W Rybniku policja zatrzymała nastolatków, którzy posiadali 219 skradzionych tablic rejestracyjnych. Sprawa dotyczy dużej skali kradzieży i prawdopodobnie nielegalnego obrotu tymi przedmiotami.
Wiadomości
Choć dla wielu osób może wydawać się to nieprawdopodobne, kradzieże tablic relacyjnych z pociągów od lat pozostają jednym z najbardziej uciążliwych problemów polskiej kolei. Zjawisko ma charakter ogólnokrajowy i nasila się szczególnie w okresie wakacyjnym. Za większością takich zdarzeń stoją młodzi ludzie, którzy traktują tablice jako łatwy sposób na zarobek lub kolekcjonerskie trofeum. Dwaj złodzieje zostali zatrzymani w Rybniku z hurtową ilością skradzionych tablic relacyjnych.
Choć dla wielu osób może wydawać się to nieprawdopodobne, kradzieże tablic relacyjnych z pociągów od lat pozostają jednym z najbardziej uciążliwych problemów polskiej kolei. Zjawisko ma charakter ogólnokrajowy i nasila się szczególnie w okresie wakacyjnym. Za większością takich zdarzeń stoją młodzi ludzie, którzy traktują tablice jako łatwy sposób na zarobek lub kolekcjonerskie trofeum. Dwaj złodzieje zostali zatrzymani w Rybniku z hurtową ilością skradzionych tablic relacyjnych.
Jedna z największych tego typu spraw w ostatnich latach rozegrała się właśnie w Rybniku. To tutaj 1 lipca funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei i policjanci zatrzymali dwóch 16-latków, którzy przez kilka dni podróżowali pociągami po całej Polsce, kradnąc tablice relacyjne z wagonów dalekobieżnych.
Proceder znany od lat
Kradzieże tablic relacyjnych nie są nowym zjawiskiem. Do podobnych incydentów regularnie dochodzi na największych węzłach kolejowych w kraju. Jednym z najbardziej spektakularnych przypadków była sprawa ujawniona w w Katowicach, gdzie Straż Ochrony Kolei zatrzymała nastolatków podróżujących pociągiem relacji Hel – Przemyśl Główny. W ich plecakach znajdowało się aż 116 skradzionych tablic. Pod koniec ubiegłego roku głośno było również o kradzieży tablicy relacyjnej dokonanej przez ojca z synem w czasie jazdy pociągu, co mogło zakończyć się tragicznie.
Źródło: rybnik.com.pl