończył w roku 1898. Przebywał tam z małą katowicką i paryską przerwą do roku 1919, kiedy to wrócił na rok do Katowic, by udać się następnie do Bydgoszczy i Poznania. W tym czasie wykonał wiele wartościowych prac medalierskich. Do Katowic wrócił w roku 1945 z Sosnowca, dokąd został wysiedlony w roku 1940 z Poznania. Zmarł 3 października w Katowicach, jego grób znajduje się na cmentarzu przy ulicy Francuskiej.

    Pod linkiem https://repozytorium.fn.org.pl... dostępny jest fragment Polskiej Kroniki Filmowej z roku 1948 o „Zapomnianym Artyście” Janie Wysockim.

    Drugim świadkiem był urodzony 24 lutego 1888 w Miedźnej w powiecie pszczyńskim lekarz doktor Teofil Golus. Studia medyczne ukończył w roku 1913 w Lipsku, dysertację obronił w roku 1919 w Berlinie. 5 października 1920 ożenił się w Bytomiu z Julianną Sprott, urodzoną 3 lutego 1889 w Bytomiu – Karbiu. Brał udział w I powstaniu śląskim w roku 1919. Był komisarzem plebiscytowym w powiecie kozielskim. Później mieszkał w Pszczynie. Zmarł 21 maja 1965 w Katowicach.

    Małżeństwo Marii i Pawła Sprottów przeżywało upadki i wzloty. W maju 1940 Paweł Sprot trafił jako więzień polityczny najpierw do obozu w Dachau, a z końcem sierpnia został przeniesiony do obozu w Sachsenhausen, z którego został uwolniony dopiero w roku 1945. Maria Sprot zmarła 21 stycznia 1949 w Katowicach, Paweł Sprot zmarł 28 marca 1968 również w tym mieście.

    Reinhold Jacobsen - przedsiębiorczy po ojcu

    Reinhold Jacobsen, kolejne dziecko Ericha i Theophili Jacobsen, urodził się 12 stycznia 1907 w Mysłowicach. 13 grudnia 1925 został pod numerem legitymacji 2495 przyjęty w poczet graczy Polskiego Związku Piłki Nożnej jako zawodnik istniejącego od roku 1922 Klubu Sportowego „Roździen” (funkcjonowała też nazwa „Roździeń – Szopienice”).

    W kwietniu 1932 zdał z wynikiem bardzo dobrym egzamin magistra inżyniera w Wyższej Szkole Technicznej w Charlottenburgu. 6 lipca 1935 ożenił się w Wiedniu z urodzoną w roku 1915 Marią Gunkel, którą poznał w czasie praktyki wakacyjnej w fabryce papieru jej wujka w Karyntii.

    W grudniu 1936 w Warszawie założył z Janem Fuhrmanem i Arturem Lauterbachem spółkę Fabryka Celulozy i Papieru „Stryj” z kapitałem zakładowym 300000 złotych. Do roku 1939 Reinhold Jacobsen był dyrektorem tego znajdującego się w Kochawinie w województwie stanisławowskim przedsiębiorstwa.

    W grudniu 1939 został zarządcą komisarycznym Fabryki Papieru i Celulozy w Kluczach koło Olkusza. W roku 1940 wraz z Juliusem Germannem zakupił od państwa niemieckiego Zakład Celulozy i Papieru w Tychach-Czułowie. Do 1945 firma funkcjonowała jako Papierfabrik Germann & Jacobsen.

    W roku 1954 Reinhold Jacobsen utworzył fabrykę papieru w Mayen, w Nadrenii- Palatynacie. Zmarł 20 czerwca 1962 w Düsseldorfie.

    Inżynier Georg (Jerzy) Jacobsen i jego żona tenisistka

    6 września 1909 właściciel fabryki Erich Jacobsen, mieszkający w Roździeniu przy Sedanstrasse 19 ( ul. Morawa) zgłosił w tutejszym USC narodziny syna Georga w dniu 3 września 1909 r.

    3 września 1933 ukazała się w prasie informacja o zaręczynach Gertrudy Volkmer z Katowic III z inżynierem Georgiem Jacobsenem z Szopienic. 1 października 1934 inżynier Jerzy Jacobsen, zamieszkały w Szopienicach przy ulicy Towarowej 1, poślubił w USC Katowice – Bogucice, Gertrudę Volkmer, urodzoną 20 czerwca 1908 w Gliwicach, zamieszkałą w Katowicach – Załężu przy ulicy Wojciechowskiego 129 (ul. Gliwicka).

    Jej ojciec, emerytowany urzędnik górniczy Max Volkmer, wraz z żoną Elisabeth, z domu Scheidler, oboje wyznania katolickiego, mieszkał w Załężu już w roku 1913. Max był sztygarem kopalni „Kleofas”, później, po roku 1936 r. przenieśli się z żoną do Bytomia.

    Świadkami ślubu Jerzego Jacobsena i Gertrudy Volkmer byli znany nam już kupiec Paweł Sprot, zamieszkały w Katowicach przy ulicy Kopernika 32 oraz 47-letni rachmistrz Jan Michel (Johannes) z Bytomia.

    Gertrud Volkmer, czy też Volkmerówna, albo po zamążpójściu Volkmer-Jacobsen, pojawiała się często w prasie z tego okresu w wiadomościach sportowych, gdyż była najlepszą górnośląską tenisistką, w skali ogólnopolskiej lepsza od niej była tylko Jadwiga Jedrzęjowska, która w swoich wspomnieniach pisze: „Silną pozycję tenisa katowickiego stanowiły kobiety z G. Volkmer-Jacobsen”.

    W czerwcu 1927 spotykamy ją jako zawodniczkę Tennisklub Zalenze w wygranym przez ten klub 9 : 4 meczu z Tennisverein Siemianowitz. Gertrud Volkmer wygrała swoje spotkanie z panną Sapia 6:3 i 7:5.

    Następnie została zawodniczką Katowickiego Klubu Tenisowego, założonego w roku 1918 jako Kattowitzer Tennisvereinigung (spotykana jest też nazwa Kattowitzer Tennis Verein). Jędrzejewska tak wspomina jego infrastrukturę w roku 1926 (dzisiaj znajduje się tu rektorat Uniwersytetu Śląskiego i inne budynki): „Przybyliśmy na korty Katowickiego Klubu Tenisowego. Było tu więcej placów niż u nas w Krakowie. Domek klubowy był większy i dostatniej urządzony. Jednym słowem, mogłam łatwo dojść do wniosku, iż grywają tu ludzie o wiele bogatsi niż w Krakowie”.

    Gertruda Volkmer uprawiała w tym klubie również krótko tenis stołowy, o czym świadczy jej zwycięstwo w finale Wojewódzkiego Turnieju Tenisa Stołowego w Katowicach w grudniu 1928 nad panną Marticke.

    Wśród zawodników klubu znajdował się Jacobsen, prawdopodobnie Georg, który w październiku 1938 został członkiem zarządu Katowickiego Klubu Tenisowego. W październiku 1932 dwóch braci Jacobsen było zawodnikami sekcji tenisowej Klubu Sportowego „Roździeń”. Wcześniej, 8 marca 1931 Erich Jacobsen zrezygnował z powodów zdrowotnych z długoletnio – być może od początku – pełnionej funkcji przewodniczącego sekcji tenisowej Klubu Sportowego „Roździeń”.

    15 czerwca 1937 w Szopienicach przyszedł na świat syn Georga i Gertrudy - Axel Jacobsen. W roku 1938 Gertruda Volkmer-Jacobsen była rankingowym numerem jeden i jedyny raz została mistrzynią Polski w singlu kobiet.

    Zachęcam do kliknięcia linku z licznymi zdjęciami Gertrudy Volkmer - Jacobsen z elitą polskiego tenisa pod adresem: https://historiapolskiegotenis...

    W lipcu 1940 Georg Jacobsen jako zastępca burmistrza Szopienic przejął na dwa tygodnie pełnienie funkcji tego ostatniego. Od maja 1941 Georg Jacobsen posiadał z Alfredem Czmokiem w Sosnowcu spółkę komandytową „Jacobsen und Czmok Metall – und Eisenwarenfabrik”.

    W lutym 1942 zginął na froncie wschodnim niespełna 18-letni Lothar Volkmer, radiotelegrafista Waffen SS, brat Gertrudy Volkmer- Jacobsen. 19 listopada 1942 zmarła w Bytomiu po długiej chorobie ich matka Elisabeth Volkmer.

    Prawdopodobnie Georg Jacobsen próbował kontynuować po II wojnie tradycje szopienickiej firmy, poprzez założoną w roku 1948 w mieście Altena w regionie Sauerland firmy „Georg Jacobsen”, zajmującej się centralnym ogrzewaniem i instalacjami, która istniała jeszcze w roku 1952. W tym czasie jego żona została westfalską mistrzynią tenisa.

    Gertrud Volkmer-Jacobsen zmarła 8 września 1979 w Hilden koło Düsseldorfu. Georg Jacobsen zmarł również w tej miejscowości 2 lipca 1985 r.

    Erika Jacobsen, kolejne dziecko Ericha, urodziła się 8 grudnia 1911 w Roździeniu. 16 grudnia 1937 zaręczyła się z Wolframem Schreiterem, urodzonym 24 września 1905 we Wrocławiu, dyrektorem zarządzającym założonej w roku 1858 wrocławskiej firmy meblarskiej Max Schreiter, mieszkającym we Wrocławiu przy Bismarckstraße 12 (ul. Bolesława Chrobrego).

    Ślub miał miejsce 15 stycznia 1938 w Bytomiu. Erika Schreiter zmarła 18 maja 1994 w Filderstadt w Badenii – Wirtemberdze.

    13 grudnia 1912 urodził się w Roździeniu Erich Jacobsen junio****r. W listopadzie 1936 został inżynierem po studiach w Technische Hochschule w Köthen w obecnym kraju związkowym Saksonia – Anhalt. Również on pracował w przemyśle papierniczym.

    19 kwietnia 1940 ożenił się z Christą Rabel, urodzoną 29 marca 1910 w Katowicach. Była ona córką muzykalnego katowickiego kupca tkaninami Oswalda Rabela, urodzonego 23 marca 1876 w Nowej Rudzie (Neurode) i jego żony Marii z domu Friemel, urodzonej 21 września 1881 w Bytomiu. W październiku 1942 Erich i Christa Jacobsen mieszkali w Katowicach przy ówczesnej Ludendorffstraße 60 (Aleja Wojciecha Korfantego).

    Po 1945 roku Erich Jacobsen junio****r pracował najpierw w Auermühle koło Miesbach, następnie w firmie Poensgen w Bergisch-Gladbach, a na koniec w fabryce papieru w Frohnleiten w Austrii. Erich Jacobsen junior zmarł 17 lipca 1979 w Wiedniu. 28 kwietnia 1987 zmarła Christa Jacobsen.

    Katowice Szopienice huta 6

    Mural Kutz Szopienice

    Ludomir Różycki i kamienica przy Sobieskiego 24


    Źródło: Ślązag.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?